Recenzja

ASUS TUF DASH F15 z GeForce RTX 3070 - notebook do gier może być cichy

KP
Kamil Pieczonka
7

Seria notebooków ASUS TUF cieszy się sporym zainteresowaniem wśród użytkowników z racji bardzo dobrego stosunku ceny do wydajności. W tym roku ASUS położył nacisk głównie na system chłodzenia, który zebrał słabe oceny w zeszłorocznych modelach i muszę przyznać, że operacja okazała się bardzo udana. ASUS TUF DASH F15 oferuje nie tylko wysoką wydajność ale świetną kulturę pracy, a co poza tym? Zapraszam do lektury recenzji.

ASUS TUF DASH F15 - specyfikacja

Pomimo, że o procesorach Intela z serii Core 11. generacji i układach graficznych NVIDIA GeForce RTX 30 wiemy już niemal wszystko, to jednak dopiero dzisiaj o 15:00 zdjęto embargo na publikację testów tej platformy. W naszym przypadku taka konfiguracja została wykorzystana w modelu ASUS TUF DASH F15, który trafił do nas w niemal topowej specyfikacji z czterordzeniowym, produkowanym w litografii 10 nm procesorem Core i7-11370H, GeForce RTX 3070 8 GB, 16 GB pamięci RAM oraz dyskiem SSD o pojemności 1 TB. Całości dopełnia matryca FullHD o przekątnej 15,6 cala i pracująca z odświeżaniem nawet 240 Hz (z Adaptive Sync), łączność WiFi 6 i Bluetooth 5.1 oraz pokaźna bateria o pojemności 76 Wh. To wszystko zamknięto w całkiem kompaktowej obudowie o masie 2 kg i grubości niespełna 2 cm. Za to wszystko trzeba zapłacić w przedsprzedaży 8499 PLN.

ASUS TUF DASH F15
CPU Intel Core i7-11370H, 4 rdzenie z HT, max. 4,8 GHz
RAM 16 GB DDR4 3200 MHz
GPU NVIDIA GeForce RTX 3070 8 GB GDDR6 / Intel Iris Xe
SSD 1TB SSD NVMe
HDD Brak
Ekran 15,6 cala, 1920x1080 pikseli, 240 Hz, IPS
WLAN 802.11ax + BT 5.1
System operacyjny Windows 10 Home 64bit
Bateria 76 Wh
Porty 3x USB 3.2 Gen1 Type A
1x USB Type C (Thunderbolt, DP1.4a, PowerDelivery)
HDMI 2.0b
LAN 1 Gbps (RJ45)
1x port audio combo jack
Waga 2 kg
Wymiary 360 x 252 x 20 mm
Cena ~8500 PLN (styczeń 2021)

ASUS TUF DASH F15 - zdjęcia

ASUS TUF DASH to tańsza alternatywa dla produktów sygnowanych logo ROG, stąd też trudno się tutaj spodziewać materiałów premium. Największa zaleta tego notebooka to stosunek ceny, do wydajności i to poniekąd udało się zachować. Mam jednak wrażenie, że nowy model jest jednak nieco lepiej wykonany niż zeszłoroczne i to nawet pomimo tego, że w większości wykorzystano do jego budowy plastik (pokrywa jest aluminiowa). Całość jest solidna, spełnia wojskowy standard MIL-STD i trudno mieć na pierwszy rzut oka jakiekolwiek uwagi.

Od spodu mamy natomiast standardowy, sztywny i niezbyt przyjemny w dotyku plastik. Gdzieś trzeba było jednak te oszczędności ulokować, a akurat to miejsce jest do tego najlepsze. Co ważniejsze pokrywa przymocowana jest na kilka śrubek typu philips, więc w razie potrzeby łatwo można ją odkręcić i wymienić takie komponenty jak pamięć RAM czy dodatkowy dysk SSD samodzielnie.

Na obudowie znalazła się też naklejka, która zwraca uwagę na kilka ciekawych funkcji jak chociażby możliwość ładowania komputera nie tylko przez standardowe gniazdo zasilania, ale również przez USB typu C z funkcją Power Delivery (max. 100W). To może być szczególnie przydatne gdy jesteśmy w podróży. Druga ciekawa funkcja to dwustronnie działający mechanizm redukcji szumów, który wspomaga zarówno pracę naszego mikrofonu jak i "czyści" dźwięk z głośników. Przy tej okazji warto też wspomnieć o samych głośnikach. Jest ich 2, maja 2 W mocy i grają całkiem nieźle, choć trochę płasko. Niskie tony praktycznie nie istnieją, ale dźwięk jest "czysty", wyraźny i całkiem głośny.

