85

Największą wadą iPad jest fakt, że jest inny niż się spodziewaliśmy

Poznaliśmy dzisiaj iPad-a, szczegółowo łącznie z pełną specyfikacją, zestawem funkcjonalności, nowych aplikacji i oczywiście cenami. Początkowo cena jaką zobaczyłem była miłą niespodzianką, jak to jednak bywa przy tego typu pokazach okazało się później, że trzeba by być szalonym (moim zdaniem oczywiście) aby wydać 499 dolarów na tablet z 16GB pamięci i bez 3G. Czas też […]

Poznaliśmy dzisiaj iPad-a, szczegółowo łącznie z pełną specyfikacją, zestawem funkcjonalności, nowych aplikacji i oczywiście cenami. Początkowo cena jaką zobaczyłem była miłą niespodzianką, jak to jednak bywa przy tego typu pokazach okazało się później, że trzeba by być szalonym (moim zdaniem oczywiście) aby wydać 499 dolarów na tablet z 16GB pamięci i bez 3G. Czas też zadać sobie pytanie czy zobaczyliśmy dzisiaj rewolucyjne urządzenie, rewolucję jeśli chodzi o nowy sposób konsumpcji mediów?

System

Zacznę od najważniejszego według mnie elementu tabletu. Przed premierą iPad było wiele spekulacji na temat tego czy w urządzeniu tym zobaczymy system Mac Os czy też dostosowaną wersję oprogramowania z iPhona. Decyzja o tyle istotna, że nie dotyczy tak naprawdę samego systemu ale całej strategii związanej z iPad-em. Klasyczny OS na tablecie oznaczał by, że mam urządzenie, którego możemy używać w sposób w jakich chcemy, instalować aplikację z różnych źródeł robić generalnie wszystko to co klasycznym komputerem.

iPad to tylko duży iPod

Niestety Apple wybrało inną drogę, mamy więc tablet zarządzany przez kompletnie zamknięty i całkowicie kontrolowany przez Apple system. O ile w przypadku telefonu czy też urządzenia do multimediów czyli iPoda nie było to aż tak dużym problem o tyle w przypadku małego komputerka jest to dla mnie poważne ograniczenie.

Nie chodzi tutaj tylko o fakt, że muszę kupować czy też pobierać oprogramowanie z jednego źródła. W przypadku apple i jego 140 tysięcy aplikacji nie wydaje mi się abym miał specjalnie potrzeby, których nie spełniała by jeden z dostępnych programów. Chodzi o to, że Tablet nie jest jednak małym komputerem tylko większym i mającym więcej funkcji dodatkiem do laptopa. Brak możliwości synchronizacji przez wifi powoduje, że iPad jest jeszcze bardziej uzależniony od komputera.

iPad jest więc uzupełnieniem dla produktów jakie posiada w portfolio Apple, nie jest w żadne sposób konkurencją czy też alternatywą dla żadnego z nich.

Na razie bez rewolucji

Spodziewałem się, że Apple położy większy nacisk na nowy sposób konsumpcji klasycznych mediów czyli gazet i czasopism. Miałem cały czas przed oczami prezentację Time Inc, który pokazał aplikację umożliwiającą czytanie prasy w całkiem nowy innowacyjny sposób. Z wszechobecnymi multimediami ale jednocześnie zachowując wszystkie cechy klasycznego papierowego wydania.

Niczego takiego podczas dzisiejszej prezentacji nie wdziałem. Nie oznacza to oczywiście, że Apple nie podąża w tym kierunku. Myślę, że po prostu nie są jeszcze na to gotowi lub też nie chcą wykładać na stół wszystkich kart (muszą mieć coś w rękawie aby podtrzymywać buzz związany z ipad przed dłuższy czas po premierze)

Sprzęt

Na początku poznęcam się nieco nad brakującą kamerą. Nie rozumiem i moim zdaniem oprócz kolejnej werjis iPad z kamerą, nie ma logicznego wyjaśnienia dlaczego nie będziemy mogli przeprowadzić video rozmowy poprzez tak nowoczesne urządzenie. Brak kamery oznacza również, że tablet nie będzie w stanie obsłużyć wszelkich aplikacji AR – niezależnie od tego czy będą to programy użytkowe czy też rozrywkowe. Moim zdaniem to duży minus tego sprzętu

Brak flasha – mógłbym zrozumieć gdyby była jakakolwiek alternatywa lub też gdyby inna technologia była już tak powszechna, że nielubiany przeze mnie flash odchodził by niepamięć. Niestety strony internetowe są pełne flasha, a bez niego wyglądają po prostu idiotycznie.

Wielozadaniowość – naprawdę nie ma? W tych czasach mail nie będzie cały czas otwarty ponieważ właśnie przeglądam stronę internetową. Mam nadzieje, że coś źle zrozumiałem i nikt nie kopiuje najgorszych wad systemu z iPhona.

16GB – cena 499 dolarów przykuwa uwagę. Kiedy jednak zobaczymy specyfikację urządzenia zaczynamy rozumieć dlaczego jest tak tanio. 16GB to dwa razy mniej pamięci niż mam mój iPod z przed dwóch lat. Rozumiem, że iPad nie ma być kolejnym komputerem z gigantyczną pamięcią lecz raczej odtwarzaczem multimediów. No ale nie można przesadzać i zmuszać użytkowników do ciągłej kontroli zajętego miejsca (no dobra jest to oczywisty kopniak dla tych którzy chcieliby zaoszczędzić kilka dolarów i nie kupować droższych wariantów)

Jest jednak gorzej bo nie ma portu na karty SD ani portu USB. Nie możemy więc w szybki sposób przegrać zdjęć z naszego aparatu prosto do iPad-a. Nie można też dołożyć pamięci, której w pewnym momencie może nam po prostu zabraknąć itp. Apple wymyśliło natomiast, że zamiast wprowadzić do tableta port USB (halo Apple?? to taki standard ) sprzeda nam „connector” dzięki któremu podłączymy inne urządzenia.

Podsumowując

iPad jest na pewno innym produktem niż się spodziewałem (spodziewaliśmy). Nie jest to przełom na miarę pierwszego iPhona, ale należało by pewnie zadać sobie pytanie czy miał szansę być tak rewolucyjnym urządzeniem jak wszyscy myśleliśmy?

Braki sprzętowe (USB, kamera, karty SD itp) są dla mnie wtórne. Oczywiście chciałbym, żeby taki tablet miał w sobie wszystko ale rozumiem też, że trzeba zostawić sobie coś co można dołożyć w kolejnych wersjach tego urządzenia. Ważniejsze jest natomiast czy developerzy dostrzegą w iPad potencjał i czy zaskoczą nas kompletnie nowymi aplikacjami i rozwiązaniami.

Pytanie jakie sobie zadaję to czy tak naprawdę potrzebny mi jest teraz tak duży iPod? Jestem o tyle w dobrej sytuacji, że mój ipod jest z przed 2-3 lat i tak naprawdę myślałem o zakupie wersji Touch. Teraz więc mogę uzbierać trochę większą sumę i kupić iPad-a. a mój stary ipod pewnie będzie jeszcze długo służył mi do słuchania audiobooków w samochodzie.