21

Onet stawia na treści dobrej jakości. Czekam z niecierpliwością

Kilka tygodni temu Grzegorz pisał o wynikach Megapanelu i wyrażał swoje zdziwienie. Zestawienie powinno mieć nowego lidera (w przypadku portali), a nie miało – Onet utrzymał pozycję. Jednocześnie Grupa Wirtualna Polska zapewniała, że to oni dzierżą palmę pierwszeństwa, ale nieoficjalnie. Atmosfera została zagęszczona i nic nie wskazuje na to, by teraz sytuacja miała się uspokoić. […]

Kilka tygodni temu Grzegorz pisał o wynikach Megapanelu i wyrażał swoje zdziwienie. Zestawienie powinno mieć nowego lidera (w przypadku portali), a nie miało – Onet utrzymał pozycję. Jednocześnie Grupa Wirtualna Polska zapewniała, że to oni dzierżą palmę pierwszeństwa, ale nieoficjalnie. Atmosfera została zagęszczona i nic nie wskazuje na to, by teraz sytuacja miała się uspokoić. Oto Onet zapowiada, że powalczy o ludzi… treścią dobrej jakości. Cytując Grzegorza: szok!?

Wczoraj trafiłem na tekst okraszony tytułem „Onet chce postawić na treści premium i walczyć o użytkowników jakością kontentu”. Po takim zdaniu potrzebna jest chwila na oswojenie się z informacją. Oto przecież mamy portal, który przez lata stawał się synonimem sensacji, treści kiepskiej jakości oraz polowania na kliki na różne sposoby. Najlepszy na to dowód stanowią Wasze komentarze – jeśli nie podoba się Wam tytuł albo treść tekstu na AW, to porównujecie nas do Onetu. I w założeniu to powinno nas zaboleć. Z największym polskim portalem faktycznie jest ta źle?

Po pierwsze, Onet pod względem serwowanych treści nie odbiega chyba szczególnie od innych portali. Nie śledzę regularnie wszystkich, ale ilekroć zaglądam na o2 czy gazeta.pl, to zastanawiam się, czym jeszcze zdołają mnie zaskoczyć autorzy umieszczanych tam wpisów. I co jakiś czas z uznaniem kiwam głową, bo oto okazuje się, że można posunąć się jeszcze dalej. Po drugie, nie należy generalizować – na Onecie znajdziemy zarówno bardzo słabe treści, jak i bardzo dobre. Po prostu trzeba umieć znaleźć te wartościowe. Po trzecie, jeśli śmiejemy się z Onetu, to z kogo się śmiejemy? Z siebie. Tym razem to ja generalizuję i wrzucam wszystkich do jednego wora, więc uściślę: Onet tworzy treści pod miliony użytkowników, którym odpowiada taki, a nie inny poziom.

Od lat trwa dyskusja, po czyjej stronie leży większa wina: portali (szerzej Internetu), który ogłupia społeczeństwo i wychowuje mało wymagających użytkowników czy może owego społeczeństwa, które po prostu jest głupie i portale muszą równać do ich poziomu? To chyba pytanie bez odpowiedzi. Od zarania dziejów lud chciał chleba i igrzysk, w XXI wieku niewiele się zmieniło. Zapewniam, że u nas też można to dostrzec – najlepsze teksty na AW wcale nie są tymi najbardziej poczytnymi. Ale nie o nas miało być, a o Onecie, więc wracamy do wątku przewodniego: Onet chce powalczyć o użytkownika i pomogą mu w tym w m.in. dobre jakościowo treści.

Zapowiedź nie jest przypadkowa, zwłaszcza w kontekście czasu, w którym się pojawia. Onet musi reagować na to, co dzieje się na rynku: powstała Grupa Wirtualna Polska, która próbuje zdetronizować obecnego lidera Megapanelu i zająć jego miejsce. Gra nie toczy się oczywiście wyłącznie o prestiż i uwagę ekspertów rynku – to batalia o grubą kasę. I wiele wskazuje na to, że będziemy świadkami małej wojenki o te pieniądze. Ruch będzie podkręcany zarówno w wyniku przejęć (czego już jesteśmy świadkami i możliwe, że szybko się to nie skończy), jak i poprzez rozwój tytułów, które wchodzą już w skład imperiów.

Przyznam, że jestem ciekaw, co miał na myśli Robert Bednarski, prezes Grupy Onet.pl, gdy mówił o kontencie premium i treściach lepszych jakościowo? Onet naprawdę zamierza podnieść poprzeczkę wyżej i liczy na to, że docenią to rzesze internautów? Nie pozostawałoby nic innego, jak przyklasnąć, gdyby tylko nie pojawiła się kontynuacja myśli o tworzeniu treści premium. Otóż ma w tym pomóc obecność Onetu w grupie Ringier Axel Springer Media:

– W ramach grupy mamy w naszym wspólnym, polskim online’owym portfolio szereg premium brandów. Fakt, Newsweek, Forbes, Przegląd Sportowy, Top Gear – to brandy, za którymi stoi gigantyczne doświadczenie dziennikarskie – przekonuje Bednarski i zapowiada, że portal planuje także aktywność na polu marketingowym i kampanie wspierające dotychczasowe i nowe projekty.[źródło]

I znowu: nie chcę generalizować i wszystkich równo krytykować, ale jeśli Onet ma poprawiać treść w oparciu o doświadczenia Faktu czy Newsweeka, to efekt może być odwrotny do zamierzonego. Poczekam jednak na wyniki i dopiero wtedy będę komentował. Póki co będę się przyglądał realizacji tego planu i wypatrywał ewentualnej odpowiedzi konkurencji. Może jesteśmy świadkami jakościowych zmian w polskiej części Internetu…;)

Źródło grafiki: Onet