Recenzja

Telewizja bez telewizora - testujemy usługę Telewizja Tu i Tam od Orange

KK
Konrad Kozłowski
22

W dobie niemal nieprzerwanego dostępu do Internetu, gdzie znajdziemy prawie wszystkie informacje na dowolny temat, coraz większa część użytkowników deklaruje brak zainteresowania zwykłą telewizją. Jednym z argumentów przemawiającym za takim podejściem jest brak możliwości „zabrania jej ze sobą” podo...

W dobie niemal nieprzerwanego dostępu do Internetu, gdzie znajdziemy prawie wszystkie informacje na dowolny temat, coraz większa część użytkowników deklaruje brak zainteresowania zwykłą telewizją. Jednym z argumentów przemawiającym za takim podejściem jest brak możliwości „zabrania jej ze sobą” podobnie jak Internetu, który za sprawą smartfonów gości w naszych kieszeniach gdziekolwiek jesteśmy. Odpowiedzią na takie zapotrzebowanie jest usługa Orange – telewizja tu i tam, którą testuję od kilku tygodni.

Na wstępie przyznam, że nie należę do grona osób, które zdecydowały się na dobrowolne „odcięcie” od telewizji. Przeglądanie zasobów Sieci wymaga działa na zasadzie akcja – reakcja. Klikając w kolejne linki i czytając kolejne artykuły jedynie od nas zależy to, jakie informacje będziemy przyswajać. Ma to oczywiście swoje dobre strony, ponieważ nie jesteśmy skazani na wybiórcze prezentowanie informacji. Z drugiej zaś strony, nie zawsze mam na to ochotę i wolę włączyć telewizor, wybrać jeden kanał i zrelaksować się wpatrując w ekran.

Wymaga to jednak posiadania telewizora lub monitora wyposażonego w obsługę standardu DVB-T, lecz i wtedy będziemy na stałe przywiązani do naszego kąta bez możliwości obejrzenia ulubionych kanałów w drodze. Telewizja w Internecie jest więc pewnym rozwiązaniem, dlatego postanowiłem przyjrzeć się co do zaoferowania ma Orange.

Telewizja w oknie przeglądarki

Usługa Telewizja tu i tam to kilka pakietów, które różnią się do siebie dostępnością, cenami i oczywiście zawartością. Z pełną ofertą możecie zapoznać się na stronie operatora, a mój test dotyczyć będzie Pakietu Full 30 dniowego, do którego dostęp uzyskałem dzięki uprzejmości firmy Orange w postaci jednorazowego kodu aktywacyjnego.

Po utworzeniu konta i aktywacji pakietu, do dyspozycji miałem aż 52 kanały telewizyjne oraz mogłem obejrzeć 30 filmów z oferty wideo na żądanie. Na liście kanałów znalazły się programy Telewizji Polskiej – TVP1, TVP2 oraz TVP info, kanały informacyjne grupy TVN – TVN24 i TVN24 Biznes i Świat, a także takie programy jak Discovery Channel, Discovery Science, Filmbox czy Eurosport i Eurosport 2. Z pełną listą możecie zapoznać się tutaj.

Do oglądania telewizji w oknie przeglądarki wymagana jest wtyczka Silverlight. Po wybraniu jednego z kanałów od razu przechodzimy na dedykowaną mu podstronę, co tak naprawdę jest ciekawą zaletą, ponieważ w łatwy sposób można dodać ulubione programy do zakładek.

Po kilku sekundach wczytywania odtwarzacza i buforowaniu materiału możemy rozpocząć oglądanie. Z początku, jakość materiału nie jest najlepsza niezależnie od prędkości łącza, którym dysponujemy, lecz po dłuższej chwili odtwarzacz dobiera możliwie najlepszą. Co znaczy najlepszą? Niestety nie mam tu na myśli jakości HD, która jest najzwyczajniej niedostępna i jest to widoczne. Ku mojemu zdziwieniu, przy tej nieco niższej rozdzielczości osiągana jakość SD określona może być mianem bardzo dobrego DVD. Jakość taka utrzymuje się przez cały czas strumieniowania materiału, co jest bardzo istotne, ponieważ w najmniej oczekiwanym momencie nie zastaniemy tak zwanej „pikselozy” na całym ekranie.

Sam odtwarzacz jest niezbyt rozbudowany. W czasie transmisji możemy jedynie regulować poziom głośności oraz uruchomić tryb pełnoekranowy. Brakuje opcji zatrzymania odtwarzania, a bardziej wymagający widzowie mogliby oczekiwać obecności funkcji wyboru jakości transmisji.

