56

Błyskawica wśród średniaków. Motorola One Vision robi wrażenie – recenzja

Motorola One Vision to model średniej półki, który nie musi się niczego wstydzić. Przykuwający oko design, naprawdę dobry aparat, niemal czysty Android, 128GB wbudowanej pamięci, NFC, USB-C i wiele więcej. Do tego cena na poziomie 1299zł. Wydaje się, że to smartfon, obok którego nie można przejść obojętnie, ale czy na pewno? Postanowiłem to sprawdzić.

Dane techniczne Motorola One Vision:

  • Ekran IPS 6,3” 432 PPI o rozdzielczości FHD+ (1080 x 2520 pikseli),
  • Ośmiordzeniowy procesor Exynos 9609 (2,2 GHz) z grafiką Mali G72 MP3,
  • 4GB RAM,
  • Android 9.0 Pie,
  • 128 GB pamięci wewnętrznej,
  • Slot kart microSD (hybrydowy),
  • Aparat główny: 48 Mpix + OIS f/1,7 + 5 Mpix f/2.2 (zdjęcia wyjściowe 12 MP)
  • Aparat przedni: 25 Mpix f/2.0,
  • Port USB typu C,
  • Port audio jack 3,5 mm, (u góry),
  • Wi-Fi 802.11a/b/g/n/ac, 2,4 GHz + 5 GHz
  • NFC, LTE, Bluetooth 5.0,
  • GPS / Glonass / Galileo,
  • Bateria 3500 mAh,
  • Czytnik linii papilarnych,
  • Odporność IP52,
  • wymiary: 160,1 x 71,2 x 8,7 mm,
  • waga: 180 g.

Cena w oficjalnej polskiej dystrybucji: 1299 złotych.

Motorola One Vision - Smartfon

Wygląd, wykonanie

Motorola One Vision jest dostępna w dwóch wariantach: Bronze Gradient oraz Sapphire Gradient. Do mnie trafił ten drugi. Telefon mocno przykuwa wzrok swoim wyglądem. Wszystko za sprawą rozmiarów oraz plecków, które mienią się na różne odcienie. Całość prezentuje się bardzo elegancko. Przód i tył zostały pokryte szkłem, które chroni 3D Gorilla Glass. Jedynie ramka jest z tworzywa sztucznego. Po prawej stronie umieszczono przycisk funkcyjny odpowiadający za regulację głośności, a także drugi odpowiedzialny za włączenie i wyłączenie urządzenia. Warto podkreślić, że ten pierwszy jest bardzo gładki, natomiast ten znajdujący się pod nim ma lekko chropowatą powierzchnię. Ciężko jest więc je pomylić. Na lewej krawędzi znalazł się port sim/microSD, minijack znajduję się u góry telefonu, na dole USB-C, a czytnik linii papilarnych znajdziecie na tylnej obudowie. Aparat trochę odstaje od całości i wokół niego na pewno będzie się gromadził kurz, który później ciężko doczyścić. Mnie akurat takie umiejscowienie nie przeszkadza i dobrze komponuje się z ogólnym wyglądałem One Vision.

Wyświetlacz

Zastosowany w omawianym modelu ekran 6,3” IPS LCD o rozdzielczości 1080 x 2520 pikseli i proporcjach 21:9 to dość nietypowy komponent smartfona. Mało kto decyduje się na takie rozwiązanie, ale najwidoczniej Motorola chciała, aby ten model wyróżniał się spośród innych na rynku. W ten sposób mamy nieco węższy, ale też wyższy telefon, który można komfortowo obsługiwać jedną ręką. Świetnie sprawdza się przy korzystaniu z dwóch aplikacji, oglądaniu filmów oraz graniu. Nie znajdziecie tutaj niesławnego „notcha”, ale zamiast tego jest oczko przedniego aparatu w lewym górnym rogu. O ile mnie takie umiejscowienie nie przeszkadza, tak część osób może spojrzeć na to bardziej krytycznie. Ciężko jednak oczekiwać innego rozwiązania, jeżeli nawet droższe modele decydują się na nie. Jeżeli chodzi natomiast o samą wydajność ekranu, to tą mogę określić jako zadowalającą.

Motorola One Vision - Ekran

Zagęszczenie pikseli na poziomie 432 PPI wypada tutaj na plus i nie trzeba się martwić ostrością wyświetlanego obrazu. W ustawieniach mamy do wyboru trzy warianty kolorów: naturalne, wzmocnione i nasycone, ale różnice między nimi są wręcz minimalne. Ogólny efekt jest taki, że wszystkie barwy są blade, a brak opcji zmiany temperatury i balansu bieli sprawia, że trzeba po prostu to wszystko zaakceptować. Nie oznacza to, że One Vision posiada mało wydajny ekran. Ten po prostu mógłby być trochę lepszy. Natomiast granie czy oglądanie filmów w proporcjach 21:9 jest naprawdę przyjemne, o ile aplikacja jest przystosowana do tego formatu. Niestety, nie zawsze tak jest i wtedy pojawiają się dwa czarne paski, które psują cały efekt. Omawiany model nie posiada diody powiadomień, ale zastosowano tutaj wyświetlacz Moto, który podaje niezbędne informacje na wyłączonym ekranie. Wystarczy tylko lekko dotknąć telefon lub machnąć przed nim dłonią, aby sprzęt wykonał zadanie. Ciekawa alternatywa, która dobrze sprawdza się przy użytkowaniu.

