10

Skalowalny cloud computing to rozwiązania edge

Działanie w chmurze stało się powszechnym sposobem na funkcjonowanie wielu firm. Jednak tylko część z nich wykorzystuje możliwości edge computingu, czyli przetwarzania brzegowego. Ten nowy sposób operowania w chmurach może znacząco zwiększyć wydajność pracy.

Popularność chmur i centrów danych wynika z nowych, użytecznych rozwiązań, które umożliwiają m.in. pracę zdalną w dużych zespołach w czasie pandemii. Czasami jednak wspólne korzystanie z dużych data center przekłada się na chwilowe spadki wydajności. Aspekt ten może poprawić edge computing, czyli dywersyfikacja i rozproszenie zadań na miniaturowe centra przetwarzania danych na brzegu sieci. Dzięki temu dane są przetwarzane bliżej miejsca, w którym są generowane. To wszystko przyspiesza cały proces i usprawnia symultaniczną pracę w zespole. Idea, która zrodziła się na początku XXI wieku, dziś nabiera większego znaczenia w wielu aspektach oraz dziedzinach.

Schneider Electric i niezawodność egde computingu

W obecnej rzeczywistości jednym z kluczowych aspektów sukcesu wielu biznesów jest szybkość działania. Strategiczne decyzje zapadają nierzadko zdalnie lub po konsultacji na odległość. Synchronizacja oraz płynność działania są w takich sytuacjach najważniejsze. Dawny model sieci informatycznej oparty na głównym komputerze, na którym gromadzono najistotniejsze firmowe dane, nie jest optymalnym rozwiązaniem w dobie pracy zdalnej, a także powszechnego wykorzystania urządzeń mobilnych, takich jak laptopy, tablety czy nawet smartfony.

Ponadto uzależnienie od pojedynczego data center jest ryzykowne. Awaria jednego urządzenia może skutkować zatrzymaniem całego przedsiębiorstwa. Edge computing minimalizuje problem awarii, rozdzielając przechowywanie danych na kilka mniejszych centrów przetwarzania. Takie rozwiązanie proponuje firma Schneider Electric, która zapewnia najwyższy stopień bezpieczeństwa. Solidna konstrukcja jest kluczowym aspektem, który pozwala na wydajną pracę serwerów. Dzięki dodatkowemu wyposażeniu, w jakie można zaopatrzyć szafy teleinformatyczne od Schneider Electric, znika też problem ewentualnych problemów z zasilaniem. Szafy mogą być wyposażone m.in. w monitorowanie środowiska, dodatkowe chłodzenie, a także awaryjne źródło energii, dzięki czemu wszyscy pracownicy mają cały czas dostęp do wszystkich danych.

Jeszcze przed wprowadzeniem lockdownu i rozpowszechnieniem pracy zdalnej, wiele firm przenosiło swoje dane do chmury. Jednym ze skutków pandemii jest intensyfikacja tego zjawiska, co stawia nowe wyzwania przed dostawcami usług. Wykorzystując produkty Schneider Electric, przedsiębiorcy mają pewność ciągłości pracy, zwłaszcza w tym trudnym dla wszystkich okresie. Edge computing to rozwiązanie, które oferuje wszystkie właściwości i zalety pracy w chmurze informatycznej, ale pozbawione jest zagrożeń związanych z przesyłaniem plików do dużych centrów danych, jak chociażby kradzież czy upublicznienie wrażliwych informacji. Oferta Schneider Electric dostosowana jest do każdego biznesu, także do np. przedsiębiorstw produkcyjnych, gdzie nierzadko trudno zachować sterylną czystość. Szafy teleinformatyczne są odporne na nieprzyjazne środowisko i czynniki takie jak chociażby osadzający się pył.[1]

Cloud computing lokalnie

Relatywnie niewielkie centra danych, które pozwalają na przetwarzanie brzegowe, stają się w dobie pandemii wyjątkowo cenne ze względu na swoją niezawodność i stabilność działania. Korzystanie z edge computingu to również sposób na szybszą pracę w zespole. Krótsza droga pokonywana przez dane również zmniejsza ryzyko awarii. Niektóre firmy już rok pracują w trybie zdalnym. Poza różnymi aspektami codziennego funkcjonowania związanego z home office kluczowe jest płynne i szybkie przesyłanie danych. Dzięki wykorzystaniu edge computingu można zapewnić załodze firmy sprawne funkcjonowanie mimo dzielących odległości.

Usługi online zyskują na znaczeniu

Edge computing pomaga też w rozwoju internetu rzeczy (ang. Internet of Things – IoT). W sieci z roku na roku przybywa gromadzonych plików, dokumentów itp. Systemy IoT muszą obsługiwać coraz większą bazę danych, transportując je w czasie rzeczywistym, a przy tym jednocześnie przetwarzać. Obecność tych danych blisko miejsca powstania skraca czas przesyłania oraz praktycznie niweluje problemy z dostępem większej liczby użytkowników do najnowszej wersji. Oparcie na edge computingu jest tym ważniejsze, jeśli wziąć pod uwagę potrzeby internetu rzeczy, które już teraz są ogromne, a będą jeszcze większe. Zgodnie z raportem „Data Age 2025: The Digitization of the World, From Edge to Core” przygotowanym przez analityków z IDC na zlecenie firmy Seagate, w ciągu najbliższych zaledwie pięciu lat urządzenia w IoT będą generować aż 175 zetabajtów, czyli biliony gigabajtów danych. Dla porównania w 2018 roku liczba ta kształtowała się na poziomie 33 zetabajtów.

Z jednej strony spora część firm w Polsce dopiero przenosi swoje zasoby do chmur internetowych. Przykłady takich migracji można obserwować niemal w każdej branży, ponieważ w kontekście potrzeb czy to przedsiębiorstw produkcyjnych, czy standardowych czynności biurowych cloud technology spełnia oczekiwania i usprawnia najważniejsze procesy. Z tym zagadnieniem bezpośrednio łączy się zastosowanie edge computingu wraz z rozpowszechnieniem się na całym świecie sieci 5G. Dostawcy bezprzewodowego internetu intensywnie podkreślają, że wraz z wprowadzeniem nowej prędkości łączy wydatnie skróci się czas przesyłania danych. W przypadku sieci 4G przesyłanie danych do i ze stacji bazowej trwa od 12 do 15 milisekund. W sieci 5G czas ten ma być skrócony do zaledwie 2-3 milisekund. To niezwykły skok jakościowy, którego efekt może jednak zostać zniwelowany przez chmury obliczeniowe. Okazuje się bowiem, że podróż danych do i z odległych, dużych centrów danych może trwać od 100 do 500 milisekund, a nawet dłużej. Obecnie edge computing jest zatem kluczowy w kontekście szybkiego funkcjonowania sieci oraz satysfakcji klientów korzystających z bezprzewodowego internetu w 5G.[2]

Rośnie również zapotrzebowanie na dostęp do sieci. Obecnie niemal każdy aspekt nie tylko zawodowego, ale również prywatnego życia przenosi się do wirtualnej rzeczywistości. Serwisy VOD notują rekordowe przychody, a ogromną popularnością cieszą się rozmowy wideo oraz telekonferencje. Nie można też zapominać o dynamicznie rozwijającym się od lat rynku gier online. To wszystko rodzi ogromne zapotrzebowanie na dostęp do internetu, oczywiście z zachowaniem prędkości łącza, do jakich wszyscy zdążyli się przyzwyczaić. Oczekiwania tylko rosną wraz z rozpowszechnieniem sieci 5G. Edge computing i mniejsze centra danych w Polsce mogą poprawić wydajność pracy i rozrywki, warto zatem postawić na edge cloud już teraz.

[1] https://www.se.com/pl/pl/work/solutions/for-business/data-centers-and-networks/

[2] https://stlpartners.com/edge-computing/5g-edge-computing/