Moje przemyślenia

Prawie nie umiem pisać. Czy to normalne?

MO
Maciej Oleksy
42

Autor prowadzi blog - ProductLabs.co Mam niedługo egzamin na studiach e-learningowych. Raz w roku nie przez Internet ale na uczelni. Wcześniej dostaliśmy tekst do przeczytania, opracowania i z wiedzą o nim jedziemy na egzamin. Na miejscu jest praca pisemna. Jakieś trzy, cztery strony A4... Ostatnio...

Autor prowadzi blog - ProductLabs.co
Mam niedługo egzamin na studiach e-learningowych. Raz w roku nie przez Internet ale na uczelni. Wcześniej dostaliśmy tekst do przeczytania, opracowania i z wiedzą o nim jedziemy na egzamin. Na miejscu jest praca pisemna. Jakieś trzy, cztery strony A4... Ostatnio przy piwie ktoś mi przypomniał, że piszę jak lekarz. Pomyślałem o egzaminie. W domu wykonałem kilka próbek szybkiego pisania (po długiej przerwie). Żona doczytała się połowy :/

Jak to możliwe, że prawie nie umiem pisać? Ostatnie dwa lata: kilkadziesiąt podpisów na umowach, karteczki na prezenty na święta, diagramy na tablicy, karteczki TO-DO nad monitorem, bazgroły na nudnych spotkaniach... to chyba na tyle. Razem może uzbiera się jedna duża stronica z dziwnymi hieroglifami. Nie wspominam, że często używam drukowanych liter aby odbiorca (w tym ja) zrozumiał co miałem na myśli.

Zawsze podziwiałem osoby, które potrafią ładnie pisać. Robią zaokrąglone esy-floresy i potrafią napisać całe zdanie jakby jednym ciągiem. W podstawówce laurki, szlaczki, "ala ma kota", ćwiczenia, potem lekcje ZPT a na nich pismo techniczne, czyli wyższa szkoła jazdy. Dla mnie pisanie to zawsze była męczarnia. Łączenie liter, trzymanie prostej linii wiersza i odległości pomiędzy wierszami. To dla mnie za dużo. Każda praca pisemna to był stopień niżej za pismo :)

Teraz mamy klawiatury. Dzieci dostają do szkół laptopy. Jak będą odbierać pracę magisterską mojej mamy, która pisana była odręcznie? Zabytek? Sam klepie codziennie w klawiaturę osiem godzin dziennie. Wraz z narodzinami dziecka w jednym ręku maluch w drugim Galaxy S II i dyktowanie sms-ów i e-maili głosowo. Czy to jakieś upośledzenie czy naturalny bieg wydarzeń. Sam czuję się early-adopterem. Jednak nie potrafię powiedzieć "ręczne pismo to przeżytek". Za duży sentyment do tego jak ładnie to robią inni, do pisanych listów babci. To jak ostatni artykuł o książkach i elektronicznych czytnikach. Kto jeszcze (prawie) nie umie pisać?

Autor prowadzi blog - ProductLabs.co
Maciej Oleksy

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

maciej oleksy