2

Jeszcze szybsze i bardziej energooszczędne układy mobilne – Samsung pręży muskuły

Exynos 7420 to niebywały sukces – wydaje się, że Samsung rządzi i dzieli w obecnym rozdaniu na rynku chipsetów dla urządzeń mobilnych. 14 nm proces technologiczny jest jednak już „nieco za nami” i Samsung rozgląda się za jego unowocześnieniem – Business Korea donosi, że rozpoczęły się już prace nad kolejnym ważnym krokiem Samsunga w tej […]

Exynos 7420 to niebywały sukces – wydaje się, że Samsung rządzi i dzieli w obecnym rozdaniu na rynku chipsetów dla urządzeń mobilnych. 14 nm proces technologiczny jest jednak już „nieco za nami” i Samsung rozgląda się za jego unowocześnieniem – Business Korea donosi, że rozpoczęły się już prace nad kolejnym ważnym krokiem Samsunga w tej dziedzinie.

Jeszcze w tym roku zacznie się produkcja 10-nanometrowych układów dla urządzeń mobilnych. Samsung po tym będzie w stanie akceptować zamówienia od dużych klientów – Apple oraz Qualcomma najwcześniej na początku następnego roku, o ile wszystko pójdzie tak, jak należy. Samsung zdążył już zabrać TSMC kluczowych klientów – po porażce Snapdragona 810 i po tym, jak Apple nawiązał współpracę z Samsungiem w kwestii produkcji Apple A9 – wygląda na to, że Koreańczycy konsekwentnie wygryzają swojego tajwańskiego konkurenta.

Exynos

Przejście na niższą architekturę pozwala na zastosowanie o 20% większej częstotliwości, niż dotychczas, a przy okazji zaoszczędzenie do 40% energii. Otrzymamy zatem jeszcze potężniejsze i jeszcze mniej prądożerne układy w najnowszych smartfonach. Niestety, wprowadzenie nowego procesu technologicznego na rynek to kwestia roku.

Dla Samsunga sytuacja na rynku układów scalonych jest niesamowicie korzystna. Nawet, jeżeli będzie przegrywać konkurencję z Apple, będzie mógł zamortyzować sobie stratę do konkurenta ilością sprzedanych chipów. Partnerstwo z Qualcommem również robi swoje i tutaj Koreańczycy również liczą na duże profity. Co by nie mówić o Samsungu – strategia tego producenta jest niesamowicie przemyślana i sądząc po słupkach sprzedażowych – niesamowicie się sprawdza.

Grafika: 1, 2