44

Pierwszy teaser polskiego samochodu elektrycznego, jest efekt WOW!

Kilka dni temu ElectroMobility Poland udostępniło pierwsze szkice polskich samochodów elektrycznych, a dzisiaj mamy też teaser wideo. Wzorem najlepszych europejskich marek polska spółka buduje napięcie przed wtorkową premierą, na której pokazane zostaną dwa pojazdy.

ElectroMobility Poland zapowiada dwa samochody elektryczne

Premiera dwóch modeli aut, hatchbacka oraz crossovera ma mieć miejsce już w najbliższy wtorek, 28 lipca o godz. 14:00. Nad projektem nadwozia czuwało włoskie studio Torino Design, które połączyło swoje siły z polskim projektantem – Tadeuszem Jelcem. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że efekty tych prac są bardzo obiecujące. Po tym co można powiedzieć na podstawie szkiców oraz krótkiego wideo, design wydaje się być bardzo nowoczesny i przyjemny dla oka. Hatchback ma być bardziej zaawansowaną, jeżdżącą konstrukcją, więc nie jest wykluczone, że we wtorek poznamy też parametry napędu.

Teaser samochodów

Premiera polskiej marki motoryzacyjnej samochodów elektrycznych to gratka dla każdego fana motoryzacji. 🚗 Projekt realizowany przez ElectroMobility Poland to także szansa na to, żeby polska motoryzacja wreszcie wyszła z cienia. 🇵🇱Pierwsze modele polskich elektryków w pełnym świetle będziecie mogli obejrzeć online we wtorek 28.07. Już teraz jednak zobaczcie, jak z cienia wyłaniają się fragmenty prototypów pierwszych, polskich samochodów elektrycznych. ⚡ Krótki film promocyjny daje przedsmak tego, czego możecie się spodziewać.

Opublikowany przez Misja Elektromobilność Czwartek, 23 lipca 2020

Póki co projekt polskiego samochodu elektrycznego jest jedną wielką niewiadomą. Nie wybrano jeszcze miejsca, w którym miałaby powstać fabryka produkująca polskie samochody. Nie znamy też żadnych parametrów czy nawet orientacyjnych cen. Widać jednak, że projekt posunął się do przodu i być może jest dla niego jakaś nadzieja. Osobiście nadal jestem sceptyczny, ale kto wie, może już we wtorek miło się zaskoczę. Potencjał z pewnością jest, problem tylko w tym, że projekt nadwozia to tylko początek. Znacznie trudniejsze jest stworzenie platformy oraz oprogramowania do niej, o czym bardzo boleśnie przekonał się nawet Volkswagen.