4

Corsair K100 RGB to luksusowe Ferrari wśród klawiatur dla graczy

Corsair K100 RGB
Zastanawiam się gdzie jest granica cenowa dla gamingowej klawiatury. Myślałem, że 500-600 złotych to już segment, po który mało kto sięga, ale zmieniam zdanie po testach Corsair K100 RGB. W głowie pojawia się myśl "to najlepsza klawiatura dla graczy", ale blisko 1100 złotych jakie trzeba za nią zapłacić, może się okazać ceną zaporową.

Na tyle zaporową, że klawiaturą w pełnej cenie zainteresuje się garstka graczy. A zdecydowanie jest się czym interesować, choć za takie pieniądze można oczekiwać perfekcji. Jest bardzo dobrze, momentami świetnie, ale jednak nie perfekcyjnie.

Flagowy model

W świecie smartfonów bardzo często używamy określenia „flagowiec”. I tu nie ma wątpliwości, co też podkreśla sam Corsair – K100 RGB to ich flagowiec i najbardziej „wypasiona” klawiatura w katalogu sprzedażowym.

Wykonanie klawiatury nie pozostawia wątpliwości – mamy tu styczność z produktem przeznaczonym na długie lata. Klawiaturą, która może nie zniesie uderzenia o ścianę, ale na pewno nie rozpadnie się po roku czy dwóch. Konstrukcja jest solidna, nie ugina się pod dłońmi, nie da się jej też wygiąć trzymając sprzęt oburącz na krawędziach. To niestety przekłada się na wagę K100 RGB, która wynosi 1,31 kg. Bardzo podoba mi się faktura szczotkowanego metalu (rama jest aluminiowa, więc ma to sens) pokrywająca sprzęt i w zasadzie wizualnie jedyne co nie przypadło mi do gustu to umieszczony na górze czarny pasek – brudzi się od samego patrzenia i niestety nie jest funkcjonalnym ekranem dotykowym. A w tej cenie można byłoby się czegoś takiego spodziewać.

Na ogromny plus natomiast zmieniona podkładka pod nadgarstki. Nie dość, że ma wygodny i solidny mechanizm podpinania bazujący na magnesach, jest odpowiednio miękka i elastyczna, to w dodatku sprawia wrażenie bardzo solidnej. Często mam z tego typu dodatkami problem – lubię z nich korzystać, dziękuję mi za to nadgarstki, ale z każdym kolejnym miesiącem czy kwartałem podkładka wygląda coraz gorzej i w którymś momencie ląduje w szafie, bowiem wygląda fatalnie. Tu mam nadzieję czas użytkowania będzie zdecydowanie dłuższy.

Mamy tu też przelotowy port USB, który  umożliwia wygodne podłączenie dodatkowego urządzenia USB, takiego jak mysz lub zestaw słuchawkowy.

Spasowanie elementów niemal wzorowe, nóżki pod spodem solidne, a kanaliki do przeprowadzenia przewodów pomysłowe. Denerwuje natomiast kabel z dwiema końcówkami USB – jest gruby, niezbyt elastyczny i będzie zagracał biurko. Corsair zdecydował się tu na klawisze PBT Double-Shot. Zostały uformowane w dwóch cyklach PBY i mają grubość 1,5 mm, co powinno przełożyć się na wysoką trwałość i odporność na ścieranie. W zestawie z klawiaturą znajdziecie również specjalnie klawisze do gier MOBA/FPS, chętni więc mogą sobie nimi zastąpić standardowe nakładki.

Corsair chwali się aż 44 strefami podświetlenia RGB LightEdge, które umożliwia stworzenie „wyszukanych efektów świetlnych”. Obsługujemy je z poziomu autorskiej aplikacji iCue i faktycznie – sporo tam tego umieszczono. Jeśli ktoś lubi RGB i ma frajdę z zabawy światełkami, to zastanie w programie istny plac zabaw. Można regulować podświetlenie strefami, skorzystać z długiej listy różnego rodzaju efektów, zmieniać ich kolory, prędkość i tym podobne.

Z poziomu aplikacji ustawicie również funkcje dodatkowych przycisków – tu na szczególną uwagę zasługują obecne na lewej krawędzi klawiatury przyciski G1-G6 – wyczytałem, że bardzo dobrze współpracują z oprogramowaniem Elgato Stream Dech i mogą zastąpić właśnie stream-decka – dla wielu osób może się to więc okazać funkcja, dla której będą rozważać wydanie na ten sprzęt aż takich pieniędzy. iCue to również makra i zapisywanie profili w pamięci wewnętrznej klawiatury, ale o tym chyba wspominać nie muszę.

Skoro od dodatkowych przyciskach mowa, najbardziej przypadło mi do gustu umieszczone na górze pokrętło. Jego ruch jest bardzo przyjemny, a funkcjonalność zależy od Waszych ustawień. Po podłączeniu jego ruch został podporządkowany uruchomionemu w tle Spotify gdzie przewijałem w ten sposób utwory, a po naciśnięciu przycisku z ikoną aplikacji przeskakiwałem na zmianę piosenek. Przyjemne, ale jednak dużo większego sensu nabrało to w moim przypadku w Adobe Premiere Pro, gdzie w ten sposób przesuwałem timeline – zawsze staram się nie przyzwyczajać do takich rozwiązań, bo po testach mi tego zwyczajnie brakuje, ale pokrętło było bardzo wygodne i chętnie go używałem. Szczególnie, że korzystałem z klawiatury akurat przy większym obładowaniu montażami filmów.