Klawiatura jest podświetlana, w jednym, morskim (?) kolorze, ale z 3 stopniami natężenia plus kilka trybów świecenia.

Sama klawiatura jest bardzo wygodna, zrezygnowano z bloku numerycznego dzięki czemu mamy duże klawisze o skoku 1,7 mm, na których pisze się bardzo wygodnie. Jest też bardzo cicha co dla wielu osób może być dosyć istotnym czynnikiem, tym bardziej, że notebook może działać w trybie półpasywnym z wyłączonym chłodzeniem. Powiększono też nieco touchpad, który jest klikalny na całej swojej powierzchni i bardzo śliski, dzięki czemu wygodnie się go obsługuje.

Zestaw portów jest całkiem pokaźny, pomimo aż czterech wylotów powietrza z systemu chłodzenia, po lewej stronie udało się zmieścić odpowiednio gniazdo zasilania, RJ45, HDMI 2.0b, USB typu A, USB typu C oraz gniazdo audio. Po prawej stronie jest jeszcze dodatkowe dwa porty USB typu A.

Ogólnie TUF DASH F15 prezentuje się całkiem dobrze, ASUS zmniejszył ramki wokół ekranu co pozwoliło na ograniczenie wymiarów całego notebooka, ale niestety poświęcił też kamerę do wideo rozmów. Tej nie ma wcale, co dla wielu z nas może być minusem. Poza tym trudno do czegokolwiek się przyczepić, klapę można podnieść jedną ręką, bez siłowania się z zawiasami, a górna powierzchnia wykonana jest z przyjemnego plastiku i nie nagrzewa się nawet podczas wzmożonej pracy.

System chłodzenia został mocno przeprojektowany, mamy tutaj aż 5 rurek cieplnych, które pokrywają nie tylko CPU i GPU, ale również sekcję zasilania (moduły VRM). Ciepło odprowadzane jest przez 4 radiatory, które chłodzone są przez dwa wentylatory nowego typu wyposażone w większą liczbę łopatek. Dzięki temu całość ma być bardziej skuteczna i pompować więcej powietrza przy takim samym natężeniu hałasu.

Generalnie cała konstrukcja wygląda bardzo schludnie, ASUS przyłożył się do projektu i udało mu się zmieścić większą baterię o pojemności 76 Wh, która powinna zapewnić dłuższy czas pracy.

Tak jak już wspominałem, notebooka można podładować przy pomocy USB typu C z Power Delivery, ale również przez dedykowany zasilacz o mocy 200W. I choć okazuje się, że maksymalny pobór energii to około 140 W, to zachowano jeszcze rezerwę na ładowanie baterii. Ta ładuje się całkiem szybko, bo z maksymalną mocą 90 W, więc odzyskanie 76 Wh trwa około 1,5 godziny.

ASUS TUF DASH F15 - ekran

W zeszłym roku sporo było narzekania jakość ekranu w serii TUF i niestety w tym roku nie jest dużo lepiej. Matryca skrojona jest typowo pod graczy, którzy raczej grają w ciemnych pomieszczeniach. Odświeżanie 240 Hz, czas reakcji 3 ms i obsługa technologii Adaptive Sync, która dopasowuje odświeżanie do liczby wyświetlanych klatek to świetne dodatki. Nie zmienia to jednak faktu, że jasność ekranu to ledwie 300 cd/m2, a kontrast 953:1. Sytuację ratuje tylko pełne pokrycie przestrzeni sRGB i całkiem niezłe kolory po kalibracji. Równomierność podświetlenia jest całkiem niezła gdyby nie problemy w dolnej jego części.

ASUS TUF DASH F15 - oprogramowanie

Oprogramowanie Armoury Crate to nic nowego, aplikacja dostępna jest już od kilku generacji i pozwala bardzo sprawnie zarządzać ustawieniami notebooka, szczególnie gdy chcemy z niego wykrzesać pełną wydajność. Przy okazji mamy też świetny monitoring podstawowych elementów komputera. W trybie Silent notebook potrafi pracować w trybie pasywnym, przy pracy biurowej wentylatory mogą pozostać wyłączone i notebook jest praktycznie bezgłośny. To świetne rozwiązanie. Aplikacja ASUSa ma jednak znacznie więcej możliwości, pozwala między innymi na zarządzanie pracą GPU (przełączanie między układem dedykowanym, a wbudowanym) i wiele innych. Jest to istotne podczas pracy na baterii.

