48

Jeszcze lepszy niż rok temu. Kinomaniacy i gracze, to coś dla Was. LG OLED CX – recenzja

lg-oled-cx-2020-recenzja
Niektórzy kupują telewizory danego producenta w ciemno. Wszystko z powodu zaufania do marki i przekonania, że dotychczasowe dokonania firmy są gwarancją utrzymania poziomu przy nowych urządzeniach. Sami producenci jednak stają przed niemałym wyzwaniem, gdy ich produkty były do tej pory chwalone i dobrze oceniane, ponieważ nowe wersje telewizorów muszą wnieść coś świeżego i poprzeczka jest zawieszona niezwykle wysoko. LG postanowiło wprowadzić kilka nowości, usprawnić niektóre znane nam już elementy i efektem tej pracy jest LG OLED CX, następca zeszłorocznego modelu C9.

LG OLED  nie pomylisz z niczym innym

lg-oled-cx-2020-recenzja

Czujniejsze oko bez większych przeszkód rozpozna panel OLED, kiedy ten znajdzie się ramię w ramię z klasycznym LCD. Zalety tych telewizorów są nie do podważenia, tym bardziej że okoliczności ku eksploatacji ich możliwości są tak dobre, jak nigdy wcześniej. Filmy, seriale i gry oferują teraz jakość, która rzeczywiście błyszczy na dużych i nowoczesnych technologicznie ekranach. Liczy się bowiem nie tylko rozdzielczość, ale i takie nowinki jak HDR, częstotliwość odświeżania, wsparcie nowych technologii dźwięku oraz algorytmy i tryby wyświetlania obrazu.

Jest tego całe mnóstwo i może się wydawać, że są to drobnostki, szczególnie, gdy pomyślimy, że wcześniej otrzymywaliśmy takie nowości jak zakrzywione ekrany czy technologia 3D. Wbrew pozorom te najciekawsze zmiany zachodzą właśnie teraz, bo producenci telewizorów nie próbują wytyczać nowych ścieżek (co niejako wymuszało na nowe podejście do produkcji filmów), lecz starają się, byśmy docenili w jak największym stopniu już nakręcone materiały. Co więcej, nadszedł też czas, że telewizory mogą nam zastąpić monitory i podłączenie go do konsoli czy komputera otworzy nowe możliwości w kontekście rozgrywki.

Co oferuje LG OLED55CX3LA?

Ale zacznijmy od początku. Na testy trafił do mnie telewizor LG OLED CX o przekątnej ekranu wynoszącej 55 cali. Jest to jeden z najpopularniejszych rozmiarów i w mojej ocenie najbardziej opłacalny. Osoby ze znacznie większymi pomieszczeniami (lub dedykowanymi pokojami kinowymi) mogą zdecydować się na dużo większy ekran, ale tylko wtedy, gdy mają możliwość zasiąść na bardziej oddalonej kanapie. Znajdując się 1,5-2 metry od 55-calowego telewizora będziemy mogli dostrzec i docenić jakość materiałów w 4K oraz dopracowane tekstury w grach uruchamianych na najpotężniejszych (wciąż) konsolach i pecetach.

W najnowszych, tegorocznych modelach LG OLED znalazł się procesor obrazu Alpha Gen 3 odpowiedzialny za ulepszanie wyświetlanego obrazu przy użyciu algorytmów sztucznej inteligencji. Jego działanie jest kluczowe przy treściach o niższej rozdzielczości. W takich wypadkach jestem wyznawcą zasady z pustego to i Salomon nie naleje, ale muszę przyznać, że seriale i filmy w 1080p wypadają naprawdę korzystnie, a momentami różnica względem 4K nie jest tak duża.

Pełna specyfikacja LG OLED55CX3LA:

  • Przekątna ekranu 55 cali
  • Rozdzielczość 3840 x 2160
  • Panel 4K OLED
  • Smart TV webOS Smart TV
  • True Motion TM200 (Refresh Rate 100Hz)
  • Wygaszanie Pixel Dimming
  • Głowice DVB-T2/T, DVB-C, DVB-S2/S
  • WiFi/Bluetooth
  • HDMI wersje HDMI 2.1 (2) / HDMI 2.0 (2)
  • USB 1(Tył) / 2 (Bok)
  • Wyjścia: optyczne, słuchawkowe
  • Moc dźwięku 40W (WF:20W, 10W na kanał) (Dolby Atmos)
  • ThinQ AI (język polski) Tak
  • Nagrywanie USB
  • FILMMAKER MODE
  • Wymiary produktu (szer. / wys. / gł.) z podstawą [mm] 1228/738/251
  • Wymiary podstawy (szer. / gł.) [mm] 998/251

OLED w połączeniu z HDR (Dolby Vision) to prawdziwy pokaz fajerwerków

Natomiast gdy dysponujemy filmem lub serialem w 4K, który oferuje dodatkowo wsparcie dla HDR lub Dolby Vision, to możemy być pewni, że LG OLED CX stanie na wysokości zadania. Ciemne (czarne) partie obrazu prezentują się wyśmienicie dzięki niezależnie podświetlanym pikselom. Maksymalna wartość jasności sięga około 740 nitów, więc seans filmów oferujących dobrze przygotowane sceny w HDR będzie prawdziwą przyjemnością. Potwierdziłem to na przykładzie “1917”, gdzie nie brakuje ujęć ze skrajnie jasnymi i ciemnymi partiami obrazu. Wystrzeliwane w środku nocy flary nie są tylko jasnymi, niewyraźnymi punktami, bo możemy im się całkiem nieźle przyjrzeć. W “Jokerze” natomiast zachwycić się można kontrastem, nasyceniem barw oraz gładkimi przejściami z dobrze oświetlonych elementów do pogrążonych w cieniu teł.

