To słowo, które dzięki nowym technologiom i ewolucji może być coraz mniej używane w kontekście posiadania i własności. Świat się zmienia, to truizm, ale warto czasem przyjrzeć się tym zmianom z bliska. Wczoraj na Facebooku przeczytałem komentarz do artykułu na temat ukarania osoby, która udostępniała muzykę z sieci i teraz musi zapłacić 5 tysięcy grzywny. […]

To słowo, które dzięki nowym technologiom i ewolucji może być coraz mniej używane w kontekście posiadania i własności.

Świat się zmienia, to truizm, ale warto czasem przyjrzeć się tym zmianom z bliska. Wczoraj na Facebooku przeczytałem komentarz do artykułu na temat ukarania osoby, która udostępniała muzykę z sieci i teraz musi zapłacić 5 tysięcy grzywny. Komentarz brzmiał “niech ktoś mu powie o Spotify”. Prawda, że celnie?

W dzisiejszych czasach nie musimy posiadać czegoś na własność aby z tego korzystać. Nie ma więc potrzeby pobierania muzyki z sieci aby jej słuchać, bo jest Spotify, nie musimy kupować filmów na DVD bo jest HBO, Netflix i podobne, nie musimy nawet kupować książek ponieważ mamy je w abonamencie w Legimi.

No to może gry musimy “mieć” aby grać? Tutaj też świat się zmienia, mamy takie usługi jak EA Access, które moim zdaniem wytyczają nowy trend jeśli chodzi o granie. Były też mniej lub bardziej udane próby streamowania gier, na razie się nie udało – ale do tego też dojdziemy.

Ktoś może powiedzieć, że to wszystko ładnie i pięknie, ale to tylko przykłady odnoszące się do produktów cyfrowych i rozrywkowych.

Zobaczmy więc jak zmieniło się przez ostatnie parę lat, życie przedsiębiorców. Kiedyś MŚP do pracy potrzebowały komputerów obładowanych w oprogramowanie, do księgowości, do zarządzania magazynem, do komunikacji, do tworzenia dokumentów. Dziś za to wszystko płacimy miesięczna opłatę i najmujemy to od producentów i to w większości przypadków w formie online. Jeśli natomiast potrzebujemy sprzętu, leasingujemy go. Po co kupować na własność skoro ta forma jest w wielu przypadkach tańsza i bardziej elastyczna.

Może więc nadal musimy posiadać w firmie rzeszę różnego rodzaju specjalistów? W niektórych przypadkach to nadal konieczność w innych dział księgowości, dział techniczny, a nawet czasem dział sprzedaży to wynajęte usługi w zewnętrznych firmach. To może będąc producentem musimy mieć fabrykę? W wielu przypadkach wystarczy, że mamy dobrego i efektywnego cenowo kontrahenta.

Gdybym mógł łatwo wynająć domowy sprzęt RTV czy AGD też bym to zrobił – nie cieszy mnie fakt posiadania tych urządzeń, ale to czy są one sprawne i spełniają swoje zadanie w domu. A jeśli sprzęt się zużyje chętnie wymienię na nowy, te stary można będzie po naprawie przecież też wynająć, ale za mniejsze pieniądze.

Wiele osób podważa też dziś konieczność posiadania mieszkania, twierdząc, że wynajem jest lepszy – efektywniejszy i bardziej elastyczny. Dyskusyjna sprawa, ale to też może być trend, który w przyszłości się spopularyzuje również w naszym kraju.

Przechodzimy z epoki “moje” do epoki “mam dostępne, używam” i jest to bardzo ciekawa zmiana.