Klawiatura posiada również drugie, tym razem aluminiowe pokrętło, umieszczone po przeciwległej stronie. Standardowo podporządkowane jest ono do multimediów, jako regulator głośności – pod nim znajdziecie natomiast dodatkowe przyciski multimedialne, na przykład do sterowania muzyką.

Klawiatura dostępna jest z dwoma rodzajami przełączników – mechanicznymi Cherry MX Speed Silve i optyczno-mechanicznymi Corsair OPX (testowy egzemplarz to ta druga opcja). Jeśli wierzyć producentowi mają one aktywację 1,0 mm i charakteryzują się płynnym liniowym skokiem, co przekłada się na błyskawiczną rejestrację naciśnięć. Dodatkowo mamy tu technologię Corair Axon Hyper-Processing zapewniającą do czterech razy większą przepustowość przy wysokiej częstotliwości raportowania i skanowania klawiszy do 4000Hz. Na stronie produktu umieszczono nawet porównanie czasów reakcji, które wygląda następująco.

Specyfikacja techniczna:

  • Waga: 1,31 kg
  • Podświetlenie: RGB
  • Przyciski macro: 6
  • HID Report Rate: 4000Hz
  • Przełączniki: Corsair OPX
  • Ilość przycisków 110
  • Pamięć wewnętrzna: 8MB
  • Ilość profili: do 200
  • Klawisze multimedialne
  • Podkładka pod nadgarstki
  • Oprogramowanie iCUE

Czy miałem szansę to sprawdzić? Teoretycznie tak, jednak dla zwykłego gracza są to różnice w wartościach, których sam nie wyłapie i tu ewidentnie widać, że sprzęt kierowany jest przede wszystkim do profesjonalistów, dla których każda sprzętowa przewaga jest istotna. Ja mogę natomiast potwierdzić, że reakcja klawiszy jest natychmiastowa i na pewno gra wydaje się dużo bardziej responsywna niż na budżetowych klawiaturach gamingowych czy mojej klawiaturze do pisania. Gra się na niej świetnie, choć z uwagi na rozmiar miałem pewne problemy z przestrzenią na biurku – ale takie to już uroki małych biurek, miejcie to jednak na uwadze rozważając zakup.

Sprzęt jest nie tylko masywny, ale również szeroki i zajmuje dużą przestrzeń. Ale przyznaję, gra się na nim świetnie – po pierwsze ze względu na bardzo przyjemne w dotyku i „odbijaniu” przyciski jak i dzięki podkładce pod nadgarstki. Ta jest takiej samej długości jak klawiatura – a sami widzicie, że ma dodatkowe przyciski funkcyjne po lewej stronie – więc nawet jeśli lewą dłoń układacie na klawiszach WSAD pod jakimś kątem, to i tak nadgarstek będzie sobie wygodnie leżał na podkładce.

Sporo na Corsair K100 RGB pisałem i tak, jak od jakiegoś czasu mam awersję do stukania w mechaniczne klawiatury i wróciłem do płaskich przycisków, tak na tym sprzęcie pisało mi się świetnie. Palce płyną po klawiszach, te mają odpowiednio wysoki skok, który wydaje się bardzo delikatny. Dziwnie to brzmi, ale jest naprawdę przyjemne – podobnie jak rozsądna głośność klawiatury, która podczas pisania nie brzmi jak serie z karabinu maszynowego. I tu ponownie wspomnę po podkładce pod nadgarstki, która podczas pisania sprawdziła się u mnie rewelacyjnie i nawet po kilkugodzinnej sesji pisania moje dłonie były zdecydowanie mniej zmęczone niż na mojej klawiaturze do pisania.

Czy warto kupić Corsair K100 RGB?

Cena 1079 złotych za klawiaturę gamingową jest moim zdaniem zaporowa i jest to na pewno największa wada tego sprzętu. Po prostu ciężko mi uwierzyć, że ktoś w naszym kraju wyda takie pieniądze na klawiaturę do gier – niezależnie od tego, jak dobra by była. A Corsair K100 RGB jest świetna i zarówno granie, jak i pisanie na niej to sama przyjemność. Przy bardziej profesjonalnym podejściu do elektronicznej rozrywki docenicie przede wszystkim szybkość reakcji klawiszy, fani podświetlenia rozpłyną się natomiast w konfiguracji RGB. Super sprzęt, tylko nie na moją kieszeń.

Zalety:

  • solidna konstrukcja
  • przełączniki mechaniczno-optyczne Corsair OPX
  • kapitalne strefowe podświetlenie RGB
  • dodatkowe pokrętło wielofunkcyjne

Wady:

  • Zaporowa cena!
  • Gruby, niezbyt poręczny przewód USB
  • Panel w górnej części klawiatury nie jest ekranem funkcji klawiatury