28

Gry za grosze i gratisowy Wiedźmin z kryzysem budżetowym w tle

„Panie premierze, jak tu piracić”. Odpowiedź na to pytanie jest dziś naprawdę problematyczna, bo trzeba już być ideowym przeciwnikiem praw autorskich, aby w świecie gier, pełnym następujących po sobie promocji, nadal kraść czyjąś własność intelektualną. Wystarczy poczekać kilka miesięcy, a wiele świetnych tytułów można  nabyć za śmieszne pieniądze. Zobaczcie tylko co zaprzątnie dyski komputerów w […]

„Panie premierze, jak tu piracić”. Odpowiedź na to pytanie jest dziś naprawdę problematyczna, bo trzeba już być ideowym przeciwnikiem praw autorskich, aby w świecie gier, pełnym następujących po sobie promocji, nadal kraść czyjąś własność intelektualną. Wystarczy poczekać kilka miesięcy, a wiele świetnych tytułów można  nabyć za śmieszne pieniądze. Zobaczcie tylko co zaprzątnie dyski komputerów w ten weekend.

Jak nazywa się najbardziej lubiana przez pecetowców platforma sprzedająca gry? Myślę, że są dwie propozycje, które zwłaszcza w naszym kraju mogą się podzielić tym mianem, mniej więcej po połowie.

Steam

Pierwsza propozycja dotyczy platformy Valve, która nie dość, że często sama z siebie organizuje różne promocje, to jeszcze jest środowiskiem działania akcji Humble Bundle, która nawiasem mówiąc już dawno przestało być „indie”. Od marca, kiedy wystartowała edycja Weekly Sale, mamy możliwość nabycia przez kolejne tygodnie, gier jednego producenta. Na tej stronie możecie zobaczyć, co smakowitego wysmażyła nam tym razem firma Focus Interactive.

W ofercie chciałbym się skoncentrować przede wszystkim na dwóch pozycjach. Pierwszej – Grze o Tron, która nie jest może wybitną grą, ale zawsze może osłodzić oczekiwanie na kolejne wytwory z tego uniwersum. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Martin nie jest pisarskim sprinterem, a HBO rokrocznie wypuszcza tylko 13 epizodów serialu (do wiosny jeszcze długa droga).

Za to z całego serca mogę wszystkim fanom ruszania przed monitorem nie tylko palcami, ale i głową, polecić Testament Sherlocka Holmesa. Aby dostać go w swoje ręce trzeba wysupłać, co prawda $6, ale w zamian dostajemy świetną przygodówkę, w starym stylu, z wciągającą historią i zagadkami, które pozwalają wykazać się intelektem, nie mniejszym niż londyński detektyw.

GOG

A teraz kilka słów o platformie cyfrowej dystrybucji grupy CD Projekt. Nie wiem czy sa jeszcze w Polsce jacyś gracze, którzy na swoich maszynach nie odpalili pierwszego hitu REDów czyli „Wiedźmina”… Jeśli tak to wydaje mi się, że jest ich naprawdę niewiele. Za to na świecie, przygody Geralta potrzebują jeszcze trochę promocji.

http://www.youtube.com/watch?v=XpD9fDwJZzk

Świetnie w tej roli sprawdzi się gratis, dodawany przez GOG, do każdego zamówienia, którym jest właśnie Edycja Rozszerzona pierwszego Wiedźmina. Marketigowcom platformy nie można też z pewnością odmówić poczucia humoru, gdyż w USA ma dziś miejsce jednodniowa promocja zwana „Shutdown Promo”.

Polega ona na tym, ze w związku z kłopotami w pracach budżetowych, administracji Obamy, wielu pracowników zostało wysłanych na przymusowe urlopu. No i co teraz zrobić z wolnym czasem? Najlepiej spędzić go przed komputerem, grając w tytuły symulujące zarządzanie państwem np. Tropico czy The Guild.

Aby nabyć je za połowę ceny, Amerykanie musieli przedstawić tylko zdjęcie dokumentu odsyłającego ich na przymusowy urlop. Tak robi się marketing!

Foto