12

PlayStation 5 „dziesięć razy szybsze” od obecnej konsoli Sony, ale liczę na więcej niż ekspresowe ładowanie gier z poprzedniej generacji

Nowa generacja konsol zbliża się wielkimi krokami — dlatego nikogo specjalnie nie powinny dziwić, że regularnie będą podsycane informacje na temat tego, czym zaskoczy nas nowa generacja. Po kilku tygodniach od pierwszej zamkniętej prezentacji udostępniono filmik, na którym widać różnicę w czasach ładowania gry na PlayStation 4 Pro i nadchodzącym PlayStation 5. Robi wrażenie?

Obecna generacja konsol w wykonaniu Sony wypada mistrzowsko. Może nie tyle pod kątem jakości — bo tutaj w wielu aspektach mógłbym się spierać i wskazać miejsca, w których warto byłoby zadbać o poprawki i usprawnienia, ale kolejne raporty finansowe nie pozostawiają złudzeń. PlayStation 4 okazało się prawdziwym hitem, któremu w tej generacji Xbox One — nie ważne jak bardzo będzie się starał — już nie zagrozi. I, co zupełnie do Sony niepodobne, gigant dość śmiało opowiada o tym, czym będzie ich kolejna konsola. Na co najmniej kilkanaście miesięcy przed premierą, główny projektant urządzenia — Mark Cerny — opowiedział co nieco na temat PlayStation. 5. Te wszystkie przechwałki i zapowiedzi skłaniają do refleksji związanej z tym, ile będzie kosztować PlayStation 5. Nie będę specjalnie zaskoczony, kiedy cena urządzenia oscylować będzie w okolicach 3000 złotych. Tak długo jednak, jak wszystkie dotychczasowe deklaracje zostaną spełnione — i faktycznie PlayStation 5 będzie demonem szybkości, jestem w stanie podjąć taki wydatek. Przecież mowa tutaj o zakupie, który posłuży przez co najmniej 6-7 lat.

Zobacz też: Sony oficjalnie o PlayStation 5! 8K, ray tracing i wsteczna kompatybilność

PlayStation 5: przyszłość konsol Sony zapowiada się zjawiskowo

O architekturze i podzespołach  już co nieco usłyszeliśmy. W relacjach ze wspomnianego spotkania dużo mówiło się na temat czasu ładowania i tego, jak ekspresowa z porównaniem do PS4 Pro ma być nowa generacja — w czym poza nowymi podzespołami, pomóc ma w dużej mierze wymiana dysków talerzowych na SSD. I tak oto Spider-Man który ładował się na PlayStation 4 Pro przez 00:08:01 sekund — podczas kolejnej generacji miałby robić to w niespełna sekundę (00:00:83). Nagraniem z kwietniowej prezentacji podzielił się wczoraj Takashi Mochizuki współpracujący z The Wall Street Journal.

Poza nagraniem z prezentacji, Sony podzieliło się także zestawem slajdów dotyczących marki PlayStation — a dokładniej rzecz biorąc, jej przyszłości. Patrząc na zadowolenie użytkowników, trudno dyskutować z siłą tamtejszej społeczności — a jak widać, zaangażowania też nie brakuje. Ciekawe są dane dotyczące średniego tygodniowego użytku PlayStation 4 przez właścicieli sprzętu — ostatnie dane informują że miałoby to być aż 21 godzin. Co więcej — PlayStation Network ma już ponad 94 miliony miesięcznych użytkowników, zaś w marcu 2019 usługa PlayStation Plus mogła pochwalić się ponad 36 milionami użytkowników z. całego świata!

PlayStation 5: czekamy na dalsze odkrycie kart

Dotychczasowe informacje na temat nowej generacji konsol Sony wzbudzają ciekawość, ale tak naprawdę są… szczątkowe. Nowe CPU i GPU raczej na nikim nie robią wrażenia, podobnie jak wsparcie 8K czy 3D Audio — a przynajmniej nie „na sucho”. Owszem, RayTracing zapowiada się obiecująco, a postawienie na dyski SSD cieszy — ale to jednak trochę za mało, by w ciemno rzucić pieniądze. Wsteczna kompatybilność (do której w tej generacji Sony podchodziło niechętnie i ciągle powtarzało, że użytkownicy jej nie chcą – ciekawe) napawają nadzieją, że nareszcie moja głośna, premierowa, konsola odejdzie na emeryturę. Ale nadal nie wiemy nic na temat tego, czym faktycznie Sony będzie nas chciało zaskoczyć. Mówi się o nowej generacji PlayStation VR — i biorąc pod uwagę jak wielkim sukcesem okazała się obecna, to nie będzie raczej dla nikogo wielkim zaskoczeniem. Tajemnicą wciąż pozostaje cena, data premiery, gdzie konsola pojawi się w pierwszej kolejności… no i najważniejsze — jakich gier możemy doczekać się na starcie. To, przynajmniej dla mnie, kluczowe pytanie — bo zakup nowego sprzętu tylko po to, by skrócić czas ładowania gier z liczącej sobie kilka dobrych lat platformy wydaje się… dość marnym pomysłem. Tańszą opcją będzie wymiana w niej dysku na SSD. Wierzę jednak, że twórcy z wewnętrznych studiów Sony już w pocie czoła pracują nad nowymi, zachwycającymi, przygodami!

Źródło