5

Mozilla zaprezentuje Marketplace na Mobile World Congress 2012. Czego możemy się spodziewać?

Mozilla zapowiedziała już atrakcje, które zobaczymy na tegorocznym Mobile World Congress w Barcelonie. Wśród nich są m.in. mobilny system operacyjny Boot to Gecko, nowe wydanie Firefoksa dla Androida oraz Mozilla Marketplace. Ta ostatnia pozycja jest szczególnie interesująca z tego względu, gdyż ma być bezpośrednim konkurentem dla Chrome Web Store, a śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie, że […]

Mozilla zapowiedziała już atrakcje, które zobaczymy na tegorocznym Mobile World Congress w Barcelonie. Wśród nich są m.in. mobilny system operacyjny Boot to Gecko, nowe wydanie Firefoksa dla Androida oraz Mozilla Marketplace. Ta ostatnia pozycja jest szczególnie interesująca z tego względu, gdyż ma być bezpośrednim konkurentem dla Chrome Web Store, a śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie, że czymś o wiele lepszym i dalej idącym niż sklep z „aplikacjami” Google. Dlaczego?

Mozilla ma wspaniały plan budowy własnego ekosystemu. Fundacja jest daleko w tyle za Microsoftem, Google, Apple i innymi, którzy stworzyli już sieć zależności między swoimi usługami, co przełożyło się na dostarczenie kompleksowych rozwiązań niwelujących potrzebę korzystania z czegokolwiek innego. Mozilla tymczasem chce przypuścić szturm na segment mobilny, który jest chyba jednym z najbardziej perspektywicznych fragmentów branży nowych technologii. Będziemy mieli zatem Firefoksa, którego zainstalujemy na desktopach, tabletach i smartfonach, mobilną platformę Boot to Gecko i sklep Mozilla Marketplace, który będzie spoiwem dla tych wszystkich elementów.

Mozilla Marketplace ma być zbiorem aplikacji pisanych w HTML 5, JavaScript i CSS. Już 27 lutego fundacja chce udostępnić programistom API (które notabene ma być też zgłoszone do W3C w celu standaryzacji), by mogli zapełnić sklep różnego rodzaju materiałami. Wtedy też przyjmowane będą pierwsze propozycje aplikacji. I nie będą to „aplikacje” z jakimi mamy do czynienia w Chrome Web Store, gdzie ponad 99 proc. stanowią linki do zewnętrznych usług i startupów. Tuaj aplikacje będą namacalne. Mało tego – jak przystało na Mozillę cała platforma będzie otwarta, więc raz kupiony produkt uruchomimy na wszystkich urządzeniach kompatybilnych z HTML 5. Widać zatem, że fundacja nie zamyka się w swoim ekosystemie, jak zrobili to pozostali. Tutaj będziemy mieli do czynienia z dużą swobodą, co powinno też odbić się odpowiednio pozytywnie na zyskach.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem Mozilla Marketplace będzie platformą zapewniającą największy zasięg i rozmach  programistom wykorzystującym w swojej pracy HTML 5. Mało tego, fundacja obiecuje, że będą oni mieli pod tym względem bardzo dużą swobodę – zarówno jeśli chodzi o etap tworzenia projektu, jak i jego dystrybucji. Nie mamy powodu w zasadzie, żeby nie wierzyć tym słowom, bo fundacja nigdy nie miała zapędów w tym kierunku. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że proces weryfikacji aplikacji zgłaszanych do Marketplace będzie skutecznie eliminował śmieci i pozycje zawierające złośliwy kod.

Podział produktów w Mozilla Marketplace nie będzie szczególnie odbiegał od schematu. Znajdziemy zatem tam takie kategorie jak muzyka, media, produktywność i oczywiście gry, które na ogół cieszą się największą popularnością.

Projekt zapowiada się bardzo interesująco to pewne. Sam mam duże nadzieje w związku z Marketplace i liczę, że Mozilla pokaże Google jak się robi takie projekty. Bo póki co Chrome Web Store to jedynie masa szumu marketingowego i nic ponad to.