47

Nie wszystkie urządzenia Apple kompatybilne z iOS 6 dostaną lepszą nawigację. iPhone 4 i 3GS nie dostaną

Nikogo nie dziwi, że nie wszystkie urządzenia Apple dostaną aktualizację do najnowszego systemu iOS 6. Zawsze przychodzi moment w którym porzucenie kompatybilności dla tabletu czy telefonu o dwie lub trzy generacje starszego niż obowiązujący model jest rozsądne, lub wręcz konieczne. Okazuje się jednak, że dla wielu radość z aktualizacji do iOS 6 może być przedwczesna, […]

Nikogo nie dziwi, że nie wszystkie urządzenia Apple dostaną aktualizację do najnowszego systemu iOS 6. Zawsze przychodzi moment w którym porzucenie kompatybilności dla tabletu czy telefonu o dwie lub trzy generacje starszego niż obowiązujący model jest rozsądne, lub wręcz konieczne. Okazuje się jednak, że dla wielu radość z aktualizacji do iOS 6 może być przedwczesna, ponieważ część nowych funkcji będzie niedostępna na tych urządzeniach, które bez problemu mogłyby je obsłużyć. Chodzi o celowe zablokowanie niektórych funkcji również na wciąż popularnym iPhone 4. Czy tym ruchem Apple nie rozgniewa swoich klientów?

Wczoraj Kamil Mizera opisywał co zaoferuje nowa nawigacja, która ma zastąpić Google Maps. Jedną z od dawna oczekiwanych funkcji jest tak zwana nawigacja zakręt po zakręcie. Chodzi o instrukcje głosowe typu „za dwieście metrów skręć w lewo”, które bardzo pomagają kierowcy zorientować się w sytuacji bez spoglądania na ekran telefonu czy tabletu i odrywania wzroku od drogi. Drugim dodatkiem ma być tryb Flyover, dodający trójwymiarowy widok z lotu ptaka. Jak się okazuje, część urządzeń Apple, które dostaną aktualizacje do iOS 6 będą miały zablokowane obie funkcje. Nie zdziwiłbym się gdyby nie dostał jej iPad 2, ale on akurat nową nawigację dostanie, zabraknie jej natomiast na iPhone’ach 4 i 3GS. Co czyni sprawę jeszcze bardziej kontrowersyjną, nawigacja zakręt po zakręcie jest dostępna na Androidzie od dawna i bynajmniej nie mam tu na myśli najnowszej wersji 4.0. Co więcej, Google zapowiedział również dodanie widoku 3D na urządzenia mobilne.

Na tym nie koniec, iPhone 4 spotka znacznie więcej ograniczeń. Niedostępne będzie korzystanie z FaceTime za pomocą 3G/4G, pomoce głosowe oraz oczywiście w dalszym ciągu niedostępne będzie Siri. Wszystkie te ograniczenia dotyczą również iPhone’a 3GS i sięgają jeszcze dalej. Czego zabraknie w Twoim urządzeniu od Apple (odrobina złośliwość celowa) można sprawdzić w poniższej tabeli, przygotowanej przez Engadget:

Jak widać, jeśli chcemy mieć dostęp do wszystkich nowości wprowadzonych w iOS 6 jest tylko jedno wyjście, musimy mieć iPhone’a 4S, w każdym innym gadżecie czegoś zabraknie, chociaż trzeba uczciwie przyznać, że część funkcji jest po prostu powiązana z wyposażeniem danego urządzenia.

Nie ukrywam, że jestem ciekaw reakcji właścicieli iPhone’a 4, który jest najbardziej poszkodowany w tym zestawieniu. Od początku jego następca, czyli 4S był wspierany przez Apple za pomocą sztucznych ograniczeń dotyczących czwórki. Czy zatem obecni właściciele iPhone 4 pójdą i bez szemrania kupią nowszy model, wzruszą ramionami, stwierdzając, że i tak korzystają z komercyjnej nawigacji typu AutoMapa i im to jest obojętne, czy wkurzą się, że ten wciąż drogi telefon nie dostanie funkcji od dawna dostępnej w Androidzie tylko dlatego, że Apple wspiera sprzedaż głównie 4S? Dajcie znać w komentarzach :)

Ja, jako właściciel iPada 2, nie czuje się poszkodowany, z FaceTime i tak nie korzystam, więc brak obsługi 3G mnie nie interesuje, podobnie Siri wydaje się bezużyteczne w naszym kraju, a update do nawigacji, która bardzo mi sie przyda, jednak dostanę. Gdybym jednak był również właścicielem iPhone 4 nie byłbym zbyt szczęśliwy.