61

Apple przedstawia nowe MacBooki Pro: Najdroższy kosztuje 33 000 złotych

macbook pro
Jeżeli mieliście akurat ochotę wydać ponad 30 000 złotych na laptop, dziś nadarzyła się ku temu świetna okazja. Apple wprowadziło świeże udoskonalenia do 13-calowych oraz 15-calowych MacBooków Pro z Touch Barem.

Zacznijmy od najważniejszego: nie, notebooki giganta z Cupertino nadal nie mają pełnego zestawu portów, ani nawet przejściówki dołączanej w zestawie. Nowe MacBooki Pro nie zmieniły się pod względem wizualnym, ale producent wyposażył je w procesory Intela ósmej generacji, wyświetlacze z opcją True Tone oraz cichsze klawiatury. Urządzenia pojawiły się już w na stronie Apple.pl – możecie więc śmiało wchodzić, przeglądać opcje konfiguracyjne i udawać, że chcecie coś kupić.

13-calowego MacBooka Pro zamówimy teraz z czterordzeniowym chipem Intel Core i5 lub i7, zintegrowaną grafiką Intel Iris 655, oraz pamięcią SSD o pojemności do 2 TB. Cena podstawowej wersji nie zmieniła się i wynosi 8999 złotych, a za najwyższą opcję zapłacimy 18 399 złotych.

nowe MacBooki Pro od Apple

Poważniejsze zmiany zaszły w edycji 15-calowej. W przypadku najlepszych konfiguracji trudno powiedzieć, czy większe wrażenie robią podzespoły, czy też cena. Laptop obsługuje teraz nawet 4 TB pamięci SSD i 32 GB RAM, a kolejną świeżynkę w specyfikacji stanowi procesor Intel Core i9. Inna sprawa, że jeżeli chcecie mieć w domu najmocniejszego MacBooka w historii, musicie wydać prawie 33 000 złotych.

MacBook Pro 2018: Nie tylko mocniejszy procesor

Ulepszenia w MacBookach Pro obejmują nie tylko elementy schowane pod obudową. Wyświetlacze oraz Touch Bary wykorzystają True Tone, czyli dopasują paletę barw do warunków panujących w otoczeniu, by jak najmniej męczyć wzrok użytkowników. Klawiatura przestanie z kolei męczyć uszy naszych sąsiadów, bo mechanizm motylkowy ma działać znacznie ciszej, niż w przypadku poprzednich generacji. Niestety nie wiadomo, czy Apple wzięło również pod lupę kwestię awaryjności klawiatur. Co jeszcze? Znany z Maca Pro chip T2 stoi teraz na straży lepszych zabezpieczeń komputerów i umożliwia wywoływanie Siri komendą “Hej, Siri”. Czas pracy wszystkich modeli pozostanie bez zmian.

MacBook Pro 2018 klawiatura

Zmiany w MacBooku Pro są miłe, ale niewielkie

To tyle. Jak na cichy debiut całkiem sporo, a dla osób, które czekały na zakup MacBooka Pro, nawet drobne udogodnienia w ekranach i klawiaturach mogą stanowić sporą gratkę. Nie mówiąc już o chipach, które według Amerykanów powinny zapewniać nawet dwukrotnie wyższą szybkość w 13-calowym, i o 70% wyższą w 15-calowym laptopie.

Uważam jednak, że dla większości obecnych użytkowników MBP z Touch Barem, przesiadka raczej nie będzie miała sensu. Sam korzystam z 13-calowego MacBooka Pro z końcówki 2016 roku. Często gdy oglądam premierę nowej wersji któregoś z moich urządzeń, najpierw płaczę w poduszkę i tłumaczę sobie, że wcale jej nie potrzebuję, a później zastanawiam się, czy nie mógłbym tej poduszki sprzedać, a zysk przeznaczyć na sprzęt ;) W tym przypadku pozostałem niewzruszony – mój MacBook wciąż radzi sobie doskonale z zaawansowaną edycją wideo, nie mówiąc już o oglądaniu głupot w internecie, więc poczekam na kolejną pełnoprawną generację.

Dobrze, a co z osobami, do których nie przemawia koncepcja Touch Bara? Cóż, nie przemówi do nich również koncepcja nowych procesorów, udoskonalonych wyświetlaczy i lepszych klawiatur, bo wszystkie zmiany po prostu ominęły tańszą serię urządzeń.