13

Kolejne gry na wyłączność z PlayStation będą trafiać na PC

Jeszcze kilka lat temu nikomu taki scenariusz nie przeszedłby nawet przez myśl. Później uważano, że to jednorazowe "wybryki", a teraz Sony zamierza przenosić kolejne gry na PC.

Będziemy badać możliwość rozszerzenia naszych własnych tytułów na platformę PC, aby promować dalszy wzrost naszej rentowności.

To najciekawszy fragment raportu opublikowanego przez Sony Interactive Entertainment. Jasno wskazuje, że choćby świetny Horizon Zero Dawn nie będzie jedyną produkcją, która dotarła ostatecznie na PC. Nie ma to oczywiście kompletnie nic wspólnego ze strategią obraną przez Microsoft, ale chyba nikt nie spodziewa się aż takiego rozmachu. Producenci Windowsa 10 promują swoją własną platformę – zdecydowali, że jest to jeden system, niezależnie od tego czy chodzi o komputery PC czy konsolę do gier. Sony najwyraźniej po wielu latach zrozumiało, że można też zarabiać na graczach PC – szczególnie tych, którzy opierają się przed zakupem japońskiej konsoli tylko po to, by ograć tytuły na wyłączność. A skoro chcą wydawać pieniądze za te same tytuły tylko na innej platformie, to trzeba po nie wyciągnąć ręce.

God of War na PC?

Z takimi deklaracjami, które dość zasadniczo zmieniają strategię i podejście Sony, nie jest to wcale takie nieprawdopodobne. PlayStation 4 ma naprawdę świetną bibliotekę tytułów na wyłączność, które nawet przez kilka ostatnich lat nie straciły nic ze swojej grywalności. PC daje też zupełnie inne możliwości jeśli chodzi o oprawę graficzną i płynność działania, przez co gry moją jedynie zyskać. Oczywiście jeśli nie będzie takich przebojów z bugami, jak to miało miejsce w Horizon Zero Dawn. Ba, może nawet zachęcić do ponownego zakupy osoby, które mają w domu zarówno PS4 jak i PC – choćby po to, żeby zagrać w lepszych detalach.

To też ciekawy pomysł na zarabianie na „starych” grach z PlayStation 4. Zobaczcie – Sony będzie mocno promować PlayStation 5, a jednocześnie czerpać finansowe profity ze sprzedawania gier z PS4 na PC. Zawsze to jakaś dywersyfikacja przychodów gdyby jednak okazało się, że z PS5 nie idzie na starcie tak świetnie jak z poprzedniczką.

Czy ktoś coś na tym traci? Myślę, że jako gracze tylko zyskujemy. Generalnie lubię produkcje na wyłączność i uważam, że to jeden z najważniejszych argumentów za zakupem konkretnej platformy do gier – jednak im więcej osób będzie mogło sprawdzić świetne produkcje, tym lepiej.

źródło