smartfon do 2000 złotych
7

Jak Xiaomi stało się lepsze? Historia flagowców Xiaomi Mi

Xiaomi budzi ambiwalentne skojarzenia. Dla jednych osób jest to firma, która tworzy urządzenia o świetnym stosunku ceny do możliwości, a dla drugich zwykły producent z Państwa Środka, nie zasługujący na tak duże zainteresowanie. Nie stając jednak po żadnej stronie, trzeba przyznać, że udało im się zdobyć rzesze wiernych fanów oraz znacznie zwiększyć sprzedaż, zaczynając od skromnej marki. Nikt inny nie wspiął się na szczyt w mniej niż 8 lat.

Historia Xiaomi rozpoczyna się 6 kwietnia 2010 roku. Na temat założycieli oraz samej genezy powstania nazwy, a także całej firmy, można napisać rozległy artykuł, ale dzisiaj skupimy się wyłącznie na ich topowych smartfonach. Tu jednak warto przypomnieć jeszcze jedną datę. Mianowicie 16 sierpnia 2010 – oficjalnie zapowiedziano MIUI bazujące na Androidzie. Na pierwszy telefon musieliśmy poczekać do sierpnia 2011.

W poniższym zestawieniu zająłem się „pełnymi” wersjami flagowców, tj. nie rozróżniałem dokładnie modele na ich wersje S, i czy C, oraz nie zająłem się podserią Mi Note, która zasługuje na osobny tekst.

Xiaomi Mi 1 (Xiaomi Phone)

Wszystko zaczęło się niezwykle skromnie, jeżeli chodzi o specyfikację, jednak od początku producent stawiał wszystko na oferowanie porządnych sprzętów za możliwie jak najniższą cenę. W 34 godziny od uruchomienia przedsprzedaży, zakupiono ponad 300 tysięcy egzemplarzy Xiaomi Mi 1. Wynik wciąż robi wrażenie, choć sami Chińczycy pobili go wielokrotnie w kolejnych latach. Co jednak oferował ich pierwszy flagowiec, skoro cieszył się taką popularnością?

xiaomi mi

Napędzał go dwurdzeniowy procesor Snapdragon S3 o taktowaniu 1,5 GHz lub 1,7 GHz w Mi 1S, który został uzupełniony grafiką Adreno 220, 1 GB RAM oraz 4 GB pamięci wbudowanej z możliwością rozbudowy za pomocą kart microSD. Przyzwoicie prezentował się również 4-calowy ekran TFT LCD o wysokiej, jak na tamte czasy, rozdzielczości 854 x 480 pikseli. W tym wszystkim nie wolno również zapomnieć o aparacie 8 Mpix, kamerce 2 Mpix czy baterii 1930 mAh. Od początku Chińczycy kładli nacisk na społeczność użytkowników. Xiaomi Mi 1 działał bez zarzutu nie tylko pod kontrolą MIUI, ale również nieoficjalnych wersji Androida, a producent nie kładł żadnych kłód pod nogi w przypadku modyfikacji. To się zawsze ceni. Co więcej, startowało z MIUI 2.3 (Android 2.3), a finalnie skończył aż na MIUI 5 (Android 4.1).

Xiaomi Mi 2 (Xiaomi Phone 2)

xiaomi mi

Druga generacja, której jako jest następcy udanego hitu, było znacznie łatwiej. Zaprezentowany w sierpniu 2012 Xiaomi Mi 2 rozwinął wszystko to, co najlepsze w poprzedniku i podniósł jeszcze bardziej poprzeczkę, do tego stopnia, że według danych firmy z połowy zeszłego roku, wciąż używa go lub wersji S ponad 5 milionów osób. Tak, wciąż tylu użytkowników ma ten sześcioletni model. Od samego początku wyróżniał się wybitną specyfikacją na tle swojej niskiej ceny – Samsung Galaxy SIII wypadał o wiele słabiej.

xiaomi mi

Xiaomi Mi 2 oraz Mi 2 S oferują 4,3-calowe wyświetlacze IPS TFT LCD o rozdzielczości HD. Jakby nie było, to jedne z ostatnich flagowych smartfonów ze stosunkowo małymi ekranami – w kolejnych latach byliśmy świadkami ciągłego zwiększania przekątnej. Tu postawiono na rozsądny kompromis. Jednocześnie pod względem wydajności, prezentowały się świetnie. Czterordzeniowe Snapdragony S4 Pro 1,5 / 1,7 GHz z Adreno 320, 2 GB RAM, 16 lub 32 GB pamięci wbudowanej pozwalały im wyprzedzać wszystkich swoich ówczesnych rywali, a piękne wyniki z benchmarków wprawiały w zachwyt klientów. Co ciekawsze, aparat główny miał 8 Mpix lub 13, jeżeli ktoś zdecydował się na wybór Mi 2S 32 GB. Druga generacja flagowca pozwoliła producentowi udowodnić, że udany Mi 1 nie był dziełem przypadku, a Samsung czy Apple muszą mieć się na baczności przed cudownym, chińskim dzieckiem.

Xiaomi Mi 3

W 2013 Xiaomi miało już status gwiazdy. Firma zyskała rozgłos na całym świecie, jej wizerunek chińskiego Apple umocnił się, a na oficjalną premierę nowego flagowca czekali już ludzie nie tylko w Azji. W końcu cały trud producenta został wynagrodzony. Dbałość o detale, mocne podzespoły, świetne oprogramowanie – marka stała się modna i wysoko oceniana, a dodatkowo popularność poprawiała im sprzedaż budżetowej linii Redmi. Czy jednak Xiaomi Mi 3 spełnił wszystkie oczekiwania?

Wrzesień 2013 roku pozwolił nam zobaczyć skromnie wyglądający, elegancki, wydajny telefon. Snapdragon 800, wówczas najwydajniejszy procesor, wraz z 2 GB RAM i 16 lub 64 GB pamięci wbudowanej pozwalał uruchomić każdą aplikację, a telefon działa równie szybko, co płynnie. Zmiany objęły również inne elementy, takie jak ekran, który miał już 5 cali i rozdzielczość Full HD, czy baterią, w końcu oferującą przyzwoitą pojemność 3050 mAh. Całokształt uzupełniał aparat 13 Mpix, szczerze mówiąc przeciętnej jakości, kamerka 2 Mpix, brak slotu microSD oraz ciągle prężnie rozwijane MIUI. Xiaomi Mi 3 stanowił swojego rodzaju ukoronowanie dostania się do pierwszej piątki największych producentów świata, a do drużyny Chińczykom udało się zdobyć nawet Hugo Barrę, wysoko postawionego pracownika Google.

Ciekawostka: w Azji dostępna była wersja z Nvidią Tegrą 4.

Xiaomi Mi 4

22 lipca 2014 roku szerszej publiczności pokazano Xiaomi Mi 4. Względem poprzednika poprawiono jakość wykonania, zastosowano jeszcze lepsze podzespoły, nie zapomniano również o dodaniu kilku smaczków, takich jak zmienne klapki, wśród których dostępne były nawet drewniane, nagrywania filmów w 4K czy wyjątkowo jasnego obiektywu aparatu głównego. Już ten model dysponował przysłoną f/1.8. Warto tu wspomnieć także o tym, że w trakcie trwania współpracy Xiaomi z Microsoftem, zainteresowani użytkownicy mogli przetestować właśnie na tym smartfonie testową wersję Windows 10 Mobile. Zważywszy na smutny koniec tego systemu, nie ma czego żałować, że ostatecznie niewiele wyszło z tego krótkotrwałego partnerstwa.

Jednocześnie Xiaomi Mi 4 okazał się być urządzeniem na prawie dwa sezony, ponieważ na swojego następcę musiał czekać aż do 2016. Mimo to dzielnie zniósł próbę czasu. Moim zdaniem to naprawdę dobry przykład na to, że da się stworzyć niestarzejący się smartfon, który wciąż będzie zapewniał wysoki komfort pracy oraz nie sprawi żadnych problemów. Za wydajność odpowiadał duet Snapdragon 801 i 3 GB RAM. Do tego piękny, 5-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD, aparat 13 Mpix, kamerka 8 Mpix z szerokokątnym obiektywem, akumulator 3080 mAh oraz nawet port podczerwieni. Jedyną wadę odziedziczył po poprzedniku – brak slotu na karty pamięci.

Opracowując Mi 5, Xiaomi wprowadziło do sprzedaży poprawioną wersję Mi 4C. Oferowała lepszy procesor (Snapdragon 808), poprawiony aparat, dodano złącze USB typu C oraz odświeżono wygląd – efekty zmian były nie najgorsze. W 2015 pokazano również Mi 4i, propozycję ze średniej półki, słabszego i mniej interesującego, ale jednocześnie tańszego.

Xiaomi Mi 5

Fani Xiaomi nie mieli lekko. Na debiut nowej generacji high-enda musieli poczekać aż do 24 lutego 2016 roku, jednak z perspektywy czasu trzeba przyznać, że było warto. Mimo że wówczas firma dopiero powracała do formy po gorszym sprzedażowo 2015, udało się przygotować świetny telefon, który nawet finalnie zawitał do oficjalnej dystrybucji w naszym kraju. Po pierwsze zmieniono wygląd. Nowy smartfon zaoferował charakterystyczny przycisk fizyczny ze skanerem linii papilarnych pod ekranem, który urósł z 5 do 5,15 cala zachowując swoją dotychczasową rozdzielczość Full HD.

W dodatku zadbano o wyższą jakość zastosowanych materiałów. Tym razem postawiono na szkło, choć w najwyższych wariantach można było wybrać również ceramikę, co stanowiło ciekawe urozmaicenie. Po drugie zastosowano Snapdragona 820. W sprzedaży były dostępne następujące wersje, różniące się między sobą ilością RAM i pamięci wbudowanej: 3/32, 3/64, 4/128 GB. Za odpowiednią jakość zdjęć odpowiadają aparaty 16 i 4 Mpix – drugi z nich oferuje technologię Ultrapixel, która korzysta po prostu z dwa razy większych pikseli niż w większości telefonów. Zdecydowanie był to powrót w chwale.

We wrześniu 2016 zaprezentowano również jego lepsze wersje: Xiaomi Mi 5S oraz Mi 5S Plus. Drugi z  nich to znacznie bardziej interesująca propozycja, ponieważ wyróżniał się nie tylko Snapdragonem 821, 4 lub 6 GB RAM, 5,7-calowym ekranem Full HD, baterią 3800 mAh, ale także podwójnym aparatem głównym 2 x 13 Mpix. Mi 5S był jego mniejszym wcieleniem z pojedynczym „oczkiem” 12 Mpix oraz 3 albo 4 GB pamięci operacyjnej. Co więcej, zastosowano w nich ultraszybkie kości pamięci UFS.

Xiaomi Mi 6

19 kwietnia 2017 roku nadszedł natomiast czas na ewolucję Mi 5, czyli premierę Xiaomi Mi 6. Najpoważniejszą nowością okazał się być tu aparat główny, od teraz podwójny (2 x 12 Mpix), gdzie drugi obiektyw był tele i pozwalał wykonywać zdjęcia portretowe, a pod względem jakości zbliżył się nawet do rywali. Nie oszukujmy się, ale to właśnie fotografie, szczególnie po zmroku, stanowiły piętę achillesową flagowców tej firmy. Zresztą ubiegłe dwanaście miesięcy stanowiły okres powrotu na szczyt. Producentowi udało się spełnić cel sprzed kilku lat, tj. sprzedać ponad 71 milionów telefonów, a ten rok zapowiada się jeszcze lepiej, przede wszystkim za sprawą silnej pozycji w Indiach.

Potężny. To słowo doskonale opisuje Xiaomi Mi 6, zresztą wystarczy się o tym przekonać zerkając do danych technicznych. Ośmiordzeniowy Snapdragon 835, 6 GB RAM, 5,15-calowy wyświetlacz Full HD, bateria 3350 mAh, Bluetooth 5.0, LTE kategorii 16 – w swoim segmencie cenowym to prawdziwy hit. Jedynym „ale” dla niektórych może być brak złącza słuchawkowego. Mimo tego, ten model doskonale wpisuje się w filozofię marki: porządnie, efektownie, tanio.

Czekając na Xiaomi Mi 7

Teraz powoli zbliża się czas premiery Xiaomi Mi 7, który powinien stanowić już większy krok naprzód. Osobiście nie mogę doczekać się jego prezentacji.

Którego przedstawiciela tej linii wspominacie najlepiej? Czy używacie któregoś flagowego Xiaomi Mi?