7

Protokół Skype złamany – co dalej?

Skype został niedawno przejęty przez Microsoft za prawie 9 miliardów dolarów. Gigant z Redmond wszedł w posiadanie technologii wykorzystywanej przez miliony użytkowników na całym świecie. Wokół tematu pojawiło się wiele spekulacji jak na przykład taka, czy Microsoft wdroży usługę do swojego systemu operacyjnego. Zaistniały także głosy powątpiewania ze strony sceny otwartoźródłowej w to, że dalej […]

Skype został niedawno przejęty przez Microsoft za prawie 9 miliardów dolarów. Gigant z Redmond wszedł w posiadanie technologii wykorzystywanej przez miliony użytkowników na całym świecie. Wokół tematu pojawiło się wiele spekulacji jak na przykład taka, czy Microsoft wdroży usługę do swojego systemu operacyjnego. Zaistniały także głosy powątpiewania ze strony sceny otwartoźródłowej w to, że dalej pojawiać się będzie wersja na Linuksa. Nie dość, że jest ona bardzo opóźniona w stosunku do tej znanej z Windowsa, to jeszcze najpewniej Microsoft z niej zrezygnuje. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – Skype został złamany i być może zostanie zaimplementowany w projektach otwartoźródłowych.

Niezależny programista Efim Bushmanov postanowił za pomocą metody inżynierii wstecznej poznać zasadę działania protokołu Skype’a. Jego pobudką było dostarczenie otwartoźródłowej wersji aplikacji. Założył on bloga na blogspocie, na którym opisuje stan prac nad projektem. W jednym z wpisów powiedział:

Now, most of hard things already done(for 1.x/3.x/4.x versions of skype). Including rc4 and arithmetic compression. You have unique chance to take a look on skype internal protocol and encryption. You will see what it uses strong AES and RSA encryption with public key infrastructure.

Społeczność Open Source mogłaby teraz podnieść ręce w górę i skakać z radości, ale czy na pewno?

Skype to masowa usługa, przynosząca duże zyski. Myślę, że Microsoft nie dopuści tak łatwo do stworzenia wolnej implementacji, zwłaszcza gdy miałoby to się stać tuż po przejęciu firmy. Czy podejmie się jednak pozwu sądowego oskarżając Bushmanova o wykorzystanie technologii? Gigant z Redmond może napotkać w tym miejscu dwa problemy.

Odwołam się do sprawy Sony, które w związku z powstaniem jailbreaka dla PS3 wystosowało do firmy hostingowej Bluehost wniosek o wydanie adresu IP osoby, która zamieściła pliki na serwerze. George Hotz, który nie tylko te pliki opublikował, ale także i był twórcą jailbreaka, miał potem wiele kłopotów ze strony Sony. Pierwszy problem Microsoftu dotyczy tego, że po dane na temat Bushmanova musiałoby pisać do Google’a, a ten niekoniecznie musi się zgodzić i ze względu na silną konkurencję między sobą, próbować walki w sądzie. Gdyby jednak nawet udało się Microsoftowi sprawę wygrać, pozwanie Bushmanova może spowodować masowe ataki na usługi Microsoftu przez różne grupy hakerskie, tak samo jak miało to miejsce w przypadku Sony.