Intel

nVidia atakuje x86 na rynku serwerów, Intel... ucieknie w samochody?

KK
Krzysztof Kurdyła
3

Rynek półprzewodników to w ostatnim czasie istny rollercoaster. Procesorów brakuje, Intel ze strachu przed Apple Silicon parodiuje stare reklamy, nVidia przejmuję ARM. Ciężko przewidzieć, w którą stronę to wszystko pójdzie w najbliższych latach. Do czasu, gdy popyt na procesory znacznie przewyższa podaż nikomu nic na tym rynku nie grozi, ale kolejne oświadczenia wielkich tego rynku pokazują, że jesteśmy świadkami głębokich i bezprecedensowych zmian.

Ofensywa serwerowa nVidii

nVidia zaprezentowała nowe procesory przeznaczone dla serwerów o wdzięcznej nazwie Grace. Są to układy oparte o architekturę ARM, w których nacisk położono na wspomaganie algorytmów sztucznej inteligencji, a także przetwarzania języka naturalnego (NLP). Układ ma być pod tym względem dziesięciokrotnie szybszy od rozwiązań opartych na architekturze x86.

Procesor, którego nazwa jest hołdem dla pionierki informatyki Grace Hooper (m.in. współtwórczyni kilku języków programowania), jest napędzany przez rdzenie ARM Neoverse, z którymi zintegrowane są układy GPU i DPU nVidii. Komunikacja wewnętrzna opiera się na autorskiej technologii NVLink, który ma zapewnić transfery 30-krotnie szybsze niż osiągane obecnie. Jednocześnie m. in. dzięki zastosowaniu pamięci LPDDR5x serwery zbudowane przy użyciu procesorów Grace mają być do 10x bardziej energooszczędne.

Pierwszymi klientami zostały już Szwajcarskie Narodowe Centrum Superkomputerowe, budujące wspólnie z HP Enterprice superkomputer Alps oraz Narodowe Laboratorium Los Alamos. W obu przypadkach systemy oparte na Grace mają zadebiutować w 2023 r. Dużym sukcesem nVidii jest też ogłoszone właśnie partnerstwo z Amazon Web Services w zakresie układów GPU. nVidia zintegruje swoje układy graficzne z procesorami AWS Graviton2 (także architektura ARM).

NVidia przygotowała też ARM HPC Developer Kit, dla tych którzy chcą sprawdzić jej rozwiązania w praktyce, składający się z procesora Ampere Altra, dwu GPU nVidia A100 oraz dwu DPU nVidia Blue-Field-2. Również w tym przypadku pochwalono się pierwszymi poważnymi klientami, wśród których są między innymi Laboratorium Narodowe Oak Ridge, Laboratorium Narodowe Los Alamos oraz Tajwańskie Narodowe Centrum Obliczeń Wysokiej Wydajności.

Intel... patrzy gdzie indziej

Tymczasem Intel ogłosił, że w ramach tworzenia nowej odnogi swojej działalności, czyli usług produkcyjnych dla innych firm, będzie się starał rozpocząć produkcję układów dla cierpiących na ich braki firm samochodowych. Optymistyczne założenia Intela przewidują wdrożenie pierwszych układów tego typu do produkcji w ciągu 6 do 9 miesięcy.

Zajmować się tym będzie wydzielony z koncernu podmiot o nazwie Intel Foundry Service. Ogłoszono równocześnie, że firma-matka dofinansuje kwotą 20 mld swoje faby w Arizonie, które mają być gruntownie rozbudowane.

Plan Intela w tym zakresie wydaje się przyszłościowy. Stany Zjednoczone będą robić wszystko, żeby jak najwięcej układów było produkowanych na miejscu i Intel ma szansę być tej polityki największym beneficjentem.

Pytanie, czy jednocześnie ma jakiś pomysł na naprawę głównej części swojego biznesu... Jak widać nVidia może zrobić Intelowi na rynku serwerowym to, co Apple Silicon robi na konsumenckim. Intel musi też w końcu przełamać niemoc w przechodzeniu na nowsze procesy litograficzne, raz dla dobra swoich układów, jak i dlatego, że to tam znajdują się najlepiej płatne zlecenia.

Jak będzie wyglądać rynek półprzewodników za 2 - 3 lata? Tego nikt chyba nie jest w stanie przewidzieć. Jedno jest chyba pewne, czasy nudy, której doświadczaliśmy, gdy Intel dominował na rynku, raczej już nie powrócą. Najważniejsze jest jednak to, żeby moce przerobowe udało się szybko rozbudować na tyle, żeby zakończyło się wariactwo z cenami i dostępnością sprzętu czy zatrzymywaniem produkcji w fabrykach.

Źródła: [1], [2]

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu