Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Akcja Partnerska

Doszliśmy do momentu, w którym to średnia półka zaczyna przewodzić w designie smartfonów

KR
Krzysztof Rojek
24

Dziś patrząc na telefony w cenie 900-1300 zł widzimy, że coraz więcej z nich odznacza się nie tylko topową jakością wykonania, ale też – nieprzeciętnym i interesującym wyglądem. Ich unikatowość może być kluczowa do przyciągnięcia klientów i jestem przekonany, że jeżeli się to sprawdzi, niedługo podobne podejście trafi też do flagowców.

Jeżeli rozglądamy się za smartfonem, pod uwagę bierzemy kilka czynników – moc procesora, ilość pamięci RAM, ilość miejsca na dane czy jakość ekranu. Dla osób, które niesamowicie mocno zainteresowane są technologią, wygląd urządzenia ma zazwyczaj drugorzędne znaczenie w stosunku do specyfikacji. Jednak nie da się ukryć, że znaczna większość konsumentów zwraca uwagę na to, jak ich smartfon wygląda. W końcu spędzamy z nim bardzo dużo czasu. Można się pokusić nawet o stwierdzenie, że sporo osób kupuje flagowe modele, ponieważ te po prostu wyglądają bardziej prestiżowo.

Średnia półka natomiast przez długi czas albo wizualnie odstawała od topowych modeli albo wyglądała jak ich uboższy krewny, albo też – telefony wykonane były ze słabych jakości materiałów. Takie podejście było jak najbardziej zrozumiałe. Po pierwsze, na czymś oszczędzić trzeba, żeby sprowadzić cenę w rejony pożądane przez kupujących, a po drugie, nie wiadomo było, ile osób rzeczywiście zwróci uwagę na takie rzeczy jak wygląd i jakość wykonania, a ile będzie kupowało patrząc na samą specyfikację. Dlatego przez lata na średniej półce próżno było szukać interesującego wyglądu czy oryginalności. Jednak w chwili obecnej to się zaczyna zmieniać na naszych oczach.

Średnia półka, czyli dosyć taniego plastiku

Pomimo tego, że dziś jakość wykonania telefonów jest na naprawdę dobrym poziomie, mity o „skrzypiącym Androidzie” nie wzięły się znikąd. Przez długi czas zastosowanie gorszych jakościowo materiałów w średniej półce powodowało, że telefony te nie tylko gorzej wyglądały, ale też – szybciej ulegały zniszczeniu. Obudowy zbierały odciski palców i zarysowania jak oszalałe, a oprócz tego potrafiły, odkształcać się, pękać czy też chociażby odchodzić od ekranu. Wszystko to sprawiło, że ludzie zaczęli kolektywnie postrzegać plastik jako gorszy materiał, wybierając droższe telefony ze szkła, które reklamowane było jako bardziej premium.

Jednak szkło, tak jak i plastik, ma swoje właściwości – łatwo je zbić, szybko zbiera odciski palców i potrafi sprawić, że telefon ześlizgnie się nawet z równego stołu. Co sprawiło, że ludzie zaczęli to zauważać? Ano znaczne polepszenie się jakości urządzeń wykonanych z plastiku, szczególnie jeżeli mówimy właśnie o średniej półce. Dziś, jeżeli weźmiemy do ręki telefon za 1300 zł, np. realme serii 8, zauważymy, że wykonany jest on z naprawdę topowych materiałów. Tył urządzenia nie tylko nie zbiera odcisków palców (żadnych) dzięki matowej powierzchni, ale też – niesamowicie ciężko go zarysować w codziennym użytkowaniu. W mojej recenzji widać wyraźnie, że w momencie, w którym na osłonie wyświetlacza pojawiło się kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt rys, na obudowie nie było ani jednego zadrapania. Oprócz tego, trzymając urządzenie w dłoni nie ma się wrażenia, że ma się produkt jakkolwiek ustępujący flagowcom pod kątem jakości zastosowanych materiałów. Dobrze skonstruowane urządzenie z plastiku nie jest wcale mniej wytrzymałe od tego z aluminiową ramką, a brak szkła na pleckach sprawia, że w przypadku upuszczenia możemy być pewni, że pleckom nic się nie stanie.

O tym, że średnia półka na powrót przekonała ludzi do plastikowych smartfonów niech świadczy fakt, że dziś nawet niektóre flagowce wykonane są z tego materiału i w niczym im to nie ujmuje.

Średnia półka, czyli eksperymentujemy z wyglądem

Jak wspomniałem wcześniej, średnia półka do tej pory była bardzo zachowawcza, jeżeli chodzi o wygląd i raczej próbowała kopiować to, co robiły w danym czasie flagowce. Jednak nowi producenci, którzy pojawili się na rynku, tacy jak realme, pokazują, że można mieć do średniej półki nieco inne podejście. Seria 8, będąca kontynuacją głównej linii marki, bardzo dobrze to pokazuje. realme sporo w niej zaryzykowało, ale to ryzyko się opłaciło. Dostaliśmy bowiem telefon, który nie przypomina żadnego innego na rynku i z pewnością będzie się wyróżniał, chociażby poprzez duży claim firmy „Dare to leap”. Podobne eksperymenty zaczynamy też widywać w innych średniopółkowcach, co może oznaczać, że branża zaczyna powoli dostrzegać, jak dużą rolę w przyciąganiu uwagi konsumenta pełni oryginalność.

Podczas gdy średnia półka się zmienia, flagowce… pozostają flagowcami. Póki co najwięksi światowi producenci wolą raczej nie eksperymentować z formą i tym samym – jakkolwiek odróżnić swoje telefony od siebie. Tutaj jednak mam szczerą nadzieję, że gdy pojawią się wyniki sprzedażowe za ten (i może przyszły rok) także te firmy zauważą, że ludzie lubią, gdy urządzenie, które kupują nie jest tylko kopią istniejących już na rynku rozwiązać, ale ma na siebie pomysł i wyróżnia się unikatowym designem.

Przyszłość designu smartfonów jest dziś w rękach średniej półki

„Średniaki” zawsze sprzedawały się najlepiej. Nie dlatego, że miały najlepszą specyfikację, ale dlatego, że odznaczały się najlepszym stosunkiem ceny do jakości, nawet za cenę tego, że przez długi czas ich moc była niewystarczająca. Dziś jednak postęp technologiczny i drobna stagnacja w tym, jak korzystamy z naszych urządzeń sprawiła, że moc tych urządzeń jest wystarczająca dla coraz większej grupy ludzi. To w połączeniu z większym naciskiem położonym na wygląd z pewnością przełoży się na jeszcze większą sprzedaż tej klasy urządzeń.

Dlatego też jestem zdania, że ciekawe koncepty na wygląd smartfona, jakie dziś widzimy w średniej półce i które już dziś wyróżniają te smartfony na rynku niedługo sprawią, że także wyższe klasowo modele zaczną się od siebie różnicować, a może i nawet podbierać pomysły, które sprawdziły się w tańszych urządzeniach. Będzie to więc zupełne odwrócenie trendu, który miał miejsce jeszcze niedawno, kiedy to średniaki starały się udawać flagowce. I patrząc po tym, jak dziś wyglądają urządzenia na tej półce – myślę, że wyjdzie to branży na dobre.

-

Materiał powstał we współpracy z realme

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: