0

Oscary 2021 przesunięte. Filmowe nagrody padły ofiarą koronawirusa

Jak wiadomo, koronawirusowa pandemia przeorała branżę filmową, wstrzymując praktycznie całkowicie produkcję filmów i seriali. Ofiarami tego wydarzenia padły też gotowe filmy, wstrzymano lub opóźniono wiele z zaplanowanych już premier. Z powodu tej sytuacji Akademia zdecydowała się opóźnić galę Oscarową aż o 2 miesiące. Przedłużono też okres, w którym debiuty filmowe będą „łapały” się na tę edycję nagrody.

Decyzją Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej ostateczną datę przyjmowania filmów do nagrody będzie 28 lutego 2021 r. Przypomnijmy, że normalnie, aby film był brany pod uwagę jako kandydat do głównych nagród, musi mieć premierę kinową w Kalifornii w poprzedzającym galę roku. Co więcej, musi być grany na dużym ekranie przez 7 dni z rządu, przynajmniej trzy razy dziennie.

Gala Oscarowa i przyznanie nagród odbędzie się 25 kwietnia 2021 r., oczywiście o ile nie będzie kolejnych nieprzewidzianych wydarzeń związanych z pandemią Covid-19. Na chwilę obecną firmy produkcyjne powoli odmrażają działalność i przygotowują się do wznowienia produkcji filmowej. Wydaje się jednak, że konkurencja w 2021 r. może być znacznie słabsza niż w poprzednich latach, ponieważ nic nie zapowiada, żeby produkcja filmowa szybko wróciła na normalne tory.

Zapowiedź głębszych zmian?

Ciekawe też, czy tegoroczne wydarzenia skłonią Akademię do bardziej elastycznego podejścia i dopuszczania do walki filmów, które w ogóle nie miały klasycznej premiery kinowej. Przypomnijmy, że filmy produkowane przez platformy streamingowe, takie jak Netflix, Hulu czy Amazon, muszą organizować ograniczone pokazy, aby ich filmu mogły wziąć udział w tym „wyścigu”. Jak wiemy choćby po przykładach „Romy” czy „Manchester by the Sea” te nowocześnie dystrybuowane produkcje potrafią namieszać nawet w najważniejszych kategoriach.

Podobnie do amerykańskich akademików postąpili też ich brytyjscy odpowiednicy, przesuwając gale Nagród Brytyjskiej Akademii Filmowej (BAFTA) na 11 kwietnia 2021 r. Można przypuszczać, że w najbliższym czasie podobnych wiadomości z branży filmowej będzie jeszcze więcej.