39

Właściwy trend polskiej prasy – Newsweek trafia „wPunkt” z nową aplikacją

Coraz bardziej podobają mi się działania polskiej prasy na rynku cyfrowym. Można powiedzieć, że zapoczątkowało to wydarzenie w październiku zeszłego roku, kiedy to Agora zaprezentowała aplikację Clou agregującą najlepsze tekty z wydawnictw Wyborczej, dodatków i magazynów. Pochwaliłem tę próbę i podobnie ustosunkuję się do nowości od Newsweeka, mając jednak na względzie kilka niedociągnięć, które trzeba poprawić.

Nowa aplikacja Newsweeka, debiutująca dzisiejszego poranka w App Store oraz Google Play, nosi nazwę „w Punkt”. Nie jest ona przypadkowa, ponieważ serwowanej wewnątrz niej treści mają nam pozwolić na zapoznanie się z najważniejszymi informacjami nadchodzącego dnia, a nie a temat tego, co już się wydarzyło. Jej fundamenty nie są więc zupełnie nowe i w mojej głowie od razu pojawia się skojarzenie z aplikacją przygotowaną przez giganta Yahoo – News Digest, która dwukrotnie każdego dnia (rano i wieczorem) zawierała zestawienie najświeższych i najważniejszych wiadomości.

Newsweek zdecydował, że najnowsze wieści czekać na nas będą każdego ranka. Za każdym razem pojawia się ich 6-10, nie są przesadnie długie, w sam raz do przeczytania wszystkich podczas śniadania, porannej kawy, w drodze na przystanek czy w autobusie lub tramwaju. Warto zaznaczyć, że nie znajdziemy ich nigdzie indziej, treści z ostatnich 5 dni są dostępne offline, a kategorie tematyczne to: Trendy, Polityka, Świat, Nauka, Opinie, Kultura, Społeczeństwo, Biznes, Historia i Technologia.

Oprócz samego tekstu materiały zawierają zdjęćia, klipy wideo i infografiki. Istnieje możliwość włączenia otrzymywania powiadomień, gdy tylko te treści będą opublikowane, więc będziemy mieli pewność, że ich nie przegapimy. Co istotne, bez problemu sięgnąć można po wiadomości ze wcześniejszych dni, więc można naprawdę szybko nadrobić swoją nieobecność. W aplikacji znalazła się też mini-gra, w której nagrodą za przeczytanie wszystkich artykułów z dnia uzyskujemy dostęp do „kartki z kalendarza”.

Sam pomysł na tego typu produkt mobilny naprawdę mi się spodobał, ale i Newsweek nie zdołał ustrzec się pewnych błędów i niedociągnięć po stronie technicznej. Martwi mnie fakt ignorowania panujących trendów oraz wytycznych dotyczących projektowania aplikacji na daną platformę. Nasze rodzime firmy w dalszym ciągu przygotowują aplikacje posiadające interfejs, który narodził się w głowie projektanta (zespołu), przez co niezbędne jest zrozumienie zasad działania aplikacji oraz nawigacji.

Przykłady? Gest „swipe” od lewej krawędzi zazwyczaj pozwala nam wrócić do poprzedniego ekran. Właśnie w ten sposób próbowałem zamknąć widok artykułu, ale zamiast oczekiwanego przeze mnie efektu, przemieściłem się do innego artykułu. Bardziej dobitnym przykładem jest wspominana przeze mnie „kartka z kalendarza” – wyjście z artykułu możliwe jest jedynie poprzez tapnięcie na przycisk „zamknij” znajdujący się… na samym końcu materiału. Początkowo nie wiedziałem nawet o jego istnieniu próbując innych metod na powrót do listy artykułów.

Jak wiemy, początki bywają trudne i zasada ta ma też zastosoanie w przypadku działań polskiej prasy, która z lepszymi lub gorszymi skutkami próbuje odnaleźć swoje miejsce na rynku cyfrowym. Docieranie do czytelników nigdy nie było tak ułatwione i utrudnione jednocześnie, dlatego każdy detal, każdy szczegół jest bardzo istotny, gdyż zniechęcenie użytkownika do aplikacji jest bardzo łatwe. Newsweeek wykonał krok dobrą stronę, liczę że równie ambitnie podejdzie do tematu rozwoju aplikacji w najbliższym czasie.