27

Połowa iPhonów trafiających do Genius Bar, nigdy nie była synchronizowana

Dawny współpracownik MacRumors zdradził ciekawą informację, zdobytą najprawdopodobniej od jakiegoś insidera. Połowa trafiających do Genius Bar iPhone’ów – nigdy – nie była synchronizowana z komputerem za pomocą iTunes. Oznacza to, że ich posiadacze nigdy nie mieli żadnej możliwości odzyskania swoich ustawień, kontaktów, aplikacji i multimediów w przypadku utraty telefonu.  Ten problem ma rozwiązać iCloud. Zasada działania ma […]

Dawny współpracownik MacRumors zdradził ciekawą informację, zdobytą najprawdopodobniej od jakiegoś insidera. Połowa trafiających do Genius Bar iPhone’ów – nigdy – nie była synchronizowana z komputerem za pomocą iTunes. Oznacza to, że ich posiadacze nigdy nie mieli żadnej możliwości odzyskania swoich ustawień, kontaktów, aplikacji i multimediów w przypadku utraty telefonu. 

Ten problem ma rozwiązać iCloud. Zasada działania ma być prosta: synchronizacja ma dotyczyć nie tylko kontaktów, ale też aplikacji i multimediów, więc telefon będzie czkał, aż dostanie połączenie z WiFi i podpięte zasilanie, aby rozpocząć automatycznie przysyłanie danych. Wcześniej rozwiązaniem było – teoretycznie – obłędnie drogie Mobile.Me, ale nie znam nikogo, kto korzystałby z tej usługi i co najmniej dwie osoby, którym nie udało się jej skonfigurować.

Był to jednym z najważniejszych powodów dla których wybrałem telefon z Androidem. Automatyczna synchronizacja kontaktów i kalendarza w tle, bez kabla i za darmo. Niezależnie od tego, że telefon ładuję niemalże wyłącznie przez podpięcie do któregoś z komputerów, od początku podobała mi się elegancja rozwiązania, w którym moje kontakty są wspólne dla Gmaila, Dokumentów Google, Kalendarza oraz komórki i bezpieczne(tzn. bezpieczniejsze) na serwerach Google niż przechowywane lokalnie.

W tej kwestii iOS właśnie dogonił Androida, a że z końcem roku czeka mnie zmiana smartphone – poważnie się zastanowię nad przesiadką. iPhone są po prostu ładniejsze. ;)