9

Cenicie sobie sztywne godziny pracy i spokój? Branża technologiczna może nie być dla was

Praca w branży technologicznej to wysokie stawki godzinowe, komfort pracy, same twórcze projekty i ogólna sielanka -- tak z daleka widzą temat ludzie, którzy nigdy nie mieli okazji tam pracować. Rzeczywistość jednak okazuje się dużo bardziej brutalna. 

Myśląc o programistach, twórcach gier wideo i innych ludziach których praca związana jest ściśle z technologią, wielu z oddali spogląda na elastyczne godziny pracy, komfortowe fotele, wysokie stawki godzinowe (lub projektowe). W świadomości obserwatorów wyjście z biura / zamknięcie komputera równoznaczne jest z zakończeniem dnia pracy, a ten — wiadomo — nie trwa dłużej niż sześć czy osiem godzin. Problem polega jednak na tym, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej: crunch dla wielu jest codziennością, projekty potrafią ciągnąć się o wiele dłużej niż to początkowo zakładano, zaś sami pracownicy… często przyznają sami przed sobą, że są pracoholikami. Zresztą inni też tak właśnie na nich patrzą.

1/3 pracowników branży technologicznej twierdzi, że są pracoholikami

Według najnowszych badań, aż 35 procent pracowników identyfikuje siebie jako pracoholików. Co więcej — dla 19% praca ta wiąże się z dużym stresem, co jednoznacznie pokazuje, że w branży technologicznej nie bardzo jest miejsce dla sielankę. Wśród przepytanych na potrzeby badania aż 11% postrzegało tę gałąź jako pracoholików — więcej punktów udało się zdobyć tylko osobom związanym z prawem (17%) oraz ubezpieczeniami i finansami (21,5%). I jeżeli nie widzicie w tym nic złego, to chyba czas najwyższy to zmienić — pracoholicy mają dużo większe ryzyko m.in. zachorowania na depresję.

Badanie zostało przeprowadzone wśród tysiąca Amerykanów. Jasnym jest, że to jakiś niewielki wycinek rzeczywistości. Pokazuje on jednak dobitnie jak widzą siebie — i jak są postrzegani — pracownicy branży technologicznej, która na pierwszy rzut oka jest niekończącą się sielanką. Wszystkie gorsze cechy wychodzą dopiero przy bliższym poznaniu. W badaniu szczególnie do gustu przypadła mi sekcja związana z tendencjami, po których można założyć, że ktoś jest pracoholikiem. I na pierwszym miejscu znalazła się praca podczas przerwy na lunch — tuż za nią przybycie do pracy jako pierwszym i wyjście jako ostatnim, sprawdzanie służbowej poczty podczas urlopu i… wzięcie na siebie więcej zadań, niż jesteśmy w stanie udźwignąć. Znacie któreś z powyższych z własnego doświadczenia?

To jak to w końcu jest w tej branży technologicznej?

Każda branża ma swoje tajemnice, jasne i ciemne strony. W żadnej też nie brakuje stereotypów, które na swój sposób nią rządzą. Ciągle jednak mówi się o tym, że mimo iż specjalistów na rynku technologii przybywa z każdym rokiem — to wciąż jest ich za mało. Sam Steve Wozniak kilka dni temu ogłosił swój nowy projekt — Woz U, który jest niczym innym, a… szkołą, w której wszyscy zainteresowani będą mogli zdobyć kompetencje naukowe właśnie w tematach związanych m.in. z programowaniem. Coraz więcej ludzi marzy o zmianie zawodu, a takie inicjatywy mają im w tym pomóc. Patrząc jednak na powyższe badanie (i to, jak postrzegają branżę technologiczną inni), można się zastanowić czy faktycznie gra jest warta świeczki. To już pewnie kwestia zamiłowań, zacięcia i priorytetów.

Źródło