Tryb filmowy (Filmmaker Mode) uratuje filmy przed wspomagaczami

nie wypada nie wspomnieć o nowości, którą wprowadza LG, a mianowicie tryb filmowy. W odpowiedzi na liczne dyskusje, komentarze, a nawet prośby widzów oraz twórców filmów, producent wdraża Filmmaker Mode, który jest odpowiedzialny za pozbycie się wszelkich wspomagaczy i usprawniaczy obrazu, które czasem pozostawały niezauważone, a czasem znacząco psuły frajdę z oglądania. Główną ofiarą nowego trybu jest upłynnianie obrazu, które sprawiało, że wydawał się on odtwarzany w przyspieszonym tempie, pomimo że pokrywał się z naturalnie brzmiącym dźwiękiem. Uaktywniając tryb filmowy mamy mieć pewność, że oglądamy film tak, jak zaplanował to sobie jego twórca. W praktyce nie zawsze podobał mi się wpływ trybu na obraz, który niejednokrotnie był mało nasycony lub zbyt ciemny.

Delikatna korekta sprawia jednak, że w mgnieniu oka mogę zrezygnować z wszelkich dodatków i skupić się na seansie. A skoro tak wymagający widz jak ja docenił taką funkcję, to podejrzewam, że zwykłym widzom spodoba się on jeszcze bardziej.

LG OLED CX najlepszym telewizorem do grania?

LG deklaruje, że najnowszy OLED CX będzie też wybornym telewizorem do grania. Specyfikacja obiecuje naprawdę sporo udogodnień i miło donieść, że znajdują one potwierdzenie w rzeczywistości. Nvidia G-Sync oraz AMD FreeSync zapewniają brak takich problemów z obrazemjak migotanie i zacinanie się, a VRR (Variable Refresh Rate) oraz ALLM (Automatic Low Latency Mode) odpowiednio pracują, by matryca adaptowała się do liczby klatek na sekundę i płynne przedstawiała obraz nawet przy najwyższej rozdzielczości i klatkarzu. W efekcie mówimy o naprawdę sprzyjających warunkach do grania, niezależnie od tego, czy wolicie konsolę, komputer, czy jesteście zwolennikami obydwu platform. W oczekiwaniu na nową generację konsol wspomnę o obecności złącza HDMI 2.1 w LG OLED CX, które gwarantuje obraz w rozdzielczości 4K przy maksymalnie 120 klatkach na sekundę. W kontekście dźwięku dodam, telewizor obsługuje Dolby Atmos oraz eARC, więc nic lepszego nie dostaniemy.

webOS – mnogość aplikacji, wygodna nawigacja i stabilność działania

Całości w telewizorze dopełnia system webOS, który podobnie jak Tizen na Samsungach posiada solidne zaplecze w postaci wszystkich kluczowych aplikacji usług VOD, telewizyjnych, muzycznych oraz informacyjnych. Bez problemu skorzystamy z Netfliksa, HBO GO, Prime Video, CHILI, Rakuten TV, Ipli, Playera, YouTube’a, CDA, Spotify czy Filmbox. Na odrębne zdanie zasługuje stosunkowo niedawno udostępniona aplikacja Apple TV oraz wcześniejsze wprowadzenie wsparcia dla AirPlay 2. Dzięki temu zyskujemy dostęp do jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego miejsca w sieci z filmami w najlepszej jakości obrazu i dźwięku.

Pilot Magic Remote to wzór do naśladowania

Sam system nie zmienił się znacząco w ostatnim czasie i nadal cechuje go przejrzystość oraz intuicyjność. Dolny pasek zawiera skróty do naszych aplikacji, menu z ustawieniami nie jest zbyt skomplikowane (choć niektóre funkcje mogłyby być lepiej opisane po polsku), a sama nawigacja może odbywać się dwutorowo, bo w zestawie cały czas LG zapewnia nam Magic Remote, który działa jak wskaźnik. Zamiast wielokrotnego przeklikiwania się po kolejnych opcjach na liście, wystarczy je wskazywać i wciskać przycisk zatwierdzenia wyboru. Najbardziej użyteczne okazuje się to przy wprowadzaniu tekstu na klawiaturze ekranowej – to zdecydowany sygnał dla Samsunga, by zastanowić się nad tym, jak można usprawnić obsługę klawiatury na ich telewizorach. Autorski webOS nie ma problemów z wydajnością i stabilnością, co kształtuje dobrą opinię o systemie od lat.

Czy warto dopłacać za tegorocznego OLED-a?

Cena LG OLED55CX3LA zaczyna się od około 6300 zł, zaś zeszłoroczny LG OLED55C9 to wydatek około 5500 zł. Najważniejsze pytanie, które będą zadawać sobie klienci, to to dotyczące różnic pomiędzy tegorocznymi, najnowszymi OLED-ami od LG, a zeszłoroczną edycją. Różnica w cenie występuje, ale czy nowości są warte dopłaty? Po krótkim rachunku sumienia odpowiedzi udzielić musicie sobie sami, ponieważ nowe funkcje trafiają w konkretne potrzeby i oczekiwania – przygotowano je z myślą o kinomaniakach oraz graczach. Z drugiej zaś strony wybierając najnowszy model będziecie pewni, że telewizor pozwoli w pełni docenić już teraz dostępne filmy oraz gry, a także nadchodzące tytuły w następnych latach.