46

Jaki internet taki i Web Star – czyli jak siebie krytkować

Webstary to taki konkurs internetowy w którym wybiera się najlepsze strony internetowe w Polsce. Konkurs w internecie może co prawda sobie zrobić każdy ale sławne webstarty były kiedyś wspierane (czy też wykreowane) przez jeszcze bardziej znany związek IAB (polecam google do rozszyfrowania skrótu). Teraz jak czytam wszyscy na Webstarach wieszają psy, Ci co kiedyś coś […]

Webstary to taki konkurs internetowy w którym wybiera się najlepsze strony internetowe w Polsce. Konkurs w internecie może co prawda sobie zrobić każdy ale sławne webstarty były kiedyś wspierane (czy też wykreowane) przez jeszcze bardziej znany związek IAB (polecam google do rozszyfrowania skrótu).

Teraz jak czytam wszyscy na Webstarach wieszają psy, Ci co kiedyś coś wygrali, Ci co nigdy nie brali udziału w konkursie i co najciekawsze również Ci co biorą udział w konkursie (to dopiero jest niezła schizofrenia).

Jest jednak jeszcze lepiej bo oto Webstarty są już nie tylko krytykowane przez uczestników ale również przez pierwotnych inicjatorów czyli IAB

„Webstary zainicjowane przez IAB obecnie obrały kurs na mieliznę (dziękujemy MMT Management za to). IAB już dano odcięło się od tego konkursu i dobrze.”

IAB jest tak bardzo zarobione, że nie ma czasu na webstarty albo stworzenie innego konkursu (w domyśle lepszego)?

Oczywiście mam swoje zdanie na temat tej imprezy (zbliżone do kategorii „Ci co nigdy nie brali udziału”) natomiast nie o tym chciałem teraz napisać.

Otóż mimo jakby się mogło wydawać złej opinii na temat Webstartów i generalnie całej otoczki związane z imprezą to jednak konkurs ten przyciąga wierchuszkę polskiego internetu. Mamy więc wszystkie portale (bądź prawie wszystkie – tego nie sprawdzałem), mamy przedstawicieli e-commerce, najlepsze agencje interaktywne oraz wiele mniejszych ale równie znanych internetowych podmiotów.

Może te Webstaru nie są wcale takie „od czapki” (jak wszyscy twierdzą) i może to właśnie ta jakość i ta formą jest reprezentacją poziomu naszego „biznesu w internecie”? Można mówić, że webstar nie jest prestiżową nagrodą – ale można też o wygranej chwalić się na bilbordach tak jak robiła to agora.

Czy więc przypadkiem nie jest tak, że jaki „biznes” takie i „konkursy”?

Webstary bez wątpienia są imprezą dla wielu kontrowersyjną (od kategorii poprzez uczestników a na wynikach kończąc) – będąc jednak wyrachowanym (a takie właśnie podejście do tego konkursu zakładam, że ma wielu w nim startujących) można powiedzieć, że jest to kolejny konkurs do zaliczenia i tyle. Przy okazji zgarnie się parę fotek i trochę rozgłosu po tym jak wyniki zostaną opublikowane.

Na koniec do wszystkich co krytykują (czyli również do mnie) – umiecie zrobić lepszą imprezę? To zróbcie. Szczególnie czekam na zaawansowany i wiarygodny system kontroli głosów bez użycia sms-ów – bo według interaktywnie.com ta metoda to porażka roku (co nie przeszkadza im startować w konkursie).

Ps. I tak właśnie webstarty spowodowały, że zacząłem krytykować samego siebie (bo nadal uważam, że to marny konkurs a z drugiej strony wiem, że krytykować zawsze łatwo).