Przy okazji oprogramowania warto też wspomnieć o nowych rozwiązaniach jakie oferuje układ GeForce RTX 3070 w ramach aplikacji GeForce Experience. Jednym z nich jest WhisperMode 2.0, który pozwala ograniczyć hałas generowany przez komputer podczas grania, nawet przy podłączonym zasilaniu. GPU wtedy zamiast pracować na pełnię swoich możliwości, ogranicza klatki np. do 40 czy 60 i dzięki temu całość mniej się nagrzewa, a chłodzenie pracuje ciszej. Te ustawienia są jednak nadpisywane przez Armoury Crate, więc w trybie Performance i Turbo, nie są dostępne. Przydatna jest też technologia Battery Boost, która robi w zasadzie to samo, ale przy pracy na baterii, pozwalając wydłużyć czas pracy notebooka o kilka minut.

ASUS TUF DASH F15 - wydajność

Przejdźmy zatem do wydajności, TUF DASH F15 wyposażony jest w procesor Intel Core i7-11370H, czyli układ 11. generacji produkowany w litografii 10 nm z nową architekturą rdzenia. Mamy tutaj jednak tylko 4 rdzenie (z obsługą HT), a maksymalne taktowanie to 4,8 GHz. Na tle najnowszych procesorów AMD nie wygląda to zbyt okazale, ale w konstrukcji ASUSa nie ma problemów aby przy obciążeniu procesor pracował z pełną mocą. Gdy obciążymy 4 rdzenie jednocześnie to taktowanie spada do 4,3 GHz.

Nowa architektura rdzenia i wysoki zegar przekładają się na świetne wyniki wydajności w testach jednowątkowych. Nowy układ Intela nie ma w zasadzie konkurencji (przynajmniej do czasu testu Ryzena z serii 5000) i wypada całkiem okazale. Nieco gorzej jest jak aplikacja/test korzysta z mocy wszystkich dostępnych rdzeni. Wtedy wyniki nie robią już takiego wrażenia.

Wydajność w grach

W grach powinno być całkiem dobrze, co prawda GeForce RTX 3070 nie zaoferuje takiej wydajności jak GPU dla komputerów stacjonarnych ale ma być wyraźnie lepszy niż poprzednik, o czym zaraz się przekonamy.

Przewaga na kartami z serii RTX 2070 jest wyraźna, choć do wyników RTX 2080 Super jednak nieco brakuje. Trzeba wziąć natomiast poprawkę na to, że ASUS ROG Duo to znacznie większy notebook z mocniejszym procesorem i to też miało wpływ na wyniki.

W grach wygląda to natomiast tak:

Wiedźmin 3: Dziki Gon (1920x1080 pikseli, ustawienia Wysokie) - 112 kl/s

Control (1920x1080 pikseli, ustawienia Ultra, DLSS Off, RTX Off) - 115 kl/s
Control (1920x1080 pikseli, ustawienia Ultra, DLSS Off, RTX On) - 58 kl/s
Control (1920x1080 pikseli, ustawienia Ultra, DLSS On, RTX On) - 91 kl/s

Wolfenstein: Youngblood (1920x1080 pikseli, ustawienia Ultra, DLSS Off, RTX On) - 97 kl/s
Wolfenstein: Youngblood (1920x1080 pikseli, ustawienia Ultra, DLSS On, RTX On) - 113 kl/s

Wygląda więc na to, że w natywnej rozdzielczości wyświetlacza nawet przy najwyższych ustawieniach jakości oraz z włączoną technologią ray-tracingu, bez większych problemów uda się wam osiągnąć około 60 klatek na sekundę, co uznawane jest za bardzo płynną animację.

Dysk SSD

Zastosowany dysk SSD o pojemności 1 TB nie zaskakuje nas niczym nadzwyczajnym, oferuje świetną wydajność we wszystkich scenariuszach testów i z pewnością nie spowalnia pracy komputera. Bardzo solidny nośnik.

ASUS TUF DASH F15 - bateria

Bateria o pojemności 76 Wh zapewnia więcej niż przyzwoity czas pracy. Wystarczy wspomnieć, że w trybie bezczynności notebook potrzebuje zaledwie około 10 W (z aktywnym iGPU). Dzięki temu czas pracy z przeglądarką to ponad 15 godzin, świetny wynik jak na urządzenie o takim potencjale i rozmiarze. Przy oglądaniu filmu udało się osiągnąć niespełna 11 godzin, co też jest świetnym wynikiem. Podczas grania nie jest już tak różowo, nawet z funkcją battery boost i ograniczeniem animacji w grach do 30 klatek na sekundę, czas pracy to nieco ponad godzina.

