10

Najlepsze imprezy robią krakowskie nerdy

Pół roku temu o tej porze, krakowska klubokawiarnia Forum Przestrzenie dosłownie pękała w szwach. Tysiąc osób, nazywających siebie „społecznością #OMGKRK” spotkało się przy drinku, by świętować kolejne półrocze obfitujące w sukcesy. I to nie byle jakie. Byli wśród nich producenci drukarek 3D, dizajnerzy, masa programistów, inwestorów i grafików. Wszyscy związani z krakowską sceną startupową. Autorką […]

Pół roku temu o tej porze, krakowska klubokawiarnia Forum Przestrzenie dosłownie pękała w szwach. Tysiąc osób, nazywających siebie „społecznością #OMGKRK” spotkało się przy drinku, by świętować kolejne półrocze obfitujące w sukcesy. I to nie byle jakie. Byli wśród nich producenci drukarek 3D, dizajnerzy, masa programistów, inwestorów i grafików. Wszyscy związani z krakowską sceną startupową.

Autorką wpisu jest Karolina Kiepas [Duckie Deck].

Co w tym wyjątkowego? – ktoś zapyta. Ale to nie jest zwyczajna grupa znajomych. Prawie każdy z nich ma w Krakowie firmę, rozwija startup albo w jakiś inwestuje. Jednak nie ma tu miejsca na zazdrość, nieetyczne zagrania czy dystans. Widać otwarcie na innych, ich potrzeby, chęć pomocy i zwykłą, ludzką serdeczność. To rzadkość w środowisku biznesowym, zwłaszcza w tak dynamicznie rosnącym. Kraków okrzyknięto startupową stolicą Polski, tętniąca od pomysłów, innowacji i wydarzeń, które skupiają osoby, którym po prostu chce się zmieniać świat. Kto jednak nie był nigdy w Dolinie Krzemowej – tej kalifornijskiej oczywiście, nie powinien pochopnie używać tej nazwy w stosunku do Krakowa.

Owszem, miasto to na pewno dynamicznie się rozwija jeśli chodzi o liczbę firm i startupów z branży IT i nowych technologii, ale, jak mówi Marek Przystaś, założyciel i szef studia Duckie Deck, które na krakowskim Zabłociu tworzy doceniane na całym świecie gry edukacyjne dla dzieci: – Mocno denerwuje mnie szastanie tym porównaniem. Nie ukrywajmy – mamy olbrzymie tyły i mianowanie się tym określeniem bardziej szkodzi niż pomaga. Przed nami jeszcze sporo pracy, by zasłużyć na taki tytuł. Joanna Oparcik, project manager w firmie zajmującej się technologią ibeaconów – Estimote, dodaje: – Kraków jest wyjątkowym miejscem pod względem liczby startupów i technologii nad którymi pracują te firmy. Podczas, gdy Warszawa wydaje się bardziej korporacyjna, krakowskie firmy kształtują nowy typ przedsiębiorczości w Polsce. Zwinny, nowoczesny i na światowym poziomie, jeśli chodzi o charakter projektów. Z tego powodu jesteśmy na niezłej drodze, aby Kraków był taką naszą „Doliną Krzemową”. To czego mi jednak brakuje to odważniejszych i bardziej otwartych na młode projekty inwestorów.

Zabłocie – tam, gdzie rosną startupy

Drugiego takiego miejsca w Polsce nie ma na pewno. Zabłocie – pofabryczna, zapomniana do niedawna dzielnica Krakowa jest dziś adresem wielu startupów. Przypada ich tu kilkanaście na kilometr kwadratowy. Swoje siedziby przenoszą tu także liczący się na rynku gracze branży tech i projekty będące w fazie zaawansowanego rozwoju. – Deutsche Telekom nieprzypadkowo wybrał Kraków i Zabłocie na siedzibę swojego Centrum Innowacyjności dla startupów z Europy Środkowo-Wschodniej hub:raum – mówi Filip Dębowski, odpowiadający w nim za eventy i komunikację w mediach – Na Kazimierzu już dawno zrobiło się za ciasno dla nas wszystkich. Turystyczny Rynek też odpada, a Zabłocie zdecydowanie wygrywa jako najbardziej atrakcyjne miejsce. Stare fabryki, budynki poprzemysłowe i industrialne hale pozwalają na śmiałe aranżowanie przestrzeni i samą przestrzeń waśnie – dodaje. Asia Oparcik podkreśla: – Sami w Estimote szukaliśmy powierzchni właśnie na Zabłociu i gdyby nie stara podgórska fabryka czekolady, która nas wszystkich zachwyciła, pewnie nasze nowe biuro powstałoby właśnie tutaj. Myślę też, że za sukcesem Zabłocia stoi fakt, że startupy starają się wybić także w sensie wizerunkowym – chcą łamać pewne stereotypy, stąd szukanie niecodziennych lokalizacji na swoje biura.

Ważnym czynnikiem przemawiającym za tą dzielnicą może być też cena wynajmu lokali – jedna z najniższych w Krakowie, co także stanowi wartość przy redukowaniu kosztów.

OMGKRK czyli dzieje się!

Środowisko startupowe i dynamicznie rozwijające się w Krakowie biznesy, mają od jakiegoś czasu swój znak rozpoznawczy – hasztag #OMGKRK. Sygnuje się nim wszelkie newsy dotyczące społeczności, jej sukcesów, a także wydarzeń, które organizowane są często i cyklicznie. Jednym z nim jest Startup Stage, największy meetupu poświęconego startupom w Krakowie. – To właśnie na jednym ze spotkań Startup Stage powstał krakowski hashtag #OMGKRK, dzięki któremu można łatwo znaleźć wszystkie informacje związane z branżą tech w mediach społecznościowych – mówi Krzysztof Kobyłecki z Innovation Nest, funduszu inwestującego w spółki oparte na modelu SaaS (software as a Service). – W Krakowie co pół roku organizujemy imprezę, na której spotyka się całe community softwareowo-technologiczno-startupowe. Można przyjść i poznać nas, zapytać o radę lub po prostu napić się piwa z ciekawymi ludźmi.

Najbliższe spotkanie środowiska #OMGKRK już 18 czerwca w klubokawiarni Forum Przestrzenie. Jak zawsze, wstęp jest wolny dla wszystkich, a jego organizatorzy przygotowują różne niespodzianki. Na #OMGKRK Summer Jam swoją obecność potwierdziło wielu twórców innowacyjnych biznesów, m.in Piotr Wilam – partner Innovation Nest i współzałożyciel Wydawnictwa Pascal; Jakub Krzych – współzałożyciel i lider projektu Estimote Inc., startupu klasy „Internet of things”; Paulina Mazurek – program manager w projekcie Google for Entrepreneurs Kraków i Richard Lucas, krakowski anioł biznesu, chętnie inwestujący w ciekawe biznesy. Impreza ma charakter otwarty, może na nią przyjść każdy, kto jest ciekawy tej społeczności i chciałby bezstresowo porozmawiać z ludźmi ją tworzącymi. – Dla jednych będzie to tylko towarzyskie spotkanie, dla innych może być szansa na nawiązanie fajnych kontaktów biznesowych. Mamy nadzieję, że jedni i drudzy będą się świetnie bawić przy dobrej muzyce, w świetnym miejscu jakim jest Forum Przestrzenie – dodaje Asia Oparcik.

Marek Przystaś z Duckie Deck podkreśla jeszcze jedną ważną rzecz: – Przed nami masa wyzwań: wyławianie talentów z uczelni, ściąganie kapitału i inwestycji do Krakowa, przekonanie władz miasta do aktywnego i mądrego działania, a także uaktywnienie dużych firm do włączenia się w nasz ruch. Jesteśmy w stanie to zrobić, jeśli połączymy siły. Między innymi dlatego cyklicznie organizujemy takie spotkania – branża ma okazję się zintegrować, a ludzie spoza poznać ją i się zainspirować. Impreza nie jest miejscem promocji poszczególnych interesów, ale okazją aby porozmawiać o przyszłości Krakowa i Polski. I to w skrócie jest celem #OMGKRK i inicjatyw związanych z tym z pozoru błahym hashtagiem.

Bezpłatna rejestracja: http://party.omgkrk.com/.