Telewizja także, a może przede wszystkim mobilna

Nazwa usługi „telewizja tu i tam” nie jest przypadkowa, ponieważ bez problemu skorzystamy z niej na urządzeniach przenośnych. Aplikację tv tu i tam znajdziemy w Google Play, App Store jak i Windows Phone Store, a więc w sklepach trzech najpopularniejszych platform mobilnych. Link do aplikacji możemy wysłać na nasze urządzenie bezpośrednio ze strony Orange lub po prostu odnajdziemy ją za pomocą wyszukiwarki. Po instalacji pozostaje nam jedynie zalogowanie się na nasze konto, choć jeszcze zanim rozpoczniemy oglądanie musimy zaakceptować regulamin usługi oraz zaakceptować „pokrycie kosztów związanych z transmisją danych w sieci 3G”. Oczywiście w przypadku połączenia Wi-Fi dodatkowe opłaty nie są pobierane. Aplikacje dla każdego z systemów różnią się interfejsem, lecz przyswojenie sposobu nawigacji i obsługi każdej z nich zajmuje jedynie kilka chwil.

W sytuacji, gdy polegamy na połączeniu Wi-Fi stabilność transmisji podobnie jak na komputerze pozostaje niezachwiana. Znajdując się w zasięgu sieci 3G i przede wszystkim technologii HSPA, również nie ma problemu z oglądaniem dowolnego z kanałów przy wysokiej jakości obrazu i dźwięku. Problemy zaczynają się tylko wtedy, gdy do dyspozycji mamy jedynie sieć 2G – wtedy zależnie od mocy sygnału będziemy balansować na krawędzi pomiędzy niską jakością transmisji i ciągłym jej przerywaniem. Jest to w pełni zrozumiałe i takie ograniczenie powinno być wliczone w koszty w razie zainteresowania tą usługą.


Mobilne aplikacje Telewizji tu i tam - od lewej: iOS, Android, Windows Phone.

Oprócz oglądania kanałów na żywo, Orange oferuje nam również możliwość zobaczenia filmu z oferty wideo na żądanie. Dla każdego z pakietów asortyment filmowy prezentuje się nieco inaczej, lecz zasada oglądania materiałów pozostaje taka sama. Odtwarzacz webowy i mobilny umożliwiają obejrzenie filmu w jakości SD oraz z polską wersją dźwiękową. Druga z kwestii może okazać się dość niefortunna dla osób, które preferują oglądanie filmów z napisami, ponieważ niedostępna jest opcja zmiany ścieżki dźwiękowej.

Różni klienci, różne oferty

Telewizja tu i tam od Orange zaskoczyła pozytywnie w wielu aspektach. Wygodny dostęp z urządzeń mobilnych oraz stabilność transmisji w niemal każdych warunkach to najważniejsze zalety tego rozwiązania. Wybierając jednak ofertę Orange musimy mieć na uwadze kilka faktów. Po pierwsze, ze względu na wybranie takiej, a nie innej formy przekazu (poprzez przeglądarkę), niewykonalne jest zintegrowanie usługi z żadną aplikacją typu „media center”, co uniemożliwia między innymi skorzystanie z pilota. Wybierając Telewizję tu i tam zyskamy dostęp do kanałów na żywo poprzez komputer, tablet i telefon, lecz nie zastąpimy tym rozwiązaniem typowego dla telewizora sposobu obsługi. Dla wielu osób może być to bardzo istotna kwestia, lecz jeżeli nie należycie do tej grupy i pragniecie posiadać dostęp do telewizji w jednej z otwartych kart przeglądarki to oferta Orange stanie na wysokości zadania.

Drugą i tak naprawdę najistotniejszą kwestią w przypadku zainteresowania Telewizją tu i tam, jest kwestią dostępności oferowanych pakietów. Część z nich oferowana jest tylko abonentom sieci Orange, którzy przez cały czas mają także darmowy dostęp do Pakietu Fun, gdzie znajduje się 20 kanałów. Dla osób niebędących abonentami Orange dostępny jest Pakiet Extra, na który składa się aż 40 kanałów i 20 filmów na życzenie. Jego cena to 19,99 zł miesięcznie i jak czytamy na stronie operatora, opłaty możemy dokonać również za pomocą karty lub przelewu. W odróżnieniu od testowanego przez mnie pakietu (Pakiet Full), w Pakiecie Extra nie znajdziemy kanałów Telewizji Publicznej (TVP1, TVP2, TVP info, TVP Seriale i kilka innych).

Telewizja w Internecie, Internet w telewizji

Oglądając telewizję w Internecie należy mieć na uwadze fakt, że czasem może spotkać nas niemiła niespodzianka w postaci braku „retransmisji” konkretnego programu. Wynika to z braku praw, o czym jesteśmy informowani na niektórych kanałach oferowanych w usłudze Telewizja tu i tam. Niestety, na dzień dzisiejszy „świat Internetu” i „świat telewizji” nie przenikają się i nie uzupełniają w takim stopniu, jakbyśmy mogli sobie tego życzyć. Choć mam ogromne nadzieje, że wkrótce się to zmieni.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu