19

Mac App Store – kiedy Apple zrobi wreszcie coś online?

Apple ma wyraźną awersję do internetu i niestety ten trend się nie zmienia. Firma uruchomiła dzisiaj zapowiadany wcześniej sklep z aplikacjami dla systemu Mac OS. Pomysł moim zdaniem dobry – warto uporządkować trochę rynek i zbudować silny kanał sprzedaży dzięki któremu obie strony czyli zarówno developerzy jak i Apple będą mieli szansę zarobić. Model pewnie […]

Apple ma wyraźną awersję do internetu i niestety ten trend się nie zmienia. Firma uruchomiła dzisiaj zapowiadany wcześniej sklep z aplikacjami dla systemu Mac OS. Pomysł moim zdaniem dobry – warto uporządkować trochę rynek i zbudować silny kanał sprzedaży dzięki któremu obie strony czyli zarówno developerzy jak i Apple będą mieli szansę zarobić. Model pewnie będzie podobny jak w przypadku sklepów z aplikacjami na iPhona czy iPada.

W tej chwili w sklepie znajdziemy ok 1000 programów na Mac OS z czego najbardziej reprezentatywną grupę stanowią oczywiście gry, wśród których pojawiają się tak znane tytuły jako chociażby Angry Birds.

No i wszystko byłoby pięknie gdyby Apple po raz kolejny zamiast zrobić usługę w internecie zrobił aplikację desktopową. Nie można więc w łatwy sposób przejrzeć poszczególnych kategorii czy też śledzić zmian w rankingach. Najgorsze jest natomiast to, że Mac App Store nie jest też dostępny na wszystkich wersjach systemu Mac OS. Ja niestety mam wersję Leopard i w związku z tym nie mam aktualizacji wprowadzające sklep a co za tym idzie nie mogę w żadne sposób pobierać i kupować aplikacji (nie wiem też czy są plany wprowadzenia sklepu dla starszych wersji systemu).



Doprowadza to do takich kuriozalnych sytuacji w których na przykład nie mogę pobrać dzisiaj ogłoszonej aplikacji Twittera na Mac OS ponieważ z tego co czytałem jest ona dostępna przez App Store. Przy czym oczywiście mój system nie jest na tyle starty aby ona nie mogła na nim działać. Właściwie z kompatybilnością aplikacji nie ma żadnych problemów.

Owszem można powiedzieć, że są pewne argumenty za tym aby była to aplikacja a nie sklep online. Automatyczne wykrywanie potrzeby aktualizacji oprogramowania, sugerowanie interesujących nas aplikacji na bazie tego co mam obecnie zainstalowane itp. Tylko czy nie można było po prostu zrobić dodatkowo wersji online?

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że system z czasem trzeba zaktualizować do najnowszej wersji i może sklep Apple będzie własnie jednym z powodów dla których zdecyduję się na upgrade. Natomiast nadal uważam, że w tych czasach robienie sklepu z którego nie można korzystać online i to nie zależnie od systemu jaki mamy jest co najmniej dziwne.

Mam nadzieję, że kiedyś wreszcie nastąpi ta przełomowa chwila i Apple zdecyduje się przenieść choćby część swoich zasobów do internetu.