16

Reklamy Google+ banowane na Facebooku

Autorem wpisu jest Damian Rams Ostatnimi czasy dzień bez newsa na temat Google+ to dzień stracony, a tym bardziej dzień bez newsa mogącego budzić kontrowersje. Nie jest tajemnicą, że reklamowanie czegokolwiek na Facebooku to obecnie jeden z najlepszych sposobów na promocję. Jeśli jednak zamierzasz zwiększyć rozpoznawalność czegoś związanego z Google+, czeka Cię niemiła niespodzianka. Niespodzianka […]

Autorem wpisu jest Damian Rams

Ostatnimi czasy dzień bez newsa na temat Google+ to dzień stracony, a tym bardziej dzień bez newsa mogącego budzić kontrowersje. Nie jest tajemnicą, że reklamowanie czegokolwiek na Facebooku to obecnie jeden z najlepszych sposobów na promocję. Jeśli jednak zamierzasz zwiększyć rozpoznawalność czegoś związanego z Google+, czeka Cię niemiła niespodzianka.

Niespodzianka identyczna jak ta, którą FB sprezentowało Michaelowi Lee Johnsonowi. Ów jegomość postanowił wykupić w najpopularniejszym serwisie społecznościowym świata reklamę swojego konta w konkurencyjnej usłudze od Google. Celem web developera ze Stanów Zjednoczonych było zdobycie większej ilości osób w kręgach na Google+. Był to zatem prywatny interes, mający pomóc w zwiększeniu popularności własnej osoby, nie zaś bezpośrednio promować usługę stworzoną przez firmę Larry’ego Page’a i Sergey’a Brina.

Niezależnie od intencji Johnsona, moderatorzy Facebooka postanowili zbanować wykupione przez niego reklamy. Jest to działanie zgodne z warunkami użytkowania serwisu, gdyż dokument ten zawiera punkty chroniące FB przed reklamowaniem konkurencji na własnym podwórku. Warto odnotować, że z drugiej strony Google nie broni się przed imperium Zuckerberga w podobny sposób, gdyż reklamy Facebooka pojawiają się w AdWords.

Sprawa Johnsona nie jest może wielkim wydarzeniem, ale rodzi sporo pytań dotyczących relacji pomiędzy dwoma gigantami branży internetowej. Banowanie reklam jednego podmiotu przez drugi to symptom swego rodzaju wojny między Google a Facebookiem, która poprzez wdrożenie nowego serwisu przez tę pierwszą korporację z pewnością niebawem nabierze rozpędu. Nie zdziwiłbym się, gdyby firma z Mountain View zdecydowała się na kontratak i zablokowała serwisowi Zuckerberga dostęp do Google AdWords, a może nawet usunęła go z wyszukiwarki, choć ten ostatni krok wydaje się nieco drastyczny. Nadchodzą ciekawe czasy.