59

Spinacz, Śledzik czyli cieżkie czasy dla Blipa?

Tematyka mikroblogów w Polsce robi się o wiele bardziej ciekawa niż majaczący Twitter, który w swoich projekcjach mówi o miliardzie użytkowników w najbliższej przyszłości (cytując klasykę polecam twórcom „brać pół, lub zmienić dilera”). W naszym polskim małym internecie, jeśli chodzi o mikroblogi dzieje się ostatnio bardzo dużo. Zacznę od tego co pewne czyli Spinacza, serwisu […]

Tematyka mikroblogów w Polsce robi się o wiele bardziej ciekawa niż majaczący Twitter, który w swoich projekcjach mówi o miliardzie użytkowników w najbliższej przyszłości (cytując klasykę polecam twórcom „brać pół, lub zmienić dilera”). W naszym polskim małym internecie, jeśli chodzi o mikroblogi dzieje się ostatnio bardzo dużo.

Zacznę od tego co pewne czyli Spinacza, serwisu zakupionego kiedyś przez Rafała Agnieszczaka (głównie dla domeny), który dzisiaj pokazał na swoje nowe oblicze, a jest nim mikrobloging. Spinacz to właściwie chyba jeszcze prostszy Twitter, aczkolwiek jest kilka znaczących różnic. W Spinaczu możemy podpiąć RSS (tylko jeden) oraz dodać informacje z innych serwisów (na razie tylko fotkowych – ale to ma się zmienić).

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że Spinacz to wsparcie i rozrywka dla fotkowiczów – jest przecież integracja z fotką i serwisami grupy. Jest bardzo prosty, a stylistyką przypomina nieco pamietnik.ma. Zamiast zgadywać co do intencji i potencjalnej grupy docelowej zadzwoniłem do Rafała i wypytałem się o szczegóły.




Okazuje się, że wprawdzie Spinacz będzie wsparty przez siłę fotka.pl, to jednak docelowo ma to być niezależny rasowy mikroblog celujący w mainstream. Blip zyskał więc dość poważnego konkurenta. Mimo iż dotychczasowi użytkownicy blipa z pewnością nie przesiądą się na serwis od fotki to jednak droga Blipa do mainstreamu może być teraz dużo cięższa. Spinacz może dość łatwo wypozycjonować się jako serwis dla mas, powodując że Blip będzie postrzegany jako serwis dla gekków i specjalistów, serwis z nieco wyższą barierą wejścia. Czy tak się stanie tego nie wiadomo. Rafał jest przekonany o tym, że obecne serwis mikroblogwe są nadal bardzo niszowe a ich zasięg jest nadal niewielki (choć systematycznie rosnący) . Wydaje się więc, że jest to dobry moment na pojawienie się kolejnego gracza

Spinacz to jednak nie wszystko, plotki mówią o serwisie mikroblogwym (a może lifestreamingu ?) od Naszej Klasy. Gdyby okazały się one prawdziwe to układ sił jeśli chodzi o mikroblogi w Polsce zmienił by się diametralnie. Zasięgu i możliwości NK nie trzeba specjalnie tłumaczyć i opisywać. Wyobraźmy jednak sobie, że mam twittera od NK? Nośność takiego hasła jest miażdżąca a ponieważ prawie każdy ma konto na NK (gwiazdy TV, kina, politycy itp) to mamy od strartu mainstream i to z dużym zasięgiem. Zaraz za znanymi przylecą wszelkiego rodzaju agencje interaktywne, serwisy informacyjne, PR-owyc, i wszyscy ci którzy w mikroblogach widzą szansę dla swojego biznesu.

Oczywiście powstanie Naszo Klasowego twittera nie oznacza, że nie ma miejsca dla Spinacza i Blipa, będą one po prostu częstować się mniejszym kawałkiem tortu. Pytanie tylko czy zmieści się ktoś jeszcze? Michał Brański (o2) jest również wielki fanem mikroblogów i kiedy podpytywałem go czy planuje otworzyć tego typu serwis nie padła jednoznaczna odpowiedz. Nie wiadomo tylko czy po Blipie, Spinaczu i NK będzie jeszcze miejsce na kolejny serwis mikroblogowy?