24

Te nowości w iPhone 12 Pro Max to żadna rewolucja. Ale są Apple potrzebne by nadgonić konkurencję

iPhone
Premiera nowych iPhone'ów już niebawem. Za kilka tygodni wszystko stanie się jasne, kurtyna zostanie zrzucona i dowiemy się oficjalnie jakie nowości w tegorocznych modelach przygotowuje dla nas Apple. Na ten moment jednak — zostajemy w świecie plotek i przecieków — a tych nie brakuje. Najświeższe z nich pochodzą prosto od Jona Prossera, który na swoim koncie ma już wiele przecieków, które później zostawały potwierdzone. Stąd też jego duża wiarygodność. Co tym razem Prosser opowiedział nam o nadchodzącym iPhone 12 Pro Max?

 

Zobacz też: Tak będzie wyglądał iPhone 12. To się nazywa ponadczasowy design

iPhone 12 Pro Max z ekranem 120 Hz i zestawem nowości w aparacie

Prosser nie miał jeszcze w dłoniach iPhone’a 12 Pro Max, a przynajmniej nie takiego, który finalnie trafi w ręce użytkowników. To model testowy, który wykorzystywany był w testach nim nadchodzący model iPhone’a trafi do ostatecznej produkcji. I nigdy nie wiadomo — jeżeli pewne rzeczy się nie sprawdziły w praktyce, mogą zostać usunięte z finalnej wersji smartfona, ale skoro przetrwały tak długo — to jest to mało prawdopodobne. I pierwszą z nowości jest autofocus w aparacie oparty o LiDAR, który będzie mierzył odległość za pomocą laserów. Smartfon pozwoli także nagrywać wideo w 4K i 120 klatkach na sekundę, a także efekciarskie slow motion (240 klatek na sekundę) w rozdzielczości 4K. Miłośnicy nocnej fotografii zaś ucieszą się na wieść o ulepszonym trybie nocnym (dłuższy czas naświetlania, zaawansowana redukcja szumów, lepsze wsparcie dla wideo). Poza tym Face ID z każdym rokiem staje się coraz doskonalsze — i tym razem miałoby działać jeszcze szybciej, a poza tym niestraszne mu będą jeszcze dziwniejsze kąty.

Wisienką na torcie jest ekran z odświeżaniem 120 Hz — a przynajmniej taka opcja widnieje w ustawieniach. To chyba najwyższy czas, by Apple w tym temacie nadgoniło androidową konkurencję. Zresztą iPad Pro pod tym względem czaruje mnie od samego początku — to jednak daje sporego „kopa” przy codziennym użytkowaniu, sprzęty działają po prostu szybciej — i trudno tego nie zauważyć.