16

Samsung Galaxy S9 będzie mocarnym i pięknym smartfonem, to już potwierdzone

Nie bez powodu Samsungowi udało się wywalczyć pierwszą pozycję na rynku producentów smartfonów i utrzymać ją przez wiele lat. Szczególnie ważne w ich ofercie od zawsze były flagowce. Linia Galaxy S napędzała sprzedaż wszystkich modeli, więc producent musi dbać o to, aby jej przedstawiciele rzeczywiście wypadali świetnie. Za kilka, kilkanaście tygodni poznamy oficjalnie kolejną już generację. Samsung Galaxy S9 zapowiada się naprawdę wybitnie, choć też mało rewolucyjnie.

O klasę lepsza wydajność

Już tegoroczne Exynos 8895 i Snapdragon 835 oferowały świetne osiągi. Szczerze mówiąc, w telefonach nie potrzebujemy na razie większej mocy, choć zważywszy na rozwój platform umożliwiających uczynienie ze smartfona komputera stacjonarnego, jest to całkiem logiczne. Podobnie jeżeli chodzi o przystosowanie ich do wymagań rozszerzonej rzeczywistości czy algorytmów uczenia maszynowego. Naturalnie Samsung Galaxy S9 zostanie wyposażony w kolejną generację SoC.

Niedawno do bazy Geekbench zawitał model oznaczony jako SM-G965, czyli Galaxy S9+. Napędzał go Qualcomm Snapdragon 845 i osiągnięte rezultaty napawają optymizmem. Wyniki w porównaniu do Snapdragona 835 dla jednego rdzenia są lepsze o 25 %, a dla wszystkich – około 35 %. Jestem pod wrażeniem tych rezultatów. Jeżeli inżynierowie amerykańskiej firmy rzeczywiście poprawili tak bardzo swój procesor, należą im się słowa uznania. Apple ze swoimi układami A doczeka się chyba w końcu godnych rywali. W dodatku taki model doskonale sprawdziłby się w laptopach z Windowsem 10 S i może zapewniłby przyzwoite osiągi.

Ładniejszy flagowiec

W dodatku pojawią się w nim 6 GB pamięci operacyjnej, a całością będzie zarządzał Android Oreo z nakładką Galaxy AI UX. Oczywiście Samsung Galaxy S9 będzie mógł pochwalić się podwójnym aparatem z tyłu. Na razie wiemy, że pozwoli na nagrywanie filmów w 1000 klatkach na sekundę, niestety wciąż nie wiadomo, jaką jakość zdjęć zaoferuje.

Jakie będą różnice względem poprzednika? Przede wszystkim skaner linii papilarnych został przeniesiony poniżej aparatu i w końcu nie powinniśmy już narzekać na jego lokalizację. Przedstawione powyżej pochodzą ze strony Olixar, producenta etui na urządzenia, więc trudno stwierdzić, w jakim stopniu grafiki te bazują na realnym urządzeniu. Być może jest to zwykła zagrywka firmy, aby zwiększyć ruch i zainteresowanie potencjalnych nabywców.

Oficjalnie Samsung Galaxy S9 ma pojawić się na przełomie lutego i marca. Z pewnością jednak producent będzie już wcześniej podgrzewał atmosferę

źródło: Slashleaks, Fone Arena, Olixar