Recenzja

Solidnie, niedrogo i bez emocji. Test OnePlus Nord CE 5G

PW
Paweł Winiarski
4

[wideo id=-9UkTggrPwU] Specyfikacja OnePlus Nord CE Ekran AMOLED 90 Hz 6,43 cala 1080 na 2400 pikseli 410 ppi Podzespoły Snapdragon 750G Adreno 619 12 GB RAM 256 GB na dane UFS 2.1 Bateria 4500 mAh Aparaty Główny: 64 MP, f/1.8, PDAF Szeroki: 8 MP, f/...

Specyfikacja OnePlus Nord CE

Ekran

  • AMOLED 90 Hz
  • 6,43 cala
  • 1080 na 2400 pikseli
  • 410 ppi

Podzespoły

  • Snapdragon 750G
  • Adreno 619
  • 12 GB RAM
  • 256 GB na dane
  • UFS 2.1
  • Bateria 4500 mAh

Aparaty

  • Główny: 64 MP, f/1.8, PDAF
  • Szeroki: 8 MP, f/2.3, 119˚
  • Głębia: 2 MP, f/2.4
  • Selfie: 16 MP, f/2.5

Wygląd i wykonanie OnePlus Nord CE

Producent wspomina o tym, że to ich najsmuklejszy smartfon od czasów OnePlus 6T. 7,9 mm to faktycznie niewiele, podobnie jak 170 gramów jakie waży urządzenie i odczucie obcowania z lekkim, cienki/chudym - że tak powiem - urządzeniem szybko rzuca się w oczy.

Jak to jednak w życiu bywa - coś za coś i niska waga to wynik materiałów jakie zastosowano. Zarówno ramka jak i plecki są plastikowe i to taki plastik, który z jednej strony wygląda trochę jak wykończenie z flagowców, z drugiej w dotyku nie sprawia takiego wrażenia. Niby matowe wykończenie plecków trochę imituje matowe szkło, ale jednak go nie czuć. Producent chwali się, że na powłoce plecków nie zostają odciski palców i faktycznie jest ich tam jakby trochę mniej. Na dole port słuchawkowy mini jack 3,5 mm, brakuje mi jednak tego oneplusowego przełącznika wyciszenia. Szkoda.

OnePlus Nord CE nie jest ani ładny, ani brzydki. Jest w pewnym sensie nijaki i jedni uznają to za wadę, inni za zaletę. Czy mi się podoba? Nieszczególnie, właśnie ze względu na brak własnego charakteru.

Ekran OnePlus Nord CE

Ekran to mierzący 6,43 cala AMOLED nazwany przez OnePlusa Fluid AMOLED. Obsługuje odświeżanie na poziomie 90 Hz, HDR10+, ma rozdzielczość 1080 na 2400 pikseli przy 409 ppi. Jest dobry, ale nie rewelacyjny. Wyświetla odpowiednio nasycone kolory, ma dobre kąty widzenia i poziomy jasności. Czy jednak czymś się wyróżnia? Kompletnie nie. Dolna bródka mogłaby być nieco smuklejsza, nie pogardziłbym też 120 Hz. Czytnik linii papilarnych pod ekranem nie jest może najszybszy na rynku, ale podczas testów działał dobrze i w większości przypadków się nie mylił.

Podzespoły OnePlus Nord CE

W środku znajdziemy Snapdragona 750G, który obsługuje szybką sieć 5G. To dobry, wydajny procesor, ale w półce cenowej do 2 tysięcy mamy takiego Mi 11 Lite 5G, gdzie znajdziemy dużo wydajniejszego Snapa 780G nie jest to więc najmocniejszy wybór jakiego mógł dokonać OnePlus. Zasadniczo jednak smartfon działa sprawnie i niewiele mogę mu w tym temacie zarzucić. Zdarzyło się podczas testu kilka przycięć, natomiast może być to też wina oprogramowania, które wciąż dostawało przed premierą łatki. Sprzęt działa pod kontrolą Androida 11 i autorskiej nakładki OxygenOS w wersji 11. Długo korzystałem prywatnie z OnePlusa i to moje ulubione oprogramowanie producenta. Jest lekkie, szybkie i przejrzyste.

Aparaty OnePlus Nord CE

Aparaty mamy z tyłu trzy i zestaw jest dość standardowy. Główne 64 Mpix ze światłem f/1.8 . Do tego 8 Mpix na szerokim kącie 119 stopni i 2 Mpix czujnik głębi.

Zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych są niezłe, aparaty dobrze łapią kolory i ostrość, w większości przypadków będziecie z nich zadowoleni. Z filmami to już jednak loteria i po pierwsze mamy tu maksymalnie 4K 30 fps, ale tylko w głównym aparacie, po drugie szeroki kąt to jedynie 1080p. Loteria, bo raz materiał wygląda dobrze, choć widać, że stabilizacja sobie nie radzi, by przy innym nagraniu jakościowo było kiepsko. Nie nastawiajcie się więc raczej do kręcenia OnePlusem Nord CE 5G imponujących filmików z wakacji.

OnePlus w materiałach o Nordzie CE 5G chwali się trybem nocnym w aparatach wspominając o tym, że tańszy model ma tę samą funkcję z flagowców. Nie chcę być uszczypliwy, ale to nie jest nic nadzwyczajnego i większość smartfonów z tej półki cenowej tez ma tę funkcję. Raz działa lepiej, raz gorzej, w Nordzie CE 5G nocne zdjęcia nie są jakieś nadzwyczajne więc moim zdaniem nie jest to coś, czym powinno się przesadnie chwalić.

Ładowanie i czas pracy na baterii OnePlus Nord CE

Na plus na pewno szybkie ładowanie War Charge 30T Plus, które baterię o pojemności 4500 mAh uzupełni od 0 do 70% w pół godziny. Ale no umówmy się, jest dużo wolniej niż przy Warp Charge 65T z flagowego OnePlusa 9 Pro. Dodatkowe nowy Nord nie ładuje się indukcyjnie. Jeśli chodzi natomiast o czas pracy na jednym ładowaniu to u mnie był to często jeden pełny dzień, czasem doładowywałem smartfona przed północą.

Czy warto kupić OnePlus Nord CE?

Półka cenowa między 1000 a 2000 złotych jest nie tylko trudna dla producentów, ale również dla osób, które rozważają zakup nowego smartfona. Ląduje ich tam ostatnio tak dużo, że bardzo trudno wybrać coś dla siebie. Te same podzespoły, prawie identyczne zdjęcia - mam czasem wrażenie, że telefony różnią się jedynie logo. Co więcej - prawie wszyscy producenci starają się reklamować je cechami flagowca. Niby faktycznie można je tam znaleźć, ale zawsze okrojone i zawsze z wieloma kompromisami. Smutne jest natomiast to, że wszystkie te telefony są w dużej mierze nijakie i niczym się nie wyróżniają.

OnePlus Nord CE 5G to dobry, solidny smartfon w bardzo rozsądnej jak na takie podzespoły cenie (8 GB+128 GB - 1499 zł, 12 GB+256 GB - 1799 zł). Obawiam się jednak, że to może być za mało żeby przebić się na naszym rynku, szczególnie patrząc na popularność marki w Polsce. Nie ma w tym telefonie nic co by mnie zaskoczyło czy rzuciło na kolana ale kiedy przyrównać go do do Samsunga Galaxy A52 5G z tym samym Snapdragonem 750 G i 6GB RAM, to OnePlus w tańszej wersji oferuje tego RAMu 8 GB i kosztuje 400 zł mniej. Ta konkretna wersja ma 12 GB RAMu czyli przy tym samym procesorze ma 2 razy więcej, a kosztuje stówkę mniej niż Galaxy A52 5G. OnePlus Nord CE może więc niezłego asa w rękawie, którym bez wątpienia jest stosunek ceny do wykorzystanych podzespołów. Może więc ten właśnie element zadecyduje o jego sukcesie. Jak myślicie?

Plusy

  • atrakcyjna cena
  • niezły ekran
  • świetna nakładka systemowa

Minusy

  • brak ładowania indukcyjnego
  • przeciętne wideo z aparatów
  • plastikowa obudowa

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu