24

Roaming już załatwili, teraz Komisja Europejska zamierza „naprawić” ceny paczek we Wspólnocie

By żyło się lepiej, unijni urzędnicy postanowili wziąć pod lupę rynek przesyłek we Wspólnocie. Badane są powody, dla których wysłanie paczki z jednego kraju UE do drugiego jest czasem bardzo drogie (choć nie powinno), opracowywane są rozwiązania, które mogłyby „uzdrowić” rynek. W efekcie ceny usług pocztowych powinny spaść, a to z kolei może pozytywnie wpłynąć […]

By żyło się lepiej, unijni urzędnicy postanowili wziąć pod lupę rynek przesyłek we Wspólnocie. Badane są powody, dla których wysłanie paczki z jednego kraju UE do drugiego jest czasem bardzo drogie (choć nie powinno), opracowywane są rozwiązania, które mogłyby „uzdrowić” rynek. W efekcie ceny usług pocztowych powinny spaść, a to z kolei może pozytywnie wpłynąć na rozwój e-commerce. Do ugrania są miliardy euro, więc jest się czym interesować.

Likwidacja roamingu w UE, prace nad tymi zmianami trochę trwały, ale ostatecznie urzędnicy dopięli swego – kilka tygodni temu pisał o tym Tomasz:

Pierwsze zmiany w opłatach roamingowych na terenie Unii Europejskiej czekają nas już 30 kwietnia 2016 roku. Wówczas ustalone zostaną nowe stawki maksymalne, których operatorzy nie będą mogli przekraczać. Wyglądają one następująco:

0,05 € za minutę połączenia głosowego wychodzącego
0,02 € za wiadomości tekstowe (SMS),
0,05 € za megabajt mobilnego korzystania z Internetu.

Stawki za połączenia przychodzące mają zostać określone jeszcze przed końcem bieżącego roku. Tymczasem od 15 czerwca 2017 roku opłaty roamingowe w krajach członkowskich UE zostaną całkowicie zakazane.[źródło]

flaga UE

Z punktu widzenia obywatela jest to naprawdę dobra informacja – zwłaszcza, jeśli ktoś dużo podróżuje. Będzie taniej i łatwiej. A przecież o to chodzi w budowaniu wspólnego rynku. Skoro ta sprawa została załatwiona, głośno zaczyna się robić o kolejnym pomyśle: tym razem pod lupę urzędnicy biorą starszy od telekomunikacyjnego biznes pocztowy. Powód jest prosty: ceny są czasem zbyt wysokie, nie odpowiadają one realnym kosztom świadczenia usługi. Dla zobrazowania problemu podaje się przykłady:

Z analiz Komisji wynika bowiem, że polityka cenowa firm działających w tym sektorze nie ma uzasadnienia w kosztach. Przykład? Przesłanie dwukilogramowej paczki na terenie Austrii kosztuje 4,44 euro. Taka sama przesyłka wysłana do sąsiednich Włoch kosztuje już 14,9 euro. Wiadomo jednak, że dłuższa trasa czy stopień skomplikowania operacji logistycznej może wpływać na wysokość ceny. Tyle że przesłanie paczki z Włoch do Austrii kosztuje już nie 14, ale 25 euro. To pięć razy więcej niż przesyłka wewnętrzna w Austrii.[źródło]

Efekt jest taki, że obywatele państw unijnych często rezygnują z wysyłania paczek poza granice swojego kraju – nawet, jeśli miałaby ona trafić do sąsiedniego państwa, miasta położonego przy granicy. Dotyczy to także, a może przede wszystkim, firm, sklepów, które klientów szukają głównie na rodzimym rynku. E-handel wewnątrz Unii mógłby być większy, bardziej efektywny, gdyby spadły ceny paczek. Jeśli ta bariera zniknie, a ludzie zaczną robić zakupy bez oglądania się na cenę przesyłki, mogą ponoć zaoszczędzić kilkanaście miliardów euro. W skali roku. Czy to oznacza, że Unia określi górne limity cen i w ten sposób ureguluje rynek? Nie.

money-finance-bills-bank-notes

W tym przypadku Komisja chce stawiać na zwiększanie konkurencji oraz przejrzystości świadczenia usług. Zadowoleni powinni być ci, którzy narzekają na sterowanie gospodarką przez unijnych urzędzików, na odgórne decyzje, które kojarzą się z byłym polskim ustrojem. Trudno jednak stwierdzić, jak konkretnie miałyby wyglądać poczynania urzędników w tej sprawie. Wypada poczekać do wiosny, gdy ma się pojawić projekt zmian. Powinniśmy się wtedy dowiedzieć czy KE rzeczywiście zachęci firmy do konkurowania i obniżania cen. Może być naprawdę ciekawie, a e-handel jeszcze bardziej się rozkręci. Jedni będą zadowoleni, inni pewnie już zgrzytają zębami…