20

PayPal bez powodu odciął mi dostęp do konta, a potem odesłał na infolinię, która nie działa

To uczucie kiedy próbujesz zalogować się do usługi związanej z Twoimi pieniędzmi i wita Cię informacja, że to niemożliwe. Cóż, zdarza się, po to przecież są infolinie i kontakt z pomocą techniczną. Są, ale nie w PayPal - historia prawdziwa.

Nie jestem harkorowym użytkownikiem PayPala, ale już kilka lat temu założyłem sobie tam konto żeby w miarę możliwości korzystać z serwisu jako pośrednika do płatności w sieci. Bo to bardzo wygodna rzecz – jeśli sklep lub subskrypcja na niego pozwala, nie trzeba podpinać karty, co utwierdza mnie w przekonaniu, że odejmuję jedno miejsce, gdzie jej dane mogą wyciec. PayPal jest też przydatny przy zagranicznych zakupach, korzystam z niego przede wszystkim zamawiając płyty CD. Podpiąłem też pod PayPal dwie subskrypcje i jedną usługę taksówek.

Tak się jednak złożyło, że z końcem maja kończy mi się ważność karty debetowej, która jest podpięta do mojego PayPala jako źródło pieniędzy (po jakimś czasie przestałem doładowywać konto i po prostu spiąłem z usługą swoją kartę). Przyszła nowa karta, więc pora na aktualizację danych płatniczych w usługach, z których korzystam – nic prostszego. Logujecie się do PayPala, zmieniacie dane karty i tyle. Jak to mówią Amerykanie „easy”. No cóż, nie tym razem

„Zadzwoń do nas, aby potwierdzić swoje dane”

Tak informacja przywitała mnie na PayPalu kiedy próbowałem się zalogować do mobilnej aplikacji usługi. Ta najpierw weryfikuje mnie przy użyciu FaceID, a potem w ramach podwójnej weryfikacji wysyła SMS-a z kodem na podany numer telefonu. Na ogół wszystko działa dobrze, czasem SMS-y weryfikacyjne przychodzą późno, ale tym razem było zupełnie inaczej i właśnie taka informacja pojawiła się na ekranie. Oczywiście kod weryfikacyjny nie przyszedł. Restart, jeszcze raz – może to coś z aplikacją. No nie, ten sam komunikat.Nie ukrywam, że byłem mocno zdziwiony. PayPal nie poinformował mnie w żaden sposób, że jest jakiś problem z weryfikacją moich danych i powinienem wykonać jakieś dodatkowe czynności. W połowie miesiąca dostałem tylko maila o zbliżającym się końcu ważności karty. Specjalnie przejrzałem też wszystkie maile z serwisu jakie mam w skrzynce, ale nie znalazłem niczego, co mogłoby zwiastować problemy z zalogowanie.

Ok, to dzwonię

– pomyślałem

Już pal licho te 62 grosze, które wydałem na rozmowę (numer zaczynający się od 801 nie jest wliczony do darmowych rozmów w moim abonamencie Play, więc staram się unikać go jak ognia) – gorszy był finał rozmowy. Choć słowo „rozmowa” jest mocno na wyrost. Wysłuchałem jedynie nagrane wcześniej komunikatu, który przekazał mi informację, że w związku z koronawirusem, infolinia nie działa. Zapraszamy do kontaktu przez stronę PayPal.

No tak trochę niepoważnie, powiedziałbym. Restrykcje związane z COVID-19 nie są niczym nowym i można było jakoś zaktualizować komunikaty w aplikacji, skoro infolinia nie działa. I teraz uwaga, bo to będzie dobre.

W dziale kontaktowym mogę poprzeglądać sobie najczęściej zadawane pytania i informacje dotyczące problemów z usługą – ale żeby skorzystać z opcji „skontaktuj się z nami” muszę się zalogować. Hej, halo? Ja właśnie nie mogę się zalogować przez problem z podwójną weryfikacją, to niby jak mam to zrobić? To może chociaż „Uzyskaj spersonalizowaną pomoc dotyczącą Twojego konta i dostęp do centrum wiadomości”? Też nie, bo też trzeba się zalogować. Od razu mi się przypomniało, jak konsultant UPC wpadł swego czasu na genialny pomysł, że aby rozwiązać mój problem z zapomnianym hasłem do ichniejszej skrzynki pocztowej, wysłać mi linka resetującego…właśnie na tę skrzynkę, na którą nie mogę się zalogować.

Czy znalazłem jakiś mail na stronie, na który mógłbym po prostu wysłać wiadomość i chociaż dać PayPalowi znać o problemie, by ten do mnie oddzwonił i rozwiązał sprawę?

NIE, NIE UDAŁO!

Wygląda to tak, niedziałająca infolinia (tyle dobrego, że chociaż numer stacjonarny, więc trochę „przyfrajerzyłem” dzwonią na te 801). Na wszelki wypadek jeszcze sprawdziłem, czy aby nie jest to inny numer – na przykład na infolinię, która działa. Nie, tu też nagranie poinformowało mnie o tym, że „z uwagi na koronawirusa infolinia jest zamknięta„. Dziękuję, nic Pan nie załatwi.

Przeczytaj też: PayPal aktualizuje regulamin korzystania z usługi

Rozłożyłem ręce

Jaki jest finał tej historii? Otóż następnego dnia…wszystko naprawiło się samo. Ponownie bez powiadomienia, czy jakiejkolwiek informacji, że wszystko jest ok. Uff, zmieniłem kartę, problem z głowy. Z tym jednak jeszcze zobaczymy, Kamil miał swego czasu problem właśnie ze zmianą karty, system obciążał opłatami tę już nieważną.

Nauczkę z tej sytuacji wyciągnąłem niestety jedną. Jak coś mi się w PayPalu popsuje lub zatnie, to aktualnie nie mam żadnej prostej możliwości rozwiązania problemu. To kuriozalne, że tak duża i popularna usługa wprowadza klientów w błąd, a co gorsza odsyła na niedziałającą infolinię nie dając żadnej innej możliwości kontaktu z problemem dotyczącym logowania.

Jestem więcej niż pewien, że sami chętnie napiszecie o swoich niemiłych doświadczeniach z PayPal – pewnie macie ich więcej niż ja. Zapraszam do sekcji komentarzy.