12

Samsung nie rezygnuje z rysika, wręcz odwrotnie – wykupił część udziałów Wacoma

Część osób uważa, że wszelkiej maści rysiki to relikt przeszłości, pozostałość po znacznie mniejszych i mniej dokładnych ekranach dotykowych. Słyszałem takie opinie podczas prezentacji pierwszego Note’a. Wypuszczenie na rynek Note’a 2 i dobre wyniki sprzedaży wydają się przeczyć tym tezom. Gdyby ktoś się zastanawiał czy Samsung w końcu nie zrezygnuje z pióra, jak nie w […]

Część osób uważa, że wszelkiej maści rysiki to relikt przeszłości, pozostałość po znacznie mniejszych i mniej dokładnych ekranach dotykowych. Słyszałem takie opinie podczas prezentacji pierwszego Note’a. Wypuszczenie na rynek Note’a 2 i dobre wyniki sprzedaży wydają się przeczyć tym tezom. Gdyby ktoś się zastanawiał czy Samsung w końcu nie zrezygnuje z pióra, jak nie w Note 3, to może w jeszcze kolejnym modelu, to spokojnie można odpowiedzieć, że jest to bardzo mało prawdopodobne – inaczej nie zainwestowałby 58,2 miliona dolarów na wykupienie 5% udziałów w Wacomie – absolutnym liderze rozwiązań wykorzystujących pióro.

Przede wszystkim trzeba rozróżnić zwykłe, uniwersalne pióro, które można dokupić do każdego ekranu dotykowego, od pióra w Galaxy Note czy tym bardziej możliwości graficznych tabletów Wacom. Uniwersalne pióro to po prostu sztuczny palec. Nie oferuje nawet większej precyzji, bo tablety i tak uśredniają powierzchnie dotyku do jego centrum. Główne zalety sztucznego palca to mniejsze brudzenie ekranu, brak tłustych śladów i naturalne leżenie w dłoni na kształt długopisu czy ołówka, co ułatwia odręczne pisanie czy szkicowanie. Za to pióro w Note to zupełnie inne rozwiązanie, rozpoznaje siłę nacisku, czyli coś czego palec nie umożliwia (co prawda siłę nacisku rozpoznaje, ale nie komunikuje jej do urządzenia). W ustawieniach programu może to przełożyć się na płynną regulację grubości inni bądź stopnia krycia.

Oczywiście nie znaczy to automatycznie, że każdy takiego rozwiązania potrzebuje. Podczas wybierania numeru telefonu, zwłaszcza na dużym ekranie, rysik nie spisze się lepiej niż palec, całe szczęście możliwości dzisiejszych urządzeń są znacznie większe i wykraczają poza prostą interakcję zero jedynkową wciskanych przycisków.

Wacom to firma legenda jeśli chodzi o rozwijanie technologii dotyczących pióra, zwłaszcza w tabletach dedykowanych grafikom. Posiada patent na zastosowanie indukcji elektromagnetycznej, która pozwoliła skonstruować pióra bez zasilania bateryjnego. Firma znana od lat z jakości i trwałości swoich produktów – niektórzy graficy korzystają do dziś z 10 letnich tabletów bo wciąż zaspokajają ich potrzeby. Nic więc dziwnego, że Samsung chcąc na dłuższy czas związać się z wszelkiego rodzaju rysikami zainwestował w tę właśnie firmę.

Co prawda 5% to nie jest bardzo znaczny udział, a 58,2 mln $ dla Samsunga to nie jest ogromna inwestycja, ale wystarczająca, żeby wejść w ścisłą współpracę mającą na celu rozwój technologii w urządzeniach mobilnych i dać jasny sygnał, że pierwsze próby wprowadzenia pozornie (podkreślam – pozornie) przestarzałej technologii dało świetne wyniki i Samsung nie zamierza się z tego pomysłu wycofywać. Wacom poinformował, że pieniądze Samsunga zostaną przeznaczone na rozwój, produkcje i wypracowanie stałego łańcucha dostaw części do produktów Samsunga.

W tym miejscu tylko przypomnę, że jakość rysika w Note 2 uległa znacznej poprawie, w szczególności czas reakcji ekranu i możliwość interakcji bez dotykania do ekranu. W najbliższej przyszłości powinniśmy spodziewać się kolejnych usprawnień. Może doczekamy się, bok rozpoznawania siły nacisku, również rozpoznawania nachylenia pióra względem powierzchni ekranu, jak to ma miejsce w tabletach dla grafików?

Opisywane przeze mnie przecieki dotyczące nowego, 8 calowego tabletu – konkurenta Nexusa 7 i iPada Mini wskazywały, że również ten produkt będzie miał pióro na wyposażeniu.

Na informację o inwestycji Samsunga natrafiłem w serwisie Venture Beat, zdjęcie z nagłówka pochodzi z tego właśnie serwisu.