0

Serwery niemieckiej Partii Piratów zdjęte przez policję – twórcy serwisów obrywają za użytkowników

Dwa tygodnie temu niemiecka policja zdjęła z sieci serwery tamtejszej Partii Piratów. Piraten Partei to szósta największa partia polityczna w Niemczech i podejrzewano na początku, że zdjęcie może być sabotażem politycznym, gdyż zajęcie serwerów przez policję miało miejsce dwa dni przed wyborami w Bremen, a można powiedzieć, że to właśnie internet jest siedzibą tej partii. […]

Dwa tygodnie temu niemiecka policja zdjęła z sieci serwery tamtejszej Partii Piratów. Piraten Partei to szósta największa partia polityczna w Niemczech i podejrzewano na początku, że zdjęcie może być sabotażem politycznym, gdyż zajęcie serwerów przez policję miało miejsce dwa dni przed wyborami w Bremen, a można powiedzieć, że to właśnie internet jest siedzibą tej partii. Samo zgrupowanie polityczne od początku nie doszukiwało się żadnych zagrań nie fair ze strony konkurencyjnych partii, co się potwierdziło – zdjęcie serwerów, które spowodowało zniknięciem strony na czas wyborów w Bremen spowodowane było przekroczeniem regulaminu w zakresie korzystania z usług oferowanych w serwisie partii.

Już na samym początku akcji Piraten Partei obiecała pełną transparentność w tej sprawie i słowa dotrzymała. Spodziewano się, że skonfiskowanie serwerów mogło być związane z którąś z oferowanych usług i nie pomylono się. Serwery hostowane w firmie AixIT w Offenbach zostały zdjęte na wniosek francuskiego rządu – okazało się, że prowadzone dochodzenie nie dotyczy bezpośrednio Partii Piratów, ale pewnej grupy użytkowników jednej z ich usług, którzy na Piratepad opublikowali klucz SSH, który został wykorzystany do ataku na serwery francuskiej grupy energetycznej EDF. Partia wyjaśniła, że nie ma żadnego związku z atakami, a po wyjaśnieniu sprawy usługi Partii wróciły do sieci.

Prowadzący Piraten Partei tak skomentowali tę sprawę w pierwszych dniach zdarzenia:

The disconnection of all servers is a massive intrusion into the communications infrastructure of the sixth largest party in Germany. Considering the state elections taking place in Bremen in two days, this caused severe political damage, which the Board condemns decisively. In relation to the ongoing investigations, it will have to be verified whether the issued search warrant was actually appropriate, especially whether the principle of proportionality was followed. After all, this action has led to a large-scale breakdown of the technical infrastructure of Pirate Party Germany

Twardy orzech do zgryzienia mają niekiedy twórcy serwisów i usług internetowych – czasami można oberwać za swoich użytkowników, tak jak twórcy The Pirate Bay, którzy nota bene nie zostali nigdy przyłapani na piractwie, a jedynie stworzenie serwisu i trackera spowodowało wystosowanie pozwu w ich stronę. Swoją drogą sprawa w sądzie i tak nie powstrzymała ich przed zakupem nowych serwerów :) Podobnie sprawa miała się z napisy.org.

Znacie jakieś inne przykłady zdjęcia serwisów internetowych z sieci ze względu na działalność użytkowników?