Wydajność, działanie

Choć w omawianym modelu znalazł się Exynos 9609 z grafiką Mali G72 MP3, to nie można mu zarzucić przeciętnej wydajności. Wyniki w benchmarkach mówią same za siebie — jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Smartfon ze średniej półki cenowej spisał się rewelacyjnie. System działa płynnie, nie było żadnych problemów przy przełączaniu się między aplikacjami. Te ładują się szybko, choć nie błyskawicznie. Czasami można odczuć jedynie 4GB RAM, ale były to naprawdę sporadyczne sytuacje. Kultura pracy była naprawdę pozytywna, a w przypadku wymagających gier, Motorola One Vision stanęła na wysokości zadania. Zarówno PUBG, jak i Asphalt 9, czy Lineage II nie były w stanie wywołać zadyszki telefonu. Wszystkie tytuły działały płynnie nawet przy wysokich ustawieniach graficznych w dwóch pierwszych produkcjach.

Motorola One Vision - Benchmark

Motorola zdecydowała się na czystą wersję Androida 9.0 Pie, co zagwarantowało objęcie programem Android One. Oznacza to, że One Vision będzie otrzymywać wszystkie aktualizacje przez trzy lata od momentu debitu na rynku. System nie posiada żadnej nakładki, ale producent dodał od siebie gesty Moto. To właśnie dzięki nim można wykonać zrzut ekranu, za sprawą przeciągnięcia trzech palców po ekranie w dół. Oprócz tego, do szybkiego włączenia latarki wystarczy dwukrotnie potrząsnąć telefonem. Dla użytkowników smartfonów tej firmy to żadna nowość, ale warto o tym wspomnieć dla tych, którzy dawno nie mieli Motoroli w ręku. Miłym zaskoczeniem okazało się zastosowanie szybkiej pamięci UFS. W tym przedziale cenowym rzadko producent decyduje się na komponent takiej jakości.

Test pamięci wbudowanej AndroBench:
– sekwencyjny odczyt danych – 496,69 MB/s,
– sekwencyjny zapis danych – 188,83 MB/s,
– losowy odczyt danych – 113,51 MB/s,
– losowy zapis danych – 126,64 MB/s.




Ze 128 GB pamięci wewnętrznej po pierwszym uruchomieniu dla użytkownika pozostaje około 110 GB. Ponownie, duży plus dla Motoroli, gdyż mało kto daje aż tyle przestrzeni w modelu 1299zł. Dobitnie widać, że chciano dać jak najwięcej i przekłada się to na pozytywne rezultaty. Warto jeszcze wspomnieć o czytniku linii papilarnych i możliwości odblokowania telefonu twarzą. Pierwszy moduł jest idealny. Działa i reaguje błyskawicznie, a do tego umiejscowiono go w idealnym miejscu. Druga metoda jest bardziej kapryśna. Przy dobrym świetle nie ma z nią problemów, ale przy gorszych warunkach bywa różnie, dlatego też preferowałem wybudzenie za sprawą dotyku palca.

Motorola One Vision - Telefon

Zaplecze telekomunikacyjne

One Vision wyposażono w port hybrydowy, za którego sprawą można korzystać z dwóch kart nanoSIM lub jednej wraz w połączeniu z microSD. Samo urządzenie posiada wszystko to, co obecnie jest potrzebne. Zaczynając od LTE, poprzez GPS, Bluetooth 5.0, dwuzakresowe WiFi, na NFC kończąc. Mimo obecności USC typu C udało się znaleźć miejsce na 3.5 mm złącze jacka. Wszystkie komponenty działały bez zarzutu. Ani razu nie zdarzyło się, aby połączenie z internetem zostało z nieznanych przyczyn zerwane, a jakość rozmów była naprawdę dobra. Ciężko tutaj cokolwiek zarzucić.

Jakość dźwięku

Mogłoby się wydawać, że telefon z głośnikiem mono nie będzie miał nic ciekawego do zaoferowania. Po testach mogę śmiało stwierdzić, że wcale tak nie jest. Choć mamy tutaj tylko jedno źródło, tak jakość brzmienia jest naprawdę dobra. Co więcej, wydostający się z obudowy dźwięk jest dość głośny, co bardzo przydaje się przy oglądaniu filmów, czy graniu. Dodając do tego złącze słuchawkowe, wychodzi na to, że One Vision sprawdzi się jako porządne i przenośne urządzenie muzyczne. Zastosowanie Dolby Audio jeszcze bardziej utwierdziło mnie w tym przekonaniu.

