3

Tesla z nowym kwartalnym rekordem. Model X dogania Model S

Małymi krokami do celu - tak można podsumować wzrosty sprzedaży samochodów Tesli. Bo chociaż producent aut elektrycznych nadal poważnie odstaje od starych koncernów pod względem wielkości produkcji, to widać wyraźnie, że dynamicznie poprawia wyniki. Pierwszy kwartał bieżącego roku przyniósł firmie kolejny rekord - ile pojazdów dostarczono do klientów w ciągu trzech miesięcy 2017 roku?

Tesla podkręca sprzedaż. Przy czym w przypadku tego producenta mówimy nie tyle o liczbie aut sprzedanych czy wyprodukowanych, co dostarczonych do klienta – bardzo uczciwie, nie ma przekłamań i doskonale widać, jaki jest popyt na te pojazdy oraz tempo rozwoju firmy. Korporacja informuje o dostarczeniu blisko 25,5 tysiąca aut i zaznacza, że jest to nowy rekord kwartalny. W porównaniu z analogicznym kwartałem 2016 roku wynik poprawiono o prawie 70%. Jeżeli amerykański producent zdoła osiągnąć podobny wynik w drugim kwartale, to w pierwszym półroczu w końcu dobije do 50 tysięcy samochodów. To głównie gorsze wyniki w pierwszej połówce roku ubiegłego sprawiły, że firma musiała redukować prognozy w 2016 roku.

Ciekawe jest to, że Tesla dostarczyła prawie tyle egzemplarzy Modelu X, co Modelu S – tych drugich było niemal dwa tysiące więcej, ale jeszcze niedawno różnica była tu znacznie większa. Intryguje, jak wpisze się w to sprzedaż i produkcja Modelu 3 – samochodu znacznie tańszego od wspomnianych dwóch. W kolejce po ten pojazd ustawiło się już ponad 400 tysięcy klientów, firma szykuje się już do uruchomienia produkcji samochodu. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w przyszłym roku Model 3 może poważnie wpłynąć na wyniki producenta.

Wydaje się przy tym mało prawdopodobne, by Tesla zrealizowała założenia na najbliższą przyszłość. Chodzi o wyprodukowanie 500 tysięcy samochodów w roku 2018, do końca dekady firma chciałaby osiągnąć skalę miliona wytwarzanych aut. Ambitnie, ale na razie nie wygląda to realnie. Wydaje się przy tym prawie pewne, że korporacja nadal będzie z przytupem poprawiać własne wyniki. To jeden z powodów, dla których cena papierów wartościowych producenta z Kalifornii rośnie.