25

LEGO Group inwestuje w nowy materiał – nadciąga koniec plastikowych klocków

Kto nie bawił się w dzieciństwie LEGO, ten… nie miał dzieciństwa. Przesadzam, ale musicie przyznać, że duńskie klocki to świetna sprawa. Bawiły się nimi miliony dzieci (dorosłych też), mimo kilku dekad na karku nadal jest to świetna rozrywka. Pytanie, co będzie dalej – firma zamierza wycofać z użycia plastikowe klocki i zastąpić je elementami z […]

Kto nie bawił się w dzieciństwie LEGO, ten… nie miał dzieciństwa. Przesadzam, ale musicie przyznać, że duńskie klocki to świetna sprawa. Bawiły się nimi miliony dzieci (dorosłych też), mimo kilku dekad na karku nadal jest to świetna rozrywka. Pytanie, co będzie dalej – firma zamierza wycofać z użycia plastikowe klocki i zastąpić je elementami z nowego materiału. Najpierw jednak musi ów materiał opracować…

Pozbycie się LEGO było wielkim błędem – tego dnia cierpiałem chyba na jasność pomroczną. Trudno, stało się, co zostało oddane, już nie wróci. Postanowiłem jednak, że dziecku (jeszcze go nie posiadam) będę regularnie kupował klocki. Przebiegły plan. Prawdopodobnie będą to jeszcze elementy tworzone z tego samego materiału, z którego producent korzysta od dekad: ABS. To ma się jednak zmienić za kilkanaście lat – korporacja postanowiła, że do roku 2030 plastikowi powie „żegnaj”.

W Danii powstać ma LEGO Sustainable Materials Centre, komórka, w której zatrudnionych zostanie 100 osób. Ich zadaniem będzie znalezienie (stworzenie?) ekologicznego materiału do produkcji klocków. Ma być nie tylko przyjazny środowisku, ale też trwały. Powinien po prostu przypominać plastik, by nowe klocki nie odbiegały od tych starych. Wbrew pozorom zadanie nie jest proste. Pewnie dlatego budżet projektu wynosi 150 mln dolarów, a na zmiany przewidziano kilkanaście lat.

LEGO chce być zielone i chyba nie ma sensu tego krytykować – skorzystać możemy na tym wszyscy. Firma już teraz inwestuje w farmy wiatrowe, pakuje klocki do mniejszych opakowań, by nie marnować surowca. Przyszedł czas na same klocki. W ubiegłym roku wyprodukowano kilkadziesiąt miliardów elementów, zużyto kilka tysięcy ton tworzywa sztucznego. Dużo i z pewnością nie przysłużyło się to środowisku naturalnemu. Jeśli zatem uda się uczynić biznes bardziej „eko” i nie stracą na tym klienci, to kibicuję.

Fascynujące jest to, że ten biznes nadal się rozwija. Lata mijają, a LEGO nie tylko nie traci na znaczeniu, ale nawet zyskuje na popularności. Nie chodzi tylko o klocki (te swoją drogą też ewoluują) – marka weszła przecież do świata gier czy filmu, niedawno okazało się, że przygotowywana jest odpowiedź LEGO na Minecrafta. Solidnie prowadzony biznes.

Grafika tytułowa: lego.com