126

Ile zarobiłem na kopaniu przy pomocy notebooka z RTX 3080?

Kilka tygodni temu pisałem, że w Chinach kryptowaluty kopie się nawet na notebookach wyposażonych w karty graficzne NVIDIA GeForce RTX 30. Postanowiłem sprawdzić czy to faktycznie ma sens i ile można zarobić zatrudniając komputer do takiej pracy.

Kopanie nie jest już czarną magią

Kilka lat temu kopanie kryptowalut nie było czymś czym mógłby się zająć każdy. Konfiguracja komputera i oprogramowania aby jak najlepiej wykorzystać potencjał swojego sprzętu wymagała sporo czasu i lektury wielu poradników. Poza tym trzeba było wybrać też odpowiednią kryptowalutę, założyć sobie lokalny portfel i później go pilnować. Historii o zagubionych hasłach do portfeli wartych dzisiaj miliony USD nie brakuje. To wszystko sprawiało, że okazjonalnie zajmowanie się tym procederem raczej dla większości z nas nie miało większego sensu.

Czasy się jednak zmieniają, kryptowaluty są dzisiaj bardzo popularne, a do tego powstało ich już kilkadziesiąt i wyrósł wokół nich cały biznes. Dotyczy to również platform, które znacznie ułatwiają kopanie, oferując całą infrastrukturę potrzebną do zarządzania koparkami, oczywiście za niewielką opłatą. W rezultacie dzisiaj rozpoczęcie kopania jest łatwe jak nigdy wcześniej i sprowadza się do tego co większość z nas przerabiała już wielokrotnie. Wystarczy założyć konto i zainstalować konkretną aplikację, a później tylko patrzeć jak przybywa nam pieniędzy, nawet korzystając z notebooka.

ASUS ROG Strix Scar jako koparka do kryptowalut

Korzystając z okazji, że przez kilka tygodni miałem do dyspozycji najnowszego notebooka ASUS ROG Strix Scar z GeForce RTX 3080, którego recenzję będziecie mogli niedługo przeczytać na łamach Antyweb, postanowiłem sprawdzić jak to faktycznie jest z tym kopaniem kryptowalut. Skorzystałem z popularnej platformy Nicehash, która dostarcza wszystko co potrzebne, czyli oprogramowanie i portfel, na który wypłacany jest nam zarobek z kopania. Możliwości są jednak znacznie większe, przy pomocy panelu online możemy monitorować wszystkie nasze „koparki”, zdalnie je uruchamiać, monitorować ich wydajność itd. Na tym przykładzie widać, że kopanie to dzisiaj biznes jak każdy inny.

Nicehash portfel

Samo oprogramowanie też jest bardzo rozbudowane, to w gruncie rzeczy kombajn, który oferuje kilkanaście różnych algorytmów i pozwala przetestować nasz sprzęt pod kątem tego, który daje największy zarobek. W przypadku kart graficznych nie ma tu niczego odkrywczego, to algorytm DaggerHashimoto służący do kopania Ethereum. Nicehash co kilka godzin konwertuje nasz „urobek” na Bitcoina, dlatego zyskowność podawana jest w BTC/24h. Kopać można też przy pomocy procesora, ale jak widać poniżej wykorzystanie nawet bardzo mocnego CPU jakim jest AMD Ryzen 9 5900HX nie ma większego sensu, zarobek jest o 2 rzędy wielkości mniejszy niż w przypadku GPU i nie zwróci nawet kosztów energii.

Nicehash benchmark

Nie będę się dzisiaj zagłębiał dalej w kwestie samego oprogramowania, jeśli bylibyście zainteresowanie to dajcie znać w komentarzach, postaram się przygotować poradnik krok po kroku jak uruchomić swoją koparkę przy pomocy Nicehash i jakich ustawień użyć. Nie jest to nic specjalnie trudnego, trzeba zwrócić uwagę tylko na kilka detali jak chociażby konfiguracja oprogramowania antywirusowego, które traktuje niektóre aplikacje do kopania jak wirusy.

Ile można zarobić na kopaniu kryptowaluty na notebooku?

No dobrze, ale przejdźmy do odpowiedzi na najważniejsze pytanie, czy można na tym zarobić? Tak. Ile? To zależy. Generalnie zarobek na kopaniu w przeliczeniu na zwykłą walutę jest bardzo różny i zależy w dużej mierze od kursu BTC w stosunku do USD. To jednak nie wszystko, dochodzą też inne kwestie, jak chociażby w trakcie dużego spadku waluty, gdy wiele osób wycofuje swoje środki z kryptowalut, a przez koszty transakcyjne zyskowność z kopania jest znacznie większa. W moich krótkich testach na GeForce RTX 3080 przy wydajności około 54 MH/s było to średnio 6 USD/24h, ale zdarzały się okresy gdy zysk rósł nawet do 14 USD/24h.

Nicehash kopanie kryptowalut

Problem tylko w tym, że przy pełnej wydajności temperatury karty nie były zbyt przyjemne, podobnie jak zużycie energii, które dla całej platformy wynosiło 180 W. Przy skręconym GPU wydajność spadała do 45 MH/s, ale pobór energii do 120 W i to było znacznie bardziej opłacalną konfiguracją. Ostatecznie przez okazjonalne kopanie podczas gdy korzystałem z notebooka, przez tydzień udało mi się zarobić oszałamiające 7,9 euro. Niby niewiele, ale i tak znacznie więcej niż wydałem na prąd.

Możemy to sobie szybko policzyć, przy 120 W zużycie energii przez 24h to 2,88 kWh, co przy średniej cenie kWh ~0,7 PLN daje koszt 2 PLN. W tym czasie jestem w stanie wykopać kryptowalutę o wartości około 6 USD, czyli po aktualnym kursie ~23 PLN. Dziennie można zatem na czysto zarobić 21 PLN, co w perspektywie miesiąca daje już ponad 600 PLN. To już z pewnością nie jest mało, ale aby zwrócił się wam zakup notebooka o takiej konfiguracji to musielibyście kopać grubo ponad rok. To ryzykowne, bo po pierwsze rynek kryptowalut jest bardzo zmienny, a po drugie notebook średnio nadaje się do pracy 24/7. Jeśli już jednak macie taką maszynę i chcielibyście okazyjnie zarobić kilka PLN, to może to być całkiem niezły pomysł…

I to po części tłumaczy też dlaczego rynek kart graficznych jest dzisiaj w takim stanie w jakim jest. Opłacalność kopania nadal jest bardzo duża i dopóki ten stan rzeczy będzie się utrzymywał, dopóty będą tacy, którzy zapłacą dwa razy więcej za kartę graficzną niż jej cena sugerowana…