20

Standardy ponad ambicje? Google rezygnuje ze SPDY w Chrome na rzecz HTTP/2

Google rezygnuje ze swojego protokołu SPDY, który był przez koncern dzielnie rozwijany przez wiele lat (debiutował w Chrome 6). Teraz jego miejsce zajmie bardziej przyszłościowy HTTP/2. A to oznacza, że przeglądarka może dostać dodatkowego kopa. Druga duża wersja protokołu HTTP znana jako HTTP/2 to pierwsza tak ważna aktualizacja od 1999 roku, kiedy to przyjęto HTTP/1.1. […]

Google rezygnuje ze swojego protokołu SPDY, który był przez koncern dzielnie rozwijany przez wiele lat (debiutował w Chrome 6). Teraz jego miejsce zajmie bardziej przyszłościowy HTTP/2. A to oznacza, że przeglądarka może dostać dodatkowego kopa.

Druga duża wersja protokołu HTTP znana jako HTTP/2 to pierwsza tak ważna aktualizacja od 1999 roku, kiedy to przyjęto HTTP/1.1. Korzyści, jakie wprowadza są niebagatelne. Część z nich, jak korzystanie z multipleksowania, kompresji nagłówków i priorytetyzacji ruchu była już obecna w SPDY. Problemem tego rozwiązania było jednak to, że Google rozwijał je właściwie jako własną technologię, która nie była w żaden sposób traktowana jako standard. Niemniej inne przeglądarki w mniejszym lub większym stopniu miały zaimplementowaną jej obsługę.

SPDY miał wspomóc konsorcjum World Wide Web Internet Engineering Task Force w pracach nad kolejną wersją HTTP. Nie powinno zatem dziwić, że druga odsłona protokołu w dużej mierze bazuje na zaproponowanym przez Google’a rozwiązaniu. Jej przyjęcie oznacza, że SPDY spełnił swoje zadanie i przestaje być potrzebny. Z tego powodu ma zakończyć swój żywot w 2016 roku. Tymczasem wsparcie dla HTTP/2 pojawi się w Chrome 40 w ciągu kilku najbliższych tygodni.

spdy-mobile-loadtimes

Google Chrome to pierwsza, ale na pewno nie ostatnia przeglądarka, która porzuci SPDY. Niebawem podobne decyzje podejmą pewnie twórcy Firefoksa, Safari i IE. Plusem całej tej sytuacji jest to, że gigant nie brnie we własne autorskie rozwiązania, tylko jest otwarty na współpracę z organizacjami wyznaczającymi pewne standardy sieciowe. Ich efektywność budzi oczywiście wiele wątpliwości – gdyby było inaczej SPDY nigdy by nie powstał.

Dla końcowego użytkownika zastąpienie SPDY przez HTTP/2 oznacza tyle, że w ciągu kilku lat surfowanie po sieci www będzie bezpieczniejsze i szybsze. Biorąc pod uwagę tempo, z jakim przebiegać ma implementacja tego protokołu, pewnie nie zobaczymy tego gołym okiem. Z technicznego punktu widzenia zmiana ta będzie na pewno doskonałym fundamentem dla bardziej nowoczesnego, sprawniej działającego i bezpieczniejszego internetu.