Test czytelnika (jasność ekranu na 50%, WiFi włączone, odświeżanie strony WWW co 30 sekund) - 15h 38 minuty
Test filmowy (jasność ekranu na 50%, WiFi włączone) - 10h 59 minuty
Test w grach (jasność ekranu na 50%, Wiedźmin 3) - 1h 12 minut

ASUS TUF DASH F15 - temperatury, hałas, pobór energii

Jak już wspominałem powyżej, system chłodzenia jest rozbudowany oraz bardzo dobrze przemyślany, co owocuje świetnymi wynikami. Throttling praktycznie nie występuje nawet przy dłuższym obciążeniu, wynik Cinebench R20 spada nieznacznie w kolejnych 20 pomiarach. W czasie rozgrywki w Control w trybie Turbo temperatura GPU dobija maksymalnie do 72 stopni Celsjusza, a procesora do 71 stopni, co jest wartościami akceptowalnymi.

Jeśli zaś chodzi o hałas to jest to bez wątpienia ogromny postęp do tego co obserwowałem w zeszłorocznym TUFie. W trybie Turbo przy maksymalnym obciążeniu natężenie dźwięku mierzone 15 cm na klawiaturą dochodzi do 51 dB, co jest świetnym wynikiem. Zazwyczaj testowane notebooki dla graczy w takich warunkach osiągają 54-56 dB, czyli są wyraźnie głośniejsze. Co więcej wystarczy wejść w tryb Silent i hałas spada do 47 dB (nadal w czasie grania). Oczywiście odbija się to na wydajności, która spada o około 10%, ale często nie ma znaczenia, czy mamy 100 czy 125 klatek na sekundę, a ulga dla uszu jest odczuwalna. Za system chłodzenia ogromny plus.

I tak dochodzimy do poboru energii. Przy pełnym obciążeniu pobór mocy z gniazdka sięga nawet 140 W (w trybie Turbo), co nie jest jakoś szokujące biorąc pod uwagę zastosowaną konfigurację. W trybie Silent jest to maksymalnie 120 W. Obciążenie samego CPU w trybie Turbo to nadal całkiem sporo, bo 105 W w trybie Turbo i 95 W w trybie Silent. W stanie bezczynności zużycie energii spada do około 35 W gdy aktywne jest dedykowane GPU oraz koło 10 W z aktywnym iGPU.

ASUS TUF DASH F15 - podsumowanie

ASUS TUF DASH F15 to bardzo udana konstrukcja, która ponownie stawia tego producenta na wysokiej pozycji względem konkurencji. Seria TUF została znacznie poprawiona w stosunku do zeszłorocznych modeli, szczególnie pod względem systemu chłodzenia, który nie tylko jest wydajniejszy, ale też znacznie bardziej cichy. To jeden z głównych mankamentów, obok słabej matrycy, na jaki uwagę zwracali nabywcy zeszłorocznych modeli. Matrycy co prawda nie udało się mocno poprawić, ale do grania nadaje się całkiem nieźle, a jeśli zamierzacie też od czasu do czas popracować ze zdjęciami czy filmami, to zawsze można skorzystać z zewnętrznego monitora.

Wracając jeszcze do samej konfiguracji, to okazuje się, że połączenie procesora Intela produkowanego w litografii 10 nm z układem NVIDIA GeForce RTX 3070 daje bardzo dobre rezultaty. Owszem w zastosowaniach, w których liczy się liczba rdzeni to AMD będzie górą, ale w grach 4 rdzenie z powodzeniem wystarczą do wszystkich nowych tytułów, a duża wydajność jednego wątku w wielu przypadkach okazuje się ważniejsza. Nowe GPU od NVIDIA również spełnia swoje zadanie, przede wszystkim jest całkiem oszczędne (litografia 8 nm) i pozwala na osiągnięcie świetnej wydajności przy stosunkowo niewielkim zapotrzebowaniu na energię. Trudno nie być pod wrażeniem tego tandemu.

Jeśli zaś chodzi o cenę, to póki co w przedsprzedaży dostępna jest tylko testowa konfiguracja w cenie 8499 PLN. To nie jest mało, tym bardziej, że porównywalny model TUF Gaming A15 z procesorem AMD Ryzen 7 5800H kosztuje 500 PLN mniej. Można jednak oczekiwać, że za kilka tygodni pojawią się bardziej przystępne cenowo modele, wyposażone w słabsze procesory i układy graficzne, które będą bardzo ciekawym wyborem na tle konkurencji. Jeśli pogodzicie się ze średniej jakości matrycą i brakiem kamerki do wideo rozmów, to myślę, że będziecie bardzo zadowoleni z zakupu.

ASUS TUF DASH F15

Orientacyjna cena: ~8500 PLN

a
a
i

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: