4

Potrzebujesz czegoś? „Krzyknij” i daj o tym znać! Oto pomysł na Shoutt

Każdego dnia pojawiają się sytuacje, kiedy to znajdziemy się w potrzebie – nie mamy kompana do rozgrywki w tenisa (stołowego), zabrakło nam benzyny lub chcemy pożyczyć wiertarkę. Pewnym rozwiązaniem jest wydzwanianie po osobach, które mogą nam pomóc lub napisać na portalu społecznościowym, gdzie post zginie w morzu innych. Czy najprościej nie byłoby, gdyby dostępna była […]

Każdego dnia pojawiają się sytuacje, kiedy to znajdziemy się w potrzebie – nie mamy kompana do rozgrywki w tenisa (stołowego), zabrakło nam benzyny lub chcemy pożyczyć wiertarkę. Pewnym rozwiązaniem jest wydzwanianie po osobach, które mogą nam pomóc lub napisać na portalu społecznościowym, gdzie post zginie w morzu innych. Czy najprościej nie byłoby, gdyby dostępna była aplikacja, gdzie każdy w okolicy dostanie powiadomienie, gdy będziemy czegoś potrzebować? Na tym właśnie polega Shoutt.

Przyznam szczerze, że sama idea bardzo mi się spodobała, ponieważ nasza prośba nie trafia tylko do osób z grona znajomych, ale do wszystkich, którzy znajdują sie w określonym przez nas dystansie od naszej lokalizacji. By móc „krzyknąć” należy zainstalować aplikację „Shoutt” z amerykańskiego App Store, zarejstrować się lub zalogować za pomocą Facebooka, wybrać kręgi tematyczne do których będziemy należeć, wpisać treść, wybrać zasięg i kliknąć „Shout”. Bułka z masłem. Aplikacja śledzi też nasze aktualne położenie co ma pozwolić na otrzymanie powiadomienia push o tym, że ktoś jest w potrzebie.

Zdjęcie 27.05.2013 14 39 08

Niestety, lista „ale” jak na ten moment jest dosyć pokaźna. Po pierwsze, jak wspomniałem, aplikacja jak na razie dostępna jest jedynie w amerykańskim sklepie z aplikacjami dla systemu iOS, więc polscy użytkownicy muszą choć trochę się nagimnastykować, by ją zdobyć. Po drugie aplikacja działa jedynie w języku angielskim, więc dla pewnej części użytkowników może być to jakimś problemem. Po trzecie – na co składają się dwa poprzednie punkty – niewielka ilość użytkowników, lub raczej znikoma/zerowa (niepotrzebne skreślić) skutkuje tym, że nikt nie będzie nam w niczym mógł pomóc. Szkoda.

Zdjęcie 27.05.2013 14 40 00

Oprawa graficzna, filmik promocyjny a także oficjalna strona internetowa projektu prezentują się naprawdę okazale i zachęcają do skorzystania z możliwości jakie oferuje aplikacja Shoutt, a przyświecająca jej autorom idea, jakby nie patrzeć niezbyt skomplikowana, może znacząco ułatwić nam rozwiązywanie problemów. Być może jest to szansa dla polskiej „edycji” podobnego projektu?