0

Potrzebujesz dodatkowej pary rąk? Nie ma sprawy, wystarczy MetaLimbs

MetaLimbs
Niestety ewolucja jest bardzo powolnym procesem, a ty nie masz na to czasu. Żyjesz w szalonych czasach, w których musisz robić wiele rzeczy na raz i czasem myślisz sobie, że przydałaby ci się dodatkowa para rąk. Nie martw się, ktoś myśli podobnie do ciebie i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce...

MetaLimbs

Napisałem „w swoje ręce”, jednak wychodzi na to, że będziemy mówić o zupełnie dodatkowych robotycznych ramionach. Na co to komu? Myślę, że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie sobie zadawał takiego pytania. Przecież mając dwa razy więcej rąk, będziesz w stanie zrobić dwa razy więcej rzeczy! Koniec z sytuacjami kiedy akurat nie możesz odebrać telefonu. Koniec z koszmarnymi chwilami, w trakcie których zbliżałeś się do drzwi ale… nie miałeś jak nacisnąć na klamkę. Wystarczy już czasów, gdy pisałeś coś na kolanie, bo od tej pory przytrzymasz sobie coś jedną parą rąk, a ta druga zajmie się pisaniem. Myślę, że nadeszła pora abyś sam zobaczył możliwości oferowane przez szalonego Doktora Octopusa, tzn. chciałem powiedzieć zespół badaczy z Inami Hiyama Laboratory:

Wymienne kończyny, możliwość sterowania za pomocą stóp… czego chcieć więcej? Wystarczy założyć specjalne czujniki, które będą śledzić pozycję naszych nóg, stóp oraz tego czy zginamy palce u stóp. Następnie będziemy mogli zabrać się za poranne czytanie gazety, picie kawy i przełączanie kanałów w telewizorze – oczywiście wszystko wykonywane w jednej chwili.

Najlepiej aby korzystać z dodatkowej pary rak na siedząco, jednak przy odrobinie treningu można je wykorzystywać również podczas stania.

MetaLimbs – zabawne czy fajne?

Powiedzmy sobie szczerze: ten pomysł wydaje się być trochę zabawny. Mimo tego byłem zaskoczony tym jak sprawnie korzystano z MetaLimbs w trakcie nagrywania demonstracji na potrzeby filmu. Można powiedzieć, że to naprawdę działa i jeżeli ktoś ma pracę, w trakcie której dodatkowa para rąk okazałaby się zbawienna, to taki patent może się okazać trafnym wyborem. Jednak takie coś aż się prosi o… wynalazki typu „sterowanie za pomocą myśli”. Metody są różne. Można założyć na głowę specjalny czepek, który będzie rejestrował nasze fale mózgowe, a odpowiednie oprogramowanie przetłumaczy to na rozkazy dla robotycznych ramion. Są też bardziej inwazyjne opcje, polegające na wszczepianiu implantów do mózgu, albo np. wpuszczaniu elektrod do naczyń krwionośnych mózgu, skąd będą mogły odczytywać jego aktywność.

Transhumanizm

Trudno sobie wyobrazić, żeby zdrowy człowiek decydował się na jakieś zabiegi czy operacje, tylko po to aby uzyskać kontrolę nad dodatkowa parą robotycznych ramion. Właśnie dlatego wielu ludziom zależy na postępach w bezinwazyjnych metodach rejestrowania aktywności mózgu. Z drugiej strony pamiętam kiedy pisałem na temat Bryana Johnsona i jego firmy Kernel. Milioner przeznacza swoje pieniądze na firmy, których badania mogą doprowadzić do usprawnienia gatunku ludzkiego, np. lepszej pracy mózgu. Zdaje on sobie sprawę z tego, że najlepiej dojść do wszelkich przełomów za sprawą metod bezinwazyjnych i dobrze ujął to Blake Richards, neurobiolog i profesor na Uniwersytecie Toronto:

Ludzie będą przychylni implantom tylko jeśli znajdą się w poważnym stanie zdrowotnym, który może ulec poprawie ze względu na zastosowanie implantu. Większość zdrowych ludzi czuje dyskomfort w związku z myślą, że jakiś lekarz otworzy im czaszkę (w celu operacyjnego wszczepienia implantu do mózgu) – źródło.

Z drugiej strony, gdyby ludzie decydowali się na operacje tylko dlatego, że chcieliby poszerzać możliwości swojego ciała, np. poprzez uzyskiwanie kontroli nad dodatkową parą sztucznych ramion… wtedy oznaczałoby to nastanie zupełnie innych czasów.

Źródło