118

Przeciwnicy 5G zaczęli niszczyć w Krakowie istniejące już stacje bazowe naszych operatorów

Tak naprawdę nie wiem, jak to skomentować. Do tej pory z przymrużeniem oka przyglądałem się różnym ruchom "anty5G", nie dając im zbytnio wiary i traktując jako działanie o znikomym zasięgu. Okazuje się jednak, że oni to robią na poważnie.

Na łamach Antyweb Jakub Szczęsny już obszernie opisał tego typu grupy, które można określić jako „anty5G„, odsyłam Was do jego tekstu – Załamuję ręce. Ludzie obawiają się 5G i wierzą foliarskim wypocinom.

Przejdźmy do tego, co się wydarzyło w Krakowie. O sprawie poinformował Witold Tomaszewski z Play, który zamieścił zrzuty wypowiedzi prezesa stowarzyszenia Prawo do życia, nawołujące do niszczenia istniejących stacji bazowych.

To wszystko miało by być przeprowadzane zgodnie z prawem, powołuje się przy tym na jeden z artykułów Kodeksu karnego, który mówi, że nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącemu jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.

Tu naprawdę ręce opadają, nie ma absolutnie żadnych badań, które stwierdzałyby szkodliwość nowej technologi 5G na ludzkie zdrowie, a co dopiero poprzednie technologie. Fakt niszczenia aktualnie stojących stacji bazowych, to nic innego jak akt wandalizmu, nie mający nic wspólnego z racjonalnym działaniem.

Najbardziej załamujące jest to, że to dorośli ludzie, jak zobaczycie na udostępnionym przez nich samych filmiku, pewnie nagranym smartfonem, korzystającym z zasięgu tego nadajnika, który chcieli zniszczyć – być może nawet nie zdają sobie sprawy z faktu, że ten filmik udało się im nagrać właśnie dzięki tej stacji.

Photo: Gutzemberg/Depositphotos.