Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Apple

Skąd ta niechęć do Apple?

MS
Maciej Sikorski
137

Trafiłem na tekst zapowiadający iPhone'a 7. Żadna nowość, takie wpisy pojawiają się już od jakiegoś czasu i ludzie bawią się w prognozowanie i wypisywanie marzeń. Z ciekawości zajrzałem, by dowiedzieć się, co fanom chodzi po głowie w przypadku siódemki. Okazało się, że głowa jest tu słowem kluczem,...

Trafiłem na tekst zapowiadający iPhone'a 7. Żadna nowość, takie wpisy pojawiają się już od jakiegoś czasu i ludzie bawią się w prognozowanie i wypisywanie marzeń. Z ciekawości zajrzałem, by dowiedzieć się, co fanom chodzi po głowie w przypadku siódemki. Okazało się, że głowa jest tu słowem kluczem, ale nic po niej nie chodzi - to wewnątrz coś się znajduje. A to coś, to iPhone 7. Tak uszyto drwinę z produktów, a głównie użytkowników Apple. Zastanawiam się skąd ta niechęć?

Temat przerabiany jest od dawna, ale cały czas nie mogę znaleźć odpowiedzi: dlaczego Apple zderza się z taką falą niechęci? Owszem, firma jest dość specyficzna, różnie można do niej podchodzić, komentować dorobek Jobsa czy obecne poczynania Cooka. Ale kontrowersje i różne emocje wzbudzają też inne firmy. Tymczasem to gigant z Cupertino jest zawsze w centrum uwagi. Jeśli drwić, to z tej firmy, jej pomysłów, pracowników i przede wszystkim klientów. Jeden z przykładów z ostatnich lat:

Pamiętam, że ten film rozbawił bardzo mocno kilku moich znajomych. Wszyscy deklarują, że nigdy nie kupią sprzętu Apple. Stać ich, nie mają negatywnych doświadczeń z produktami tej firmy, nie wskazują na konkretne wady. Po prostu nie, bo nie. Nie kojarzę człowieka, który mówił mi, że nie kupi produktu Sony albo HTC, bo nie. W imię zasad, chociaż trudno stwierdzić jakich. Wracam do tego tematu, ponieważ trafiłem na przywołany we wstępie tekst, a w nim krótki film:

Na dobrą sprawę całkiem ciekawy materiał poruszający ważne kwestie: uzależnienie od technologii, motyw wszczepiania elektroniki ludziom, postęp, który niekoniecznie musi nam służyć. I byłby ciekawy bez wskazywania na markę, bez odwoływania się do konkretnego producenta. A jednak go wskazano i musiało to być Apple. Chodzi tylko o chęć wypromowania się, nakręcenia odsłon i podbicia tematu? Znamy to z biznesu, firmy odwołują się do Apple, by z ich "pomocą" wejść wyżej w rynkowej hierarchii, ale czy i w tym przypadku kierowano się tym czynnikiem? Wątpię.

Chodzi o dołożenie konkretnej firmie i jej fanom, a nie o promocję. Można się śmiać z tego uzależnienia od technologii, wpatrywania się w ekran, stukania w szkiełko i sporej części popularnych aplikacji. Ale czy to zachowania/mody właściwe tylko dla środowiska Apple? Nie. Mimo to nikt lub niewiele osób drwi z klientów LG czy Huawei. Jasne, Apple to potentat, więc siłą rzeczy skupia na sobie uwagę. Gdyby jednak jego wyniki były znacznie gorsze, to znikną żarty na temat firmy, uderzająca w nią krytyka i dość mocna niechęć niektórych osób? Mam spore wątpliwości.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Applekrytykahot