16

Społeczność zdecyduje jakie gry zostaną opublikowane na Steam – kierunek odwrotny do App Store.
To mi się podoba!

Cyfrowa dystrybucja całkowicie zmieniła obraz gier komputerowych. Nie chodzi tylko i wyłącznie o wygodę kupowania nie wychodząc z domu, automatyczne aktualizacje, chociaż oczywiście i to odgrywa istotną rolę. Przede wszystkim jednak twórcy gier niezależnych zyskali możliwość wydania swoich dzieł. Już nie muszą przekonywać wielkiego wydawcę do swoich pomysłów ani modyfikować mechaniki w ten sposób, aby […]

Cyfrowa dystrybucja całkowicie zmieniła obraz gier komputerowych. Nie chodzi tylko i wyłącznie o wygodę kupowania nie wychodząc z domu, automatyczne aktualizacje, chociaż oczywiście i to odgrywa istotną rolę. Przede wszystkim jednak twórcy gier niezależnych zyskali możliwość wydania swoich dzieł. Już nie muszą przekonywać wielkiego wydawcę do swoich pomysłów ani modyfikować mechaniki w ten sposób, aby jak najwięcej graczy było sobie w stanie z gra poradzić, co zwiększy opłacalność. Większość pomysłów może zostać zrealizowana zgodnie z zamysłem autora i jeśli jego gra nie zyska uznania, może mieć pretensje tylko do siebie. Teraz Valve czyni kolejny krok, aby Steam stał się miejscem, gdzie znajdziemy najwięcej gier niezależnych.

Wczoraj Valve ogłosił powstanie Steam Greenlight – platformy na której deweloperzy będą mogli umieścić rozmaite materiały na temat swojej produkcji. Społeczność będzie mogła te materiały przeglądać i wyszukiwać rozmaite perełki, które do tej pory z różnych względów nie zostały zauważone. Greenlight bazuje na Steam Workshop, który pozwala organizować zawartość i pozostawiać informację zwrotną.

Co to w praktyce oznacza? Nowe gry mogą być łatwiej zauważone i zyskać fanów. Jedna osoba, czy ewentualnie zespół osób, nie musi już zgadywać czy dany tytuł jest wart publikacji, czy przyciągnie zainteresowanie. Reakcja społeczności jest znacznie lepszym i bardziej miarodajnym wskaźnikiem w tym wypadku. Co również istotne, skoro przyszłe gry mogą przeglądać niemal wszyscy, prawdopodobieństwo, że jakaś produkcja zostanie przeoczona z powodu braku czasu, małego zespołu i dużej liczby zgłoszeń, spada niemal do zera. Wreszcie gracze sami zadecydują w co chcą grać!

Co ciekawe, jest to kierunek zupełnie odwrotny od Apple i jego App Store. Firma z Cupertino postanowiła postawić na absolutną, pełną i autorytatywną kontrolę. Co prawda w App Store panuje większy porządek niż w Google Play, ale i liczba urządzeń korzystających ze sklepu Apple jest nieporównanie mniejsza. Co więcej, system nie jest odporny na podstawowe błędy. Zdarza się, że naprawdę dobre aplikacje są odrzucane, podczas gdy szkodliwe jednak potrafią się dostać do sklepu.

Być może Valve udowodni, że możliwy jest kompromis pomiędzy polityką Apple i Google. Oczywiście trzeba zaczekać na wyniki tej decyzji i wtedy mówić o zyskach i stratach, wierzę jednak, że to jedyna droga, która zapewnia właściwą selekcje kontentu, nie ryzykując jednocześnie pominięcia dużej ilości wartościowych pozycji. Kwestia zorganizowania mechanizmów w społeczności, które zapewnią pożądane wyniki. Nie sądzę również, aby Valve chciało dopuścić do zaśmiecenia swojego sklepu, który do tej pory postrzegany jest raczej jako restrykcyjny. Pojawienie się wielu gier, które nie trzymają określonych standardów, szybko zaowocuje niezadowoleniem klientów i odwróceniem się od platformy Steam.

Mam jednak nadzieje, że będzie do przykład jak najbardziej pozytywny, który zagwarantuje nam cały szereg niesztampowych gier Indie, o których inaczej nigdy byśmy nie usłyszeli. Trzymam kciuki za projekt Greenlight.

To nie jedyny przypadek w którym Valve stawia na społeczność. Niedawno został również udostępniony Source Filmmaker, zaawansowany program pozwalający wyreżyserować i stworzyć animację, korzystając z silnika Source. Wszystkie filmy przedstawiające postacie Team Fotress 2 „Meet the…” powstały przy wykorzystaniu tego właśnie narzędzia, nie wyłączając najnowszego filmu prezentującego ostatniego bohatera -Pyro.

Musze przyznać, że efekty są naprawdę dobre, spodziewałem się, że tego rodzaju animacje powstają w profesjonalnych programach do animacji typu Maya, 3D Studio Max czy Blender i tylko modele z gry zostały do nich zaimportowane. Tymczasem okazuje się, że każdy z odrobiną uporu i motywacji może stworzyć podobne filmy. Listę fanowskich produkcji można znaleźć tutaj, gdzie przy okazji można zgłosić chęć otrzymania zaproszenia do testowania Source Filmmakera.

Trzeba przyznać, że Valve po mistrzowsku potrafi wykorzystać zaangażowanie największych fanów gry, do podtrzymania zainteresowania innych graczy, pozwalając tym pierwszym na nieskremowaną kreację zarówno zawartości do umieszczenia w grze, jak wszelkiego rodzaju fanartu, który możemy zobaczyć w sieci, jak choćby te filmy właśnie. Niektóre amatorskie produkcje trzymają poziom filmów wydanych przez twórców gry.

Oficjalne ogłoszenie dotyczące uruchomienia Greenlight.