66

Apple szykuje „rewolucję” dla iPhone 13. Będzie z czego żartować

Można Apple lubić, można Apple nie lubić, ale jedna rzecz pozostaje bez zmian. Firma ma w swoim stałym repertuarze przedstawianie technologii z których inni korzystają od lat jako niezwykłych i rewolucyjnych. I za każdym razem gdy słyszę o tym, że podchwycili jakiś nowy (dla nich) pomysł, jestem przekonany że zostanie on zaprezentowany w formie niesamowitego znaleziska i czegoś, co zmieni oblicze branży. Tak może być nadchodzącej jesieni z... always-on display.

iPhone 13 nareszcie z always-on display?

Według najnowszych przecieków podanych przez EverythingApplePro, jedną z nowości które zmierzają do iPhone 13 jest wsparcie dla trybu always-on display — doskonale znanego z całej palety urządzeń konkurencji. Wyświetlanie informacji na ekranie to — z jednej strony — nic rewolucyjnego. Z drugiej jednak, u Apple od lat takowego się nie doczekaliśmy, przynajmniej w smartfonach, bo z technologii tej gigant z Cupertino korzysta od wielu miesięcy w swoich zegarkach. Według dotychczasowych przecieków, użytkownicy nie otrzymają żadnych wielkich opcji dostosowywania wyglądu treści które będą się w tej formie pojawiać i najbliżej mu będzie do stonowanego ekranu blokady, z widocznym poziomem naładowania oraz baterii. Gdy zaś otrzymamy powiadomienie — będzie ono także widoczne, a wszystko to bez całkowitego rozświetlania urządzenia. Nie ukrywam jednak. że znacznie bardziej od always-on display cieszą mnie kolejne plotki dotyczące odświeżania 120 hz, które rzekomo miałoby trafić do nadchodzącego modelu smartfona. I tak, tutaj również spodziewam się wielkiego szału na konferencji i opowiadaniu, jak to zmieni życie. No faktycznie — z perspektywy lwiej części użytkowników „szybsze działanie” zapewnione przez odświeżanie ekranu będzie znacznie bardziej wartościowe, niż jeszcze szybszy procesor.

iPhone 13 ma też zmienić fakturę obudowy. Smartfon już nie wyślizgnie nam się z rąk?

Drugą z nowości którą miałby zaproponować iPhone 13 jest nowa obudowa. Smartfony Apple miałyby być matowe, z fakturą obudowy, która zapewni ich pewniejszy chwyt. Na tę chwilę nie wiadomo, czy dotyczy to wszystkich modeli — bo plotki dotyczą przede wszystkim modeli Pro Max, ale kto wie. Może okaże się to opcją, która trafi do wszystkich — nie tylko do najdroższych w rodzinie urządzeń. Tak się jednak składa, że to właśnie te największe modele najbardziej potrzebują takich rozwiązań, bo to żadna tajemnica że im większy smartfon, tym trudniej utrzymać go w jednej dłoni.

Jak to zwykle bywa na wiele miesięcy przed premierą nowego iPhone’a — plotek zacznie pojawiać się coraz więcej. Nie wierzę w to, że wszystkie znajdą odzwierciedlenie w faktycznym produkcie, ale im bliżej premiery, tym więcej trafionych przecieków można się spodziewać. No ale nie ukrywam, że ekran z odświeżaniem 120 hz byłby kuszącym argumentem, by przesiąść się z wysłużonego iPhone X ;-).

Źródło