Motorola One Vision - Audio

Aparat główny

Zastosowany w One Vision aparat sprawdził się w różnych okolicznościach. Choć wszędzie podaje się parametry 48 Mpix f/1.7, to trzeba jednak pamiętać, że zdjęcia wyjściowe są w 12 Mpix. Mamy tutaj technologię Quad Pixel, która łączy cztery piksele w jeden, co daje nam większą jasność i obraz z mniejszą ilością szumów. Główny obiektyw współpracuje z tym dodatkowym (5 Mpix f/2.2), który odpowiada za głębie. Oczywiście, mamy tutaj również sztuczną inteligencję, która pomaga przy całym procesie fotografii, ale nie ma wymogu, aby z niej korzystać. Ten jednak w wielu przypadkach okazał się dość pomocny, gdyż zmiany jakie wprowadzał, nie były zbyt drastyczne. Zdjęcia zrobione za dnia są naprawdę porządne i przykuwają oko. Nie zawsze uda się przechwycić odpowiednią ilość szczegółów i detali, ale często byłem pod wrażeniem możliwości One Vision. Zresztą zobaczcie sami.













Co w przypadku zdjęć nocnych? Producent podkreśla, że Motorola One Vision jest w stanie przechwycić obraz nawet w gorszych warunkach. Warto tutaj podkreślić, że najlepsze efekty uzyskacie, wybierając tryb nocny, ponieważ automatyczny wykonuje znacznie gorsze zdjęcia. Trzeba tutaj wspomnieć, że niezbędne było zaktualizowanie aplikacji Moto Camera 2 z poziomu Google Play, aby móc bawić się po zmroku. Efekt? Byłem pod dużym wrażeniem. Nie oczekiwałem poziomu znanego z Huawei P30 Pro, a mimo to zapisane obrazy nie straszyły jakością. Warto jednak wykonać kilka zdjęć, gdyż czasami smartfon może zgubić ostrość. Nie widziałem innego średniaka z takimi osiągnięciami. Tutaj producent nie rzucił słów na wiatr i rzeczywiście dostarczył dopracowany moduł.





Pozostaje jeszcze aparat przedni i nagrywanie wideo. Jeżeli planujecie wykonywać dużo „selfie”, to Motorola powinna Was zadowolić. Zdjęcia są porządne, choć warto wyłączyć filtr upiększający, który drastycznie wygładza twarz. Warto również zwrócić uwagę, czy telefon nie prześwietla jasnego tła, gdyż wtedy przechwycone obrazy nie będą zbyt ładne. One Vision całkiem sprawie rozmywa tło za obiektem, ale do najlepszych w tej dziedzinie mu daleko. Jeżeli chodzi o wideo, to górna granica tylnego obiektywu to 4K w 30 kl./s., a przedniego Full HD 30 kl./s. Nie zabrakło również trybu Slow Motion: 1080p i 120 kl./s oraz 720p w 240 kl./s. Niestety, jakość takich filmów pozostawia wiele do życzenia.

Bateria

W Motoroli One Vision zastosowano akumulator o pojemności 3500 mAh, który pozwala na jeden dzień intensywnego użytkowania. Nie jest to wynik, który zadowoli każdego. Niby model korzysta z technologi TurboPower, która według producenta pozwala na 7 godzin pracy już po 15 minutach ładowania. Informacja ta jest prawdziwa, ale tylko w przypadku, gdy zdecydujemy się na tryb oszczędzania energii przy wyłączonym ekranie. W rzeczywistości smartfon pozwoli na godzinę-półtorej zwykłej pracy. Do pełnego naładowania akumulatora potrzeba 2 godzin. Czas pracy przy włączonym ekranie również pozostawia wiele do życzenia i oscyluje w granicach 3,5-4,5 godzin (Wi-Fi/LTE) i 5 w przypadku korzystania z samego Wi-Fi.

Podsumowanie

Testowany model pozytywnie mnie zaskoczył. Płacąc 1299zł, otrzymujecie świetny aparat, wysoką wydajność, duży ekran, NFC, USB-C i wiele, wiele więcej. Gdybym miał spędzić z nim rok lub dwa nie musiałbym się nawet zastanawiać. Dzięki imponującej przekątnej ekranu oglądanie i granie w gry jest po prostu przyjemne. Jedyny i poważany minus, to czas pracy, ale ja i tak codziennie ładuje kilka urządzeń, więc nie robi mi to wielkiej różnicy. Jeżeli jesteście w stanie to zaakceptować, to Motorola One Vision powinna spełnić wszystkie oczekiwania.

Zalety:

  • System bez nakładki
  • Wydajność, zarówno w grach, jak i w codziennym użytkowaniu
  • NFC, port 3.5 mm jack, USB typu C
  • Świetny design i wykonanie
  • Głośnik
  • Potrafi nagrywać materiały w 4K
  • Dobry aparat
  • 128 GB pamięci (UFS)
  • dual SIM
  • Trzyletnie wsparcie od Google
  • Duży ekran

Wady:

  • Czas pracy
  • Odblokowanie telefonu twarzą mogłoby działać lepiej
  • Dziura w ekranie (przedni aparat)
  • Głośnik tylko mono
  • Format 21:9 nie sprawdzi się przy wszystkich aplikacjach
  • Przydałoby się więcej znaczących opcji kalibracji ekranu