Prywatność to rzecz święta – niestety w dzisiejszych czasach można o tym zapomnieć i zapuścić się w różnego rodzaju serwisy społecznościowe i aplikacje gdzie powiemy i pokażemy więcej na swój temat niż byśmy chcieli. Wiele osób zapomina o tym, że to co piszą na Facebooku czy Twitterze może być czytane również przez ich pracodawców. Poniższy […]

Prywatność to rzecz święta – niestety w dzisiejszych czasach można o tym zapomnieć i zapuścić się w różnego rodzaju serwisy społecznościowe i aplikacje gdzie powiemy i pokażemy więcej na swój temat niż byśmy chcieli. Wiele osób zapomina o tym, że to co piszą na Facebooku czy Twitterze może być czytane również przez ich pracodawców. Poniższy komiks pokazuje jaką wpadkę można zaliczyć przy nieostrożnym korzystaniu z serwisów takich jak foursquare.com :)



Przy okazji warto wspomnieć, że chyba nie da się ukryć naszej przynależności do grup i stron na Facebook. Możemy więc głupio wyglądać w oczach np. przyszłego pracodawcy kiedy zobaczy, że należymy do grupy „bruno” , chu….w ” itp, a w CV mamy wypisane szerokie zainteresowania z pogranicza ekonomi, biznesu i kulturoznawstwa :)

obrazek pochodzi z statusthis.com