110

Ależ on zwinny i szybki! iOS 13 to najlepsze, co spotkało mojego iPhone’a

Już za tydzień Apple udostępni iOS 13, który został zaprezentowany przed wakacjami. Nie mogąc doczekać się kilku nowości, zdecydowałem się na instalację jednej z ostatnich wersji beta i jestem wniebowzięty tym, jaką pracę wykonało Apple.

iOS 13 to kompleksowe zmiany na zewnątrz i pod maską

Po wpadce, jaką był dla wielu użytkowników iOS 11, Apple wzięło sobie do serca cały ten potok żalu i pretensji. Oprócz nowych funkcji i wizualnych fajerwerków, nowe wersje systemów operacyjnych muszą działać sprawniej i wydajniej – tak brzmiał wspólny komunikat posiadaczy iPhone’ów i iPadów, które zwolniły po aktualizacji. Dlatego iOS 12 był przede wszystkim jedną wielką łatką. Gdyby nie kilka charakterystycznych szczegółów, można by z łatwością pomylić iOS 11 i iOS 12, bo do największych zmian doszło pod maską. System mobilny Apple wyraźnie przyspieszył, także na tak wiekowych urządzeniach, jak iPhone 6 czy iPad Air.

Najnowszy iOS 13, który zostanie publicznie udostępniony 19 września, jest połączeniem dwóch ostatnich aktualizacji. Wprowadza solidne przetasowania w wyglądzie aplikacji Przypomnienia i Zdjęcia, zbiór poprawek w wielu innych programach, możliwość bezpiecznego logowania dzięki funkcji Sign with Apple i od razu zauważalne nowości, jak tryb ciemny oraz skok w wydajności pracy systemu. Te dwie ostatnie zmiany są dla mnie najważniejszymi po pierwszych godzinach spędzonych z iOS 13 do tego stopnia, że byłbym gotów zalecić każdemu uaktualnienie telefonu do iOS 13 jeszcze przed publiczną premierą, bo jak na razie nie zauważyłem żadnych problemów w działaniu smartfona, również przy aplikacjach banków korzystających z Face ID.

A skoro o Face ID mowa, to pierwszy korzystający z tej technologii iPhone X wyraźnie przyspieszył w kwestii rozpoznawania twarzy i to do tego stopnia, że trudno mi sobie wyobrazić jeszcze bardziej ekspresowe działanie Face ID na iPhonie XS, o iPhone’ach 11 i 11 Pro nie wspominając.

Ciemny motyw – jedna z moich trzech ulubionych nowości w iOS 13

Na ciemny motyw w iOS 13 czekałem bardzo niecierpliwie od czerwca, gdy potwierdzone zostało, że taka możliwość pojawi się w systemie dla iPhone’a i iPoda touch (tylko 7. generacja). Z mojej perspektywy jej obecność jest kluczowa w kontekście aplikacji Wiadomości (gdzie biel i jasna zieleń były nie do zniesienia nawet po włączeniu Night Shift i True Tone), ale ciemne tło w Kalendarzu, Poczcie, Muzyce, Notatkach czy Podcastach jest równie istotna. Niestety, na tę chwilę tryb ciemny nie aktywuje się w aplikacjach firm trzecich (posiadają je m. in. Slack, Telegram, Twitter czy Messenger), ale prawdopodobnie zmieni się to w dniu premiery iOS 13. Tryb ciemny można włączyć na stałe albo polegać na porach zachodu i wschodu Słońca. Część systemowych tapet posiada dwie wersje przygotowane z myślą o obydwu trybach interfejsu. Wygodne.

Nie przestaje mnie jednak zaskakiwać fakt, jak mój iPhone X przyspieszył po instalacji iOS 13.1 beta 3. Uruchamianie aplikacji, rozpoznawanie twarzy (przypominam!) i wczytywanie treści jest odczuwalnie żwawsze. Trudno w tej kwestii powiedzieć cokolwiek więcej, ale myślę, że posiadacze wszystkich wspieranych przez iOS 13 urządzeń będą zadowoleni. W tym miejscu część z Was może zapytać, które z iPhone’ów będą obsługiwać iOS 13, więc spieszę z listą:

  • iPhone SE
  • iPhone 6s iPhone 6s Plus
  • iPhone 7 iPhone 7 Plus
  • iPhone 8 iPhone 8 Plus
  • iPhone X i iPhone Xr
  • iPhone XS i XS Max
  • iPhone 11
  • iPhone 11 Pro i iPhone 11 Pro Max

Dodatkowo są na niej iPady:

  • iPad Pro 12.9 – 1. i 2. generacja
  • iPad Pro 10.5
  • iPad Pro 9.7
  • iPad Pro 11
  • iPad Air 2
  • iPad Air 3
  • iPad 5. generacja
  • iPad 6. generacja
  • iPad Mini 4

Jeszcze szybszy? A i owszem. Są też nowe wersje aplikacji i panel udostępniania

Na co, poza tymi najbardziej zauważalnymi nowościami, warto zwrócić uwagę? Wspomniana aplikacja Przypomnienia nareszcie może stać się czymś więcej, niż zbiorem zapisanych przez Siri przypomnień, lecz na dogłębniejsze testy jeszcze przyjdzie czas. Podoba mi się to, co stało się z Notatkami (lepsza wyszukiwarka i organizacja treści wewnątrz notatek) oraz aplikacją Pliki, gdzie nareszcie odbywa się zarządzanie danymi z prawdziwego zdarzenia (w tym na zewnętrznych dyskach i pendrive’ach).

Nie jestem jak na razie przekonany do nowego okna udostępniania, które na szczycie posiada sugerowane kontakty w parze z aplikacją, za pomocą której prawdopodobnie zechcemy udostępnić daną treść. Poniżej widnieje klasyczna lista pozioma z aplikacjami, a pod nią kontekstowe zadania jak kopiowanie, otwieranie linków w przeglądarkach, dodawanie zdjęć do albumów czy przekazywanie multimediów do innych aplikacji. Ta nowość w największym stopniu wymaga ode mnie zmiany przyzwyczajeń i jak na razie powoli się do niej przekonuję.

Premiera iOS 13 już 19 września

Do premiery iOS 13 pozostał niecały tydzień. Tego samego dnia Apple udostępni też nową usługę subskrypcyjną z grami Apple Arcade, więc lista nowinek jeszcze się wydłuży. Również 19 września w App Store pojawi się cała lawina aktualizacji aplikacji, których twórcy będą chcieli wykorzystać nowości (m. in ciemny motyw) już pierwszego dnia, więc będzie to pracowity czas dla serwerów Apple. Jest jednak na co czekać, bo iOS 13 to najlepsze, co spotkało mojego iPhone’a, choć nie ukrywam, że miałem pewne obawy, co do instalacji wersji beta.

Trzecia ulubiona nowość w iOS 13

Oto moja trzecia ulubiona nowość w iOS 13 po ciemnym motywie i diabelnie szybkim działaniu. Tak! Apple nareszcie zmniejszyło kontrolkę głośności dzwonka i multimediów. Posiadacze Androidów będą się nabijać, a użytkownicy iPhone’ów z zachwytu się szeroko